Fundusz Sprawiedliwości
Fundusz Sprawiedliwości - dobrze zmieniony w 2017 r. przez ministra Zbigniewa "Zero" Ziobrę dawny Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej (FPPoPP - tworzony ze składek potrącanych z pensji osadzonych w zakładach karnych), z którego środki, zgodnie z przepisami ustawy, Kodeksu karnego wykonawczego oraz rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości, mogą być przeznaczane wyłącznie na pomoc osobom pokrzywdzonym przestępstwami, ich rodzinom oraz świadkom, na działania prewencyjne i przeciwdziałanie przyczynom przestępczości oraz pomoc postpenitencjarną. Zmiana pojawiła się w rozdziale "Pozostałe zadania finansowane ze środków Funduszu Sprawiedliwości". Zgodnie z nim, środki mogą być przeznaczone m.in. na finansowanie robót budowlanych, zakup urządzeń i wyposażenia, zakup wartości niematerialnych i prawnych czy zakup środków transportu.
Spis treści
- 1 Przykładowi beneficjenci dobrze zmienionego funduszu
- 2 Top 10 beneficjentów 2017-2023
- 3 Specjalna komisja ds. podziału środków dla strażaków
- 4 Mechanizm przyznawania dotacji
- 4.1 Zestawienia przepływu dotacji w latach 2019-2023 do okręgów, w których kandydowali członkowie Suwerennej Polski - średnio 7,7 mln zł. i do tych w których uzyskali mandat - średnio 9,3 mln zł.
- 4.2 Wściekłe ataki koalicji 13 grudnia
- 4.3 Wyważone opinie zasłużonych PiSjonarzy
- 4.4 Suwerenna Polska się odcina
- 4.5 Zbigniew "Zero" Ziobro próbuje wybielić
- 4.6 Proroctwo wieszcza Brudzińskiego
- 5 Represje koalicji 13 grudnia
- 6 Rzekoma afera "dysponenta"
- 7 "Dysponent" może się ubiegać o azyl polityczny w każdym kraju Czystej Demokracji na świecie
- 8 RPO zaprzecza torturom, ale my wiemy swoje
- 9 Inne osoby poddawane torturom w związku z rzekomą aferą Funduszu Sprawiedliwości
- 10 Polityczny sposób prowadzenia tematu Funduszu Sprawiedliwości przez Adama Bodnara
- 11 Patrz też
- 12 Linki zewnętrzne
Przykładowi beneficjenci dobrze zmienionego funduszu
- CBA - 25 mln zł.
- "Modernizacja zaplecza sportowo-rekreacyjnego" Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Raciborzu
- Wsparcie dla fundacji Lux Veritatis i Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu
- Zakup sprzętu dla jednostek Ochotniczej Straży Pożarnej - 100 mln zł.
- gmina Tuchów skrzywdzona przez Komisarz Dalli
Top 10 beneficjentów 2017-2023
- Fundacja Komitetu Obchodów Dnia Życia - 24,99 mln zł. - na kampanię społeczną dotyczącą przestępczości na drogach, w tym przekazanie 3 mln odblaskowych kamizelek z logo Funduszu Sprawiedliwości do szkół podstawowych
- Fundacja Lux Veritatis - 14,3 mln zł. - na realizację projektu "Centrum Ochrony Praw Chrześcijan (COCHP)" - odpowiedzi na falę dyskryminacji religijnej pojawiającej się na świecie i w Polsce - angażowanie się w obronę jednostek pokrzywdzonych i środowisk zagrożonych prześladowaniem
- Fundacja Alegoria - 12,38 mln zł. - na "Projekt Busol@", który zakłada walkę m.in. z chrystianofobią
- Fundacja Altum - 12,16 mln zł. - m.in. na Akademię Liderów Sprawiedliwości, która współpracuje z utworzoną przez Zbigniewa "Zero" Ziobrę Szkołą Wyższą Wymiaru Sprawiedliwości
- Stowarzyszenie Fidei Defensor - 9,2 mln zł. - na centrum przeciwdziałania przestępczości przeciwko wolności sumienia i wyznania pn. Fidei Defensor oraz na przygotowanie ogólnopolskiego cyklu szkoleń dla dorosłych w celu przeciwdziałania przyczynom przestępczości oraz pomocy osobom pokrzywdzonym przestępstwem
- Fundacja Mocni w Duchu - 9 mln zł. - na projekt "Żyj bez lęku"
- Fundacja Strażnik Pamięci - 8,05 mln zł. - na projekt "Przeciwdziałanie przestępstwom dotyczącym naruszenia wolności sumienia popełnianym pod wpływem ideologii LGBT" oraz "Przeciwdziałanie przestępstwom znieważenia Narodu lub Rzeczpospolitej Polskiej"
- Stowarzyszenie Przyjaciół Zdrowia - 7 mln zł. - na trzy lokalne portale informacyjne: szczecińskie24.pl, lubuskie.info i radomskie.info
- Fundacja Życie - 7,07 mln zł.
- Fundacja Centrum Pomocy Pokrzywdzonym i Prewencji Przestępczości - 6,81 mln zł.
Specjalna komisja ds. podziału środków dla strażaków
Przyznanie pieniędzy dla strażaków opiniowała specjalna, jedynie słuszna komisja w Ministerstwie Sprawiedliwości, w której skład jako "eksperci zewnętrzni" weszli:
- Patryk Jaki, poseł Solidarnej Polski, wiceminister sprawiedliwości
- Michał Wójcik, poseł Solidarnej Polski, wiceminister sprawiedliwości
- Beata Kempa, posłanka Solidarnej Polski, minister ds. pomocy humanitarnej
- Edward Siarka, poseł Solidarnej Polski
- Bartłomiej Wróblewski, poseł Partii
Z protokołu komisji wynika, że poseł Siarka, będący jednocześnie przewodniczącym małopolskiego Oddziału Wojewódzkiego Związku Ochotniczych Straży Pożarnych RP, jedynie słusznie rekomendował dotację na 9,926 mln zł dla OSP w Małopolsce, rzecz jasna w ramach "programu pilotażowego". Ponownie w ramach "programu pilotażowego" posłowie Solidarnej Polski, gdy byli "ekspertami zewnętrznymi", kierowali jedynie słusznie dotacje na Opolszczyznę (stamtąd do Sejmu kandydował Patryk Jaki) czy Śląsk (okręg wyborczy Michała Wójcika). Wiceminister Wójcik jedynie słusznie, w blasku fleszy informował o tym, że 7,5 mln zł trafiło właśnie na Śląsk, co odnotował m.in. "Dziennik Zachodni".
Mechanizm przyznawania dotacji
- "Tak, przed rozpoczęciem konkursu [ Zbigniew Ziobro ] rozmawiał z fundacjami, beneficjentami przyszłymi o tym, jakie będą warunki konkursu, ile pieniędzy otrzymają, o tym że zostanie udzielone im wsparcie, czyli kontakt przez jedną z zastępców dyrektora, która pisze takie wnioski, jeśli chcieliby z tego skorzystać. Były ustalane takie listy, zatwierdzane. Nic nie mogło stać się bez jego wiedzy i jego zatwierdzenia." - były dyrektor Departamentu Funduszu Sprawiedliwości w Ministerstwie Sprawiedliwości Tomasz Mraz podczas posiedzenia zespołu do spraw rozliczeń PiS (22.05.2024)
- "Minister Ziobro, minister Romanowski, minister Woś, jeden z teraźniejszych posłów Suwerennej Polski, Dariusz Matecki, który miał stworzyć, jego podmiot miał stworzyć trzy portale regionalne, które miały też tak naprawdę wychwalać poczynania polityków Suwerennej Polski." - ibidem
- "Gdzieś może dałoby się bronić to, że te portale miały prowadzić jakieś kampanie informacyjne, a przy okazji, od czasu do czasu, opublikować wizerunek konkretnego polityka, czasami przeprowadzić z nim wywiad. Co nie zmienia faktu, że celem pierwotnym było właśnie to, żeby budować kapitał polityczny przy pomocy środków Funduszu Sprawiedliwości ." - ibidem
Zestawienia przepływu dotacji w latach 2019-2023 do okręgów, w których kandydowali członkowie Suwerennej Polski - średnio 7,7 mln zł. i do tych w których uzyskali mandat - średnio 9,3 mln zł.
Wściekłe ataki koalicji 13 grudnia
- "To nie jest żadna Suwerenna Polska, tylko chciwa banda. Jeżeli wszystko to się potwierdzi, a zakładam że materiały są mocne, bo prokuratura od 2-3 miesięcy nad tym pracuje, już dziś pojawiają się informacje, że będą wnioski o uchylenie immunitetu, to znaczy że sprawa jest bardzo poważna. Jeżeli te informacje się potwierdzą, to każdy polityk Suwerennej Polski powinien tak naprawdę złożyć mandat i oddalić się z polskiej polityki." – niejaki Marcin Kierwiński w "Rozmowie Piaseckiego" w TVN24 (23.05.2024)
- "Ja akceptuję te sformułowania. Tak, kryminalna władza. Bo jeśli dzisiaj i sąd i prokuratura uznaje, że zeznania i materiały, jakie dostarczył sygnalista, czyli dyrektor Mraz, który sypie, przepraszam za to sformułowanie, swoich byłych kolegów z Ministerstwa Sprawiedliwości. Jeśli uważają, a to powiedzieli publicznie, że jego zeznania są wiarygodne, to mamy do czynienia de facto ze zorganizowaną grupą przestępczą, na czele której stał prokurator generalny. Nie było takiego państwa w Europie [...] ja nie pamiętam, żeby w jakimkolwiek państwie w Europie takimi }działaniami, które dzisiaj zasługują na opinię, na ocenę, że to jest zorganizowane działanie przestępcze, żeby na czele tego procederu stał minister sprawiedliwości – prokurator generalny." – Donald Tusk w TVP Info (23.05.2024)
- "Ja sądzę, że pod znakiem zapytania jest w ogóle los przyszły tego środowiska, bo to jest taka gangrena, tak przeżarte... Różne rzeczy w Polsce się już działy i różni politycy chodzą i mają dobre samopoczucie, natomiast tutaj mamy do czynienia z sytuacją absolutnie przestępczą, w której – mówił o tym wczoraj minister Adam Bodnar – za moment będą wnioski o uchylenie immunitetów. Zresztą PiS, prezes Kaczyński jakoś nie przesadzają w obronie tego środowiska. Jest w centrum uwagi opinii publicznej w fatalnym kontekście. W mojej ocenie nie ma tu żadnego wytłumaczenia, żadnej obrony na to, co się działo. Oni wszyscy w tym uczestniczyli, oni zrobili sobie skarbonkę partyjną z Funduszu Sprawiedliwości." - Tomasz Siemoniak w rozmowie "Jeden na jeden" w TVN24 (24.05.2024)
- "To jest całkowita degeneracja, trzeba być całkowicie zdegenerowanym, żeby pieniądze, które przeznaczone są na najbardziej potrzebujące osoby. Ludzi, którzy są ofiarami przemocy, ofiarami najcięższych przestępstw, okradać ze środków, które mają im pomóc wyjść z tych tragedii. Najgorsze jest też to, że robiła to zorganizowana grupa przestępcza, jak widzimy, ludzie, którzy nie mieli żadnych skrupułów, nie mieli żadnych hamulców. To widać, że stworzono układ mafijny, układ, w którym wyprowadzono publiczne pieniądze, przypomnę mówi o tym NIK, około 280 milionów złotych, to już jest potwierdzone przez NIK, zostało nieprawidłowo wyprowadzonych. Dzisiaj musimy zrobić wszystko, żeby tę sytuację wyjaśnić. Od lat mówiło się o tym, że Fundusz Sprawiedliwości był funduszem niesprawiedliwości. Nie, chyba nikt się nie spodziewał, dlatego jesteśmy tak bardzo zbulwersowani, szycie dokumentów jak mówią ci panowie, przygotowywanie materiałów pod to, żeby wygrywały konkretne fundacje, skala nadużyć jest ogromna." - Robert Biedroń w programie "Gość poranka" w TVP Info (24.05.2024)
- "Już w przyszłym tygodniu zgłaszam zawiadomienie do prokuratury w związku z popełnieniem przestępstwa wielokrotnego naruszenia przepisów prawa obowiązujących w Polsce w związku z wydatkowaniem środków publicznych z Funduszu Sprawiedliwości. Łącznie mówimy o dziesiątkach umów i milionów złotych. W sposób szczególny mówimy o sytuacji wydawania tych pieniędzy z pominięciem procedury konkursowej. Politycy kiedyś Solidarnej, teraz Suwerennej Polski to gamonie, popaprańcy prawni, którym się wydawało, że zmienili sobie rozporządzenie i mogą w sposób uznaniowy, polityczny, prywatny wykorzystywać publiczne pieniądze." - niejaki Krzysztof Kwiatkowski na briefingu prasowym (31.05.2024)
Wyważone opinie zasłużonych PiSjonarzy
- "Czy może się to podobać, czy nie, organem, który dysponował tym funduszem, a więc podejmował decyzje, był minister, w tym wypadku minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Te procedury miały charakter konsultacyjno-doradczy, pewne propozycje były ministrowi przedstawiane [...] te wszystkie rewelacje, że minister wpływał, minister nie wpływał. [...] Jeżeli chodzi o Fundusz Sprawiedliwości, możemy to oceniać negatywnie czy pozytywnie [...] tak litera prawa przyznawała uprawnienia ministrowi sprawiedliwości, myślę, że to do tej pory obowiązuje." – Piotr Gliński (pseudonim konspiracyjny: "Profesor Tablet") w programie "Sedno Sprawy" Radia Plus (24.05.2024)
Suwerenna Polska się odcina
Zbigniew "Zero" Ziobro próbuje wybielić
Wersja niejakiego Tomasza Mraza (zeznanie przed parlamentarnym zespołem ds. rozliczeń Naszej Partii - 27.05.2024)
- "Miała miejsce jedna sytuacja, która szczególnie zapadła mi w pamięć. To była umowa na półtora albo na dwa miliony, gdzie minister Romanowski powiedział mi, że jest takie polecenie, żeby taką umowę zawrzeć. Miał do nas przyjść wniosek, mieliśmy przygotować umowę i wtedy dodał: jest do zoperowania "pierwsze kolano RP".
W rozmowie, której zapis opublikował onet.pl, uczestniczyli: Tomasz Mraz, były wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski oraz dwie kobiety, które były w przeszłości urzędniczkami Ministerstwa Sprawiedliwości zajmującymi się Funduszem Sprawiedliwości - w trakcie spotkania zastanawiano się nad odpowiedziami, których należy udzielać podczas przesłuchań przed komisją śledczą ds. Funduszu Sprawiedliwości. Rozmowa dotyczyła szpitala im. prof. Adama Grucy w Otwocku - były Wuc przeszedł w tej placówce dwie operacje kolana, w 2019 i 2022:
- Tomasz Mraz: " Ja pamiętam tylko, że mi wtedy mówiłeś coś tam: jest kolano do zoperowania. "To" kolano ."
- Marcin Romanowski: "Bardziej chodziło o to, że warto mieć dobrą relację z tym gościem [ prof. Jarosławem Czubakiem - dyrektorem szpitala w Otwocku ], bo to jest człowiek, wiesz, związany z Kaczyńskim, więc na takiej zasadzie. Na ewentualne pytania komisji śledczej dotyczące tej sprawy można odpowiedzieć: Proszę wybaczyć, ale nie prowadzę kalendarza kuracji pana premiera Kaczyńskiego. Nie mam na ten temat wiedzy."
Szpital w ciągu pięciu lat dostał łącznie około 18,5 mln zł.:
- 1 010 917,91 złotych - termin zakończenia realizacji ustalono na 28 sierpnia 2019
- 3 980 626,43 zł - termin zakończenia realizacji: 18 marca 2021
- 3 499 724,26 zł - termin zakończenia realizacji: 24 października 2022
- 9 969 000 zł - ostatnia transza tej dotacji ma zostać wypłacona z końcem 2024
Proroctwo wieszcza Brudzińskiego
- "Nie dajcie sobie bełtać błękitu w głowie. Wie pan mieliśmy do czynienia w poprzedniej kampanii z olbrzymią aferą, była to afera wizowa. Setki, tysięcy sprzedawanych wiz rzekomo na straganach, w państwach afrykańskich – co dzisiaj mamy, kapiszon. Więc proszę państwa takim samym kapiszonem będzie ta afera [ Funduszu Sprawiedliwości ], wrzucają na tydzień przed wyborami pewną narrację, nikt formalnie, prokuratura zarzutów nie stawia. Za chwilę okaże się, że jak się wszystko wyciśnie, to jedynym zarzutem będzie to, że te wozy strażackie czy inne urządzenia, czy inne środki służące ratowaniu życia, czy również wspieraniu ofiar przestępstw w ogóle gdziekolwiek trafiały." - Joachim Brudziński w Radiu Plus (29.05.2024)
Represje koalicji 13 grudnia
"Prokurator Generalny Adam Bodnar przekazał dzisiaj do Marszałka Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej Szymona Hołowni wniosek o wyrażenie przez Sejm Rzeczypospolitej Polskiej zgody na pociągnięcie posła na Sejm RP Marcina Romanowskiego do odpowiedzialności karnej oraz jego zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie." – komunikat Prokuratury Krajowej (19.06.2024)
- "Poseł Romanowski jest atakowany przez większość rządzącą. Dla mnie jest to zemsta, dla mnie jest to represja w stylu takim, jakiego możemy doświadczyć, jakiego doświadcza opozycja za wschodnią granicą naszego kraju, bo jeżeli we wniosku jest stwierdzenie, że ma być aresztowany dlatego, żeby nie mataczył, to proszę państwa. Poseł KO, polityk Roman Giertych przecież ileś konferencji prasowych w tej sprawie zorganizował. To czy on mataczył czy nie mataczył. To nadprokurator, jak się okazuje." - Mariusz Błaszczak na konferencji prasowej w Sejmie (19.06.2024)
Jedynie słuszna niemerytoryczna riposta Marcina Romanowskiego
- "Wniosek o odebranie mi immunitetu poselskiego i aresztowanie w związku z Funduszem Sprawiedliwości to polityczna ustawka i zemsta Tuska i Giertycha, osobiście zainteresowanych zdyskredytowaniem ministra Zbigniewa Ziobro oraz zniszczeniem środowiska Suwerennej Polski i całej Zjednoczonej Prawicy. [...] Decydując o programach naborach czy konkursach, wybierałem takie cele, które były ważne dla obrony wartości, na których zbudowana jest nasza wspólnota narodowa i porządek prawny. Dlatego walczyłem z chrystianofobią i polonofobią, działem [ pisownia oryginalna ] na rzecz tradycyjnej rodziny oraz sprzeciwiałem się genderowej deprawacji najmłodszych. Konsekwencja i determinacja w tych działaniach - a także w mojej aktywności poselskiej owocującej kilkunastoma zawiadomieniami o podejrzeniu przestępstwa m.in. na Tuska, Kierwińskiego, Bodnara czy Sienkiewicza - to rzeczywista przyczyna obecnego ataku Koalicji 13 grudnia. [...] Zarzuty opierają się na insynuacjach Tomasza Mraza, który działa jako prowokator, a którego wyjaśnienia przygotowywał Giertych, co sam przyznał. Preparowane i przygotowywane pod ustaloną tezę pocięte taśmy o wątpliwej autentyczności. A te, których nie przekazał z pewnością nie pasują do intrygi i obalają wszelkie insynuacje. Wnioski o uchylenie immunitetów polityków Platformy są teraz wycofywane, a posłowie opozycji mają być pozbawiani wolności." - na portalu X (19.06.2024)
Zagrywka "Gazety Wybiórczej" ewidentną fałszywką
W dniu 1 lipca 2024 tak zwana "Gazeta Wybiórcza" publikuje ewidentną fałszywkę - bardzo elegancki list Naszego Umiłowanego Przywódcy, Jego Ekscelencji Naczelnika Państwa Wolskiego, Skromnego Pracownika Winnicy Pańskiej, Dobrego Pasterza i Nowego Zbawiciela Wolski, Obrońcy Europy przed islamem, Wielkiego Higienisty, niezłomnego i charyzmatycznego, przypadkowo niedointernowanego, Cudownie Ocalonego Prezesa-Premiera-prawie Prezydenta Jarosława (węg.: Jarosláth) Chwilowo-Odmienionego-Kaczyńskiego do Zbigniewa "Zera" Ziobry, który rzekomo został znaleziony w marcu 2024 przez ABW w mieszkaniu czystego jak łza i kryształ górski razem wzięte posła Suwerennej Polski, wybitnego PiSjonarza Marcina Romanowskiego rzekomo zamieszanego w szytą grubymi nićmi przez koalicję 13 grudnia, a w szczególności przez restaurowany Tymczasowy Rząd Okupacyjny pod wodzą osławionego coraz gorzej w Unii przyjmowanego germanofila, byłego samozwańczego tak zwanego "prezydenta" Unii Europejskiej i kadrowego agenta Angeli Merkel, byłego marionetkowego "premiera" przestępczego Tymczasowego Rządu Okupacyjnego, zbiegłego w niesławie z Wolski obywatela znienawidzonych Niemiec i ohydnego perekińczyka, Donalda Tuska (pseudonim operacyjny: "Herr Donald"), na którego osobiste polecenie działają Rzeźnik Praw Obywatelskich, niejaki Adam Bodnar et consortes, wyssaną z brudnego palca, tak zwaną aferę Funduszu Sprawiedliwości, w którym to liście z 26 sierpnia 2019 były Wuc rzekomo nakazał Zbigniewowi "Zeru" Ziobrze "natychmiastowe zakazanie" kandydatom Suwerennej Polski korzystania z Funduszu Sprawiedliwości w trakcie kampanii wyborczej i przekazywania jakichkolwiek pieniędzy z Funduszu w czasie kampanii 2019 - "Jeśli okaże się, że ich kampania była finansowana niezgodnie z przepisami, PKW może odebrać PiS-owi subwencję - rocznie ponad 25 milionów złotych. Może też wystąpić o zwrot pieniędzy za kadencję 2019-23" ("Gazeta Wybiórcza") - co spowodowało, podczas ad hoc zorganizowanej konferencji prasowej, natychmiastowy niebywale wręcz wściekły atak osławionego coraz gorzej w Unii przyjmowanego germanofila, byłego samozwańczego tak zwanego "prezydenta" Unii Europejskiej i kadrowego agenta Angeli Merkel, byłego marionetkowego "premiera" przestępczego Tymczasowego Rządu Okupacyjnego, zbiegłego w niesławie z Wolski obywatela znienawidzonych Niemiec i ohydnego perekińczyka, Donalda Tuska (pseudonim operacyjny: "Herr Donald") na Naszą Partię, a w szczególności na samego Naszego Umiłowanego Przywódcę, Jego Ekscelencję Naczelnika Państwa Wolskiego, Skromnego Pracownika Winnicy Pańskiej, Dobrego Pasterza i Nowego Zbawiciela Wolski, Obrońcę Europy przed islamem, Wielkiego Higienistę, niezłomnego i charyzmatycznego, przypadkowo niedointernowanego, Cudownie Ocalonego Prezesa-Premiera-prawie Prezydenta Jarosława (węg.: Jarosláth) Chwilowo-Odmienionego-Kaczyńskiego :
- "W sprawie domniemanego listu Jarosława Kaczyńskiego mam tylko trzy pytania. [...] Na wszystkie te trzy pytania Jarosław Kaczyński powinien odpowiedzieć natychmiast. Nie dlatego, że ja zadaję te pytania, tylko dlatego, że jest to winien opinii publicznej, także swoim wyborcom, Pierwsze pytanie oczywiste: czy to jest prawdziwy list? Czy Jarosław Kaczyński rzeczywiście wystosował list, w którym przestrzega przed nielegalnym wykorzystywaniem środków z Funduszu Sprawiedliwości na rzecz kampanii wyborczej polityków Zjednoczonej Prawicy? Po drugie: czy Jarosław Kaczyński w związku z tym, co napisał w tym liście, rzeczywiście wiedział o skali tego zjawiska nielegalnego wykorzystywania środków publicznych, które miały służyć ofiarom przestępstw i wypadków? Nielegalnego wykorzystywania na rzecz kampanii wyborczej swojego obozu politycznego. Trzecie, najważniejsze pytanie: jeśli miał wiedzę, tą wiedzą dzielił się w tym liście ze swoimi partnerami politycznymi, to czy i kiedy zawiadomił prokuraturę o tym, że dzieją się takie rzeczy? [...] Przypominam, każdy funkcjonariusz publiczny, w tym poseł – Jarosław Kaczyński jest takim funkcjonariuszem chciałoby się powiedzieć od zawsze – jest zobowiązany prawnie do natychmiastowego powiadomienia prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa, jeśli jest świadkiem lub posiada taką wiedzę. Panie Jarosławie, powinien pan na te pytania odpowiedzieć przede wszystkim opinii publicznej, zanim będzie pan na te pytania odpowiadał przed organami ścigania."
Obnażająca całą mizerię prowokacji "Gazety Wybiórczej", celna riposta Naszej Partii
- "Można by określić tę publikację Gazety Wyborczej jako kolejny kapiszon Gazety Wyborczej, to już cała seria kapiszonów, a po drugie proszę zwrócić uwagę na stwierdzenia w tym liście, o ile potwierdzą się przypadki. Pan premier Jarosław Kaczyński zawsze dbał o wysoki poziom tych spraw, które dotyczą właśnie transparentności, przejrzystości życia publicznego, dlatego wtedy, kiedy pojawiła się wrzawa medialna, zwrócił się do ministra Zbigniewa Ziobry listownie z prośbą o wyjaśnienia. Wyjaśnienia zostały złożone, a więc w związku z tym cała rzecz koncentruje się na tym kapiszonie Gazety Wyborczej. Być może to nie przypadek, że dziś, 1 lipca, kiedy wzrastają ceny energii i gazu, takie kapiszon został odpalony. Z Funduszu Sprawiedliwości dzisiejsza koalicja rządząca uczyniła sobie pałkę na opozycję I próbuje tą pałką właśnie zgładzić opozycję, Prawo i Sprawiedliwość, bo nie potrafią wygrać w wyborach. " – Mariusz Błaszczak na konferencji prasowej (01.7.2024)
Polityczne aresztowania w ponownie restaurowanej III RP
Związane z Funduszem Sprawiedliwości
Marcin Romanowski
W dniu 15 lipca 2024 po całkowicie bezprawnym odebraniu mu immunitetu i zgodzie przejętego podstępem Sejmu na aresztowanie Marcin Romanowski został aresztowany przez ABW.
- "W toku śledztwa dotyczącego nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości prokurator uzyskał materiał dowodowy pozwalający na przedstawienie Marcinowi Romanowskiemu zarzutów popełnienia 11 przestępstw, w tym brania udziału w zorganizowanej grupie mającej na celu popełnianie przestępstw przeciwko mieniu, a w szczególności poprzez przekraczanie uprawnień, niedopełnianie obowiązków oraz poświadczanie nieprawdy w dokumentach, wyrządzanie szkody w wielkich rozmiarach w mieniu Skarbu Państwa. W dniu 19 czerwca prokurator zawnioskował do Sejmu o wyrażenie zgody na pociągnięcie posła Marcina Romanowskiego do odpowiedzialności karnej oraz zgody na jego zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie. Dziś do Prokuratury Krajowej wpłynęła dokumentacja potwierdzająca wyrażenie przez Sejm zgody w powyższym zakresie. Niezwłocznie po otrzymaniu ww. dokumentacji prokurator wydał postanowienie o przedstawieniu Marcinowi Romanowskiemu zarzutów, a następnie postanowienie o jego zatrzymaniu i przymusowym doprowadzeniu do siedziby Prokuratury Krajowej. W wykonaniu ww. postanowienia funkcjonariusze ABW dokonali dziś zatrzymania Marcina Romanowskiego. " - rzecznik Prokuratury Krajowej prokurator Przemysław] Nowak (15.07.2024)
- "W związku z pojawiającymi się informacjami na temat rzekomego immunitetu Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy, który to immunitet miałby stać na przeszkodzie w wykonaniu tych czynności – immunitet ten dotyczy przestępstw przede wszystkim pozostających w związku z wykonywaniem mandatu członka Zgromadzenia Parlamentarnego. W tym przypadku zarzuty, które prokurator przedstawia posłowi – które dotyczą, jak wiemy wszyscy, działalności w ramach Ministerstwa Sprawiedliwości i Funduszu Sprawiedliwości – nie dotyczą w sposób oczywisty jego mandatu jako członka Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy i ten immunitet w żadnym wypadku nie stoi na przeszkodzie ani zatrzymaniu, ani przedstawieniu zarzutów, ani ewentualnego wniosku o zastosowanie tymczasowego aresztowania." - rzecznik Prokuratury Krajowej prokurator Przemysław Nowak na konferencji prasowej (15.07.2024)
W dniu 16 lipca 2024 Sąd Okręgowy w Warszawie nakazał zwolnienie Marcina Romanowskiego, którego chroni immunitet członka Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy:
- "Artykuł 15 Porozumienia o immunitetach i przywilejach Rady Europy zapewnia członkom Zgromadzenia Parlamentarnego Rady ochronę przedstawiciele w trakcie sesji: 1) korzystają z immunitetu na terytorium swojego kraju; 2) na terytorium wszystkich innych państw członkowskich oraz w drodze na sesję." - przewodniczący Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy Theodoros Rousopoulos w piśmie do pełnomocnika Romanowskiego Bartosza Lewandowskiego (16.07.2024)
- "Byłbym bardzo wdzięczny, gdyby mógł pan pilnie zwrócić uwagę właściwych organów krajowych na immunitet przyznany panu Romanowskiemu przez cały rok trwania sesji Zgromadzenia Parlamentarnego. W przypadku gdy władze krajowe zostaną poinformowane o fakcie, że poseł korzysta z immunitetu, powinny zawiesić postępowanie sądowe do czasu uchylenia immunitetu przez Zgromadzenie ." - ibidem
- "Polska została sprowadzona do statusu Białorusi. Nie tylko łamie się zasady prawa krajowego, ale i międzynarodowego. Doprowadza się do sytuacji, w której Polska jest traktowana jako swego rodzaju kraj trzeciego świata przez takie decyzje rządu Donalda Tuska. [...] Zostałem potraktowany w sposób jedyny możliwy przez sąd. Odzyskałem wolność, natomiast ciągle w areszcie przebywa ksiądz Michał, pani Urszula, pani Karolina, czyli dwie urzędniczki, które to osoby również są ofiarami tej polityczno-medialnej nagonki i wykorzystywania aparatu państwa do ścigania opozycji politycznej osób, które nie zgadzają się z linią obecnegorządu." - Marcin Romanowski po wyjściu z sądu (16.07.2024)
W dniu 2 października 2024 opanowane przez lewactwo Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy w Strasburgu po debacie, w której sprawozdawczynią raportu była Niemra, niejaka Heike Engelhardt, bezczelnie i bezpodstawnie uchyliło immunitet członka tego organu, jaki przysługiwał Marcinowi Romanowskiemu - za głosowało 85 członków ZPRE, przeciw 23, trzech wstrzymało się od głosu - rezolucja (materiał PAP):
- "Jak głosi rezolucja przyjęta przez Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy (ZPRE), immunitet Romanowskiego został uchylony, by możliwe było "wymierzenie sprawiedliwości". Jednocześnie oczekuje się od władz polskich, by "zapewniły, że takie wymierzenie sprawiedliwości będzie sprawiedliwe i bezstronne, przy pełnym poszanowaniu prawa krajowego i gwarancji zapewnionych przez Europejską Konwencję o Ochronie Praw Człowieka". Zgodnie z rezolucją, rozpatrując wniosek o uchylenie nietykalności delegata ZPRE należy wziąć pod uwagę to, czy postępowanie prawne wszczęte przeciwko niemu zagraża prawidłowemu funkcjonowaniu ZPRE, a także to, czy wniosek nie jest motywowany względami innymi niż wymierzanie sprawiedliwości. Podkreślono też, że "w świetle bieżących zadań Romanowskiego" - jego ściganie, ewentualne aresztowanie i zatrzymanie nie wpłynie na prawidłowe funkcjonowanie ZPRE. Co więcej, nie ma też "wystarczających powodów", by wątpić w zamiar ścigania Romanowskiego, mający na celu wymierzenie mu sprawiedliwości. W ocenie ZPRE wniosek Bodnara jest zatem "poważny".
To był pierwszy przypadek uchylenia immunitetu członkowi RE.
W dniu 15 października 2024 Marcin Romanowski stawił się w prokuraturze, gdzie ponownie przedstawiono mu zarzuty.
W dniu 9 grudnia 2024 tak zwany Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa podzielił stanowisko bodnarowców uznając jakoby areszt dla posła Naszej partii jest konieczny z powodu obawy matactwa i utrudniania postępowania przez byłego wybitnego wiceministra - ponadto PiSjonarzowi grozi surowa kara, do 25 lat pozbawienia wolności, co jest kolejną przesłanką do zastosowania aresztu na 3 miesiące:
- "Sąd w punkcie pierwszym tego postanowienia umorzył postępowanie, wskazując na to, że prokuratura nie uzyskała zezwolenia zarówno Sejmu, jak i Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy co do jednego czynu. W pozostałym zakresie sąd zastosował areszt na okres trzech miesięcy. [...] Zastanówmy się, tak naprawdę nawet na taki zdrowy chłopski rozum. Jaki jest cel umieszczania pana Romanowskiego w areszcie, w sytuacji, gdzie nikt, powtarzam, nikt nie jest pozbawiony wolności w zarzutach czy w ramach wątków, w których on się pojawia w ramach toku tego śledztwa. Jeżeli mamy do czynienia z sytuacją, gdy po 5 miesiącach od momentu zatrzymania go w lipcu, gdzie zapoznał się z aktami sprawy, nie destabilizował żadnego toku postępowania, nie wpływał, nie kontaktował się z żadnymi osobami, no to jaki jest sens, żeby zamykać człowieka w jednostce penitencjarnej. Tym bardziej że słyszymy cały czas z ust przedstawicieli czy to prokuratora generalnego, czy ministerstwa sprawiedliwości, że areszty w Polsce są nadużywane." - mec. Bartosz Lewandowski w rozmowie z dziennikarzami
Proroctwo wieszcza Zbigniewa "Zera" Ziobry
Były Rzeźnik Praw Obywatelskich donosi
W dniu 23 sierpnia 2024 były Rzeźnik Praw Obywatelskich, niejaki Adam Bodnar (obecnie oberprokurator Tymczasowego Rządu Okupacyjnego) wysłał kolejny donos do Państwowej Komisji Wyborczej, który dotyczy rzekomego wydatkowania pieniędzy z Funduszu Sprawiedliwości podczas kampanii wyborczej od sierpnia do 13 października 2023 roku. Minister w liście do szefowej Krajowego Biura Wyborczego Magdaleny Pietrzak wskazał, że rzekomo Fundusz Sprawiedliwości "nie był programem powszechnym, przeznaczonym dla wszystkich Ochotniczych Straży Pożarnych". Świadczyć miały o tym między innymi "większa liczba dotacji dla tych samych podmiotów" oraz niepodanie formularza wniosku o uzyskanie dotacji do informacji publicznej. Pracownicy departamentu w Ministerstwie Sprawiedliwości mieli rzekomo otrzymywać informacje od Zbigniewa "Zera" Ziobry, które ze złożonych wniosków mają zostać zrealizowane. Aby otrzymać dotację, należało wskazać jedynie, że celem jego przeznaczenia jest "pomoc osobom pokrzywdzonym przestępstwem". Tak zwany minister sprawiedliwości zaznaczył, że Zbigniew "Zero" Ziobro "nie podjął żadnej decyzji negatywnej w odniesieniu do któregokolwiek z wniosków", ale około 70 wniosków pozostawiono bez rozpoznania bez uzasadnienia.
- "Nie można wykluczyć, że decyzja dysponenta była podejmowana w oparciu o postrzegane potencjalne korzyści polityczne i wyborcze. [...] działania podejmowane w tym zakresie w okresie kampanii wyborczej można i należałoby postrzegać jako agitację wyborczą i jako takie je rozliczać."
Niejaki Bodnar, nie bacząc na ustawę o ochronie danych osobowych, ujawnił listę nazwisk osób, które rzekomo w omawianym okresie przekazywały czek z dotacją na uroczystości. O tym, kto ma to zrobić decydował rzekomo Zbigniew "Zero" Ziobro:
- Mateusz Wagemann - wicewojewoda zachodniopomorski do 20 grudnia 2023 - w 2024 kandydował do tamtejszego sejmiku z listy Naszej Partii
- Michał Gzowski - rzecznik prasowy Lasów Państwowych do 31 stycznia 2024
- Łukasz Kochan - w 2024 kandydat do sejmiku Województwa Warmińsko-Mazurskiego z listy Naszej Partii - uzyskał mandat
- Sebastian Łukaszewicz - w latach 2022-2023 wicemarszałek województwa podlaskiego, poseł na Sejm X kadencji, kandydat z listy Naszej Partii - przedstawiciel Suwerennej Polski
- Mariusz Gosek - poseł na Sejm IX i X kadencji
- Janusz Kowalski - poseł na Sejm IX i X kadencji
- Norbert Kaczmarzyk - poseł na Sejm VIII, IX i X kadencji
- Dariusz Matecki - poseł na Sejm X kadencji
- Kazimierz Gołojuch - poseł na Sejm V, VI, VII, VIII, IX i X kadencji, kandydat z listy Naszej Partii
- Marcin Romanowski - wiceminister sprawiedliwości w latach 2019-2023
Rzekoma afera "dysponenta"
W dniu 12 sierpnia 2024 Marcin Romanowski udzielił wywiadu gwieździe "TV za rublika" TV Republika Miłoszowi Kłeczkowi, w którym opisał mechanizm działania wszechwładnego dysponenta Funduszu Sprawiedliwości i przyznał, że to on nim był:
- Miłosz Kłeczek: "Czy ustawialiście konkursy pod konkretne podmioty, wprowadzaliście takie parametry i kryteria, żeby związane z waszą formacją podmioty wygrywały te konkursy?"
- Marcin Romanowski: "Oczywiście, że nie, natomiast całe to pytanie jest źle postawione. O środkach decydował dysponent funduszu. Akurat ja bezpośrednio się tym zajmowałem, ale gdyby minister Ziobro chciał, mógłby to robić samemu, zgodnie z prawem mógł podejmować te decyzje, ale akurat przekazał je mnie, bo zajmował się innymi sprawami. Cały absurd tych zarzutów polega na tym, że dysponent - czyli w tym wypadku ja - podejmował decyzję, która organizacja ma wygrać, a która nie."
- MK: "Znaczy, takie są zarzuty."
- MR: "No ale takie jest prawo, że ja miałem obowiązek to robić.
- MK: "Czy odbywało się to w drodze konkursu, czy na podstawie osobistej, personalnej decyzji."
- MR: "Osobistej, personalnej decyzji, na podstawie rekomendacji komisji konkursowej, która nie była wiążąca. To jest istota absurdu tej sytuacji."
- MK: "To nie jest patologia, kiedy jest jakaś komisja konkursowa, która ma ocenić przesłanki merytoryczne, jaki podmiot ma dostać pieniądze podatników, a przychodzi minister i mówi: "Ocena komisji oceną komisji, ale według mnie pieniądze powinny trafić do tej fundacji"? To jest patologia."
- MR: "Dlaczego pan, panie redaktorze uważa, że decyzja "jakichś dwóch urzędników z małym doświadczeniem, rocznym lub dwuletnim", ma być niż decyzja ministra."
- MK: "A kto wybierał skład osobowy komisji konkursowej?"
- MR: "Oczywiście, że ja. W skład komisji konkursowej wchodzili po prostu pracownicy departamentu. Proszę wybaczyć, wynagrodzenia w administracji rządowej nie są tak wielkie, aby pozyskiwać osoby, które mają wielkie doświadczenie."
"Dysponent" może się ubiegać o azyl polityczny w każdym kraju Czystej Demokracji na świecie
RPO zaprzecza torturom, ale my wiemy swoje
- "Dzisiaj mamy do czynienia z nowym wydarzeniem, istotnym, bo RPO to przedstawiciel obozu, mówię tu o tym przedstawicielstwie w szerszym tego słowa znaczeniu, który dzisiaj jest przy władzy, a mimo wszystko to, co zostało stwierdzone w tym oświadczeniu, pokrywa się, choć nie w każdym szczególe, z tym co mówiliśmy przez cały czas. To znaczy doszło do bardzo poważnych nadużyć w stosunku do dwóch pań z Ministerstwa Sprawiedliwości, aresztowanych zresztą w moim przekonaniu całkowicie bezpodstawnie i do księdza Olszewskiego. To były nadużycia, cytując tutaj profesora Wiącka, niehumanitarne, nadmierne i bezprawne, to znacznie łamiące przepisy prawa. [...] Mieliśmy tutaj do czynienia z działaniami drastycznymi, bo rozbieranie kobiet do naga czy zmuszanie ich do różnych czynności w obecności mężczyzn to są rzeczy bardzo daleko idące i chodziło o to, aby skłonić te osoby do składania zeznań zgodnie z oczekiwaniami władz. A to, że to oczekiwania są, wśród bardzo wielu innych dowodów, świadczy o tym także oświadczenie pana Hołowni, który jakby z góry wskazuje pana Romanowskiego. Nie czeka na wyrok, nie mówi o domniemaniu niewinności. [...] To po prostu oznacza, że w Polsce nie mamy do czynienia z państwem prawnym, nie ma praworządności i co więcej, wiele oświadczeń, w szczególności szefa rządu, świadczy o tym, że po prostu nie uznaje się prawa, że prawo obowiązuje. Obowiązuje to, co jest aktualną wolą władzy, to sytuacja całkowicie nie do przyjęcia, która musi być kiedyś podsumowana w odpowiednich postępowaniach karnych, bo inaczej tego załatwić się nie da, także zabezpieczyć Polski przed tym, żeby tego rodzaju sytuacje się powtarzały. Warto powiedzieć jeszcze raz, mieliśmy rację w tym co mówiliśmy, a co było kwestionowane, także przez wielką część mediów i jest także ważne, że przyznaje to, przynajmniej w wielkiej części, cofając się przed pewnymi ostatecznymi konkluzjami, ale jednak przyznaje RPO." - były Wuc w oświadczeniu dla mediów (23.12.2024)
Inne osoby poddawane torturom w związku z rzekomą aferą Funduszu Sprawiedliwości
Polityczny sposób prowadzenia tematu Funduszu Sprawiedliwości przez Adama Bodnara
W dniu 23 lutego 2025 Zbigniew "Zero" Ziobro podczas konferencji prasowej przed siedzibą Sądu Okręgowego w Warszawie wskazywał na polityczny sposób prowadzenia tematu Funduszu Sprawiedliwości przez Adama Bodnara, czyli wskazanie sędzi Justyny Koski-Janusz, była celebrytka telewizji TVN, do zajęcia się tą sprawą, na której tle pani Koska-Janusz wojujący sędziowie Tuleya i Gąciarek to prawie obiektywni sędziowie:
- "Spotykamy się w tym miejscu nie przypadkiem, za nami gmach Sądu Okręgowego w Warszawie. W tym sądzie ma toczyć się proces ws. Funduszu Sprawiedliwości, gdzie oskarżonymi mają być ks. Michał Olszewski oraz dwie panie urzędniczki z Ministerstwa Sprawiedliwości. Wyznaczona sędzia do prowadzenia tej sprawy to nie niespodzianka, dlatego że nieprzypadkiem [ PiSownia oryginalna ] pan minister Adam Bodnar dopuścił się nielegalnego przejęcia kierownictwo Sądu Apelacyjnego i Sądu Okręgowego w Warszawie. Nieprzypadkowo ryzykował tym, że w przyszłości będzie odpowiadał za to karnie. On to robił po coś, działał celowo, z premedytacją, właśnie po to, aby mieć wpływ na to, jacy sędziowie będą orzekać w ważnych dla niego politycznie sprawach. Wyłonienie pani sędzi Kosek-Janus jako prowadzącej sprawę i wyrokującej ws. Funduszu Sprawiedliwości to nie tyle kpina co naigrywanie się z rozumu Polaków. Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że mamy tutaj do czynienia z ordynarną manipulacją. Na tle pani Koska-Janusz wojujący sędziowie Tuleya i Gąciarek znani Państwu to prawie obiektywni sędziowie. Wyłonienie tej pani to tak naprawdę wydanie już wyroku, którego można się spodziewać. To jest tylko kwestia ile", a nie "czy". Tak naprawdę można powiedzieć po co pan minister Bodnar się fatyguje na tego rodzaju manipulację. Niech idzie już na całość jak już zaczął i spowoduje, żeby wyrok został wydany na posiedzeniu niejawnym najlepiej 10 albo 15 lat więzienia, może i 25 lat i będzie z głowy, statystyki się poprawią, szybkość załatwiania spraw będzie tak jak należy, same zyski dla pana Bodnara i poczucia sprawiedliwości Donalda Tuska, który mówił, że będzie stosował prawo tak, aby nie korzystać koniecznie z litery prawa. Do sprawy Funduszu Sprawiedliwości została zagwarantowana pani sędzia zaufana aktualnej władzy, bo była celebrytka telewizji TVN, wojująca z kierownictwem Ministerstwa Sprawiedliwości procesująca się ze mną, którą zdegradowałem z Sądu Okręgowego do Sądu Rejonowego. Czy to przypadek? To nie jest przypadek."
- "Prokuratura kompletnie skompromitowała się, z uporem twierdząc, że pan poseł Dariusz Matecki nie wykonywał żadnej pracy w ramach Lasów Państwowych. Zostało to całkowicie skompromitowane. A pan poseł Matecki przedstawił kilkaset dokumentów dowodzących wykonania przez niego nie jednej, nie dwóch, lecz setek rozmaitych prac na rzecz LP. Fakty nie mają dla nich żadnego znaczenia, dowody nie mają znaczenia, liczą się polityczne igrzyska."
- "Po tym jak pan minister Bodnar w sposób absolutnie bezprawny, łamiąc ustawę o sądach powszechnych, dokonał zmiany kierownictwa Sądu Apelacyjnego i Sądu Okręgowego w Warszawie, możemy właśnie spodziewać się tego rodzaju niespodzianek, że sędziowie są odpowiednio dobierani i nie ma już uczciwego arbitra, który może ocenić złą wolę."
- "Polityka i sądownictwo są na torze kolizyjnym, dlatego sędzia powinien być apolityczny, stać poza sporem politycznym, być wolnym od jakichkolwiek uprzedzeń. A dobierani są sędziowie znani ze swoich uprzedzeń, namiętnego stanowiska w toczącym się sporze politycznym, co ich z góry dyskwalifikuje. Ale przede wszystkim dyskwalifikuje ministra Bodnara, który prowadzi ten proces anarchizacji polskiego sądownictwa w taki sposób, aby radochę miał pan premier Donald Tusk."
- Proszę porównać konkurs pana premiera Donalda Tuska, który on zrealizował w taki sposób, że wygrał pan Owsiak, na obsługę i ratowanie powodzian. 40 mln zł sprzed brudnego palca Donalda Tuska zostało przekazane na fundację pana Owsiaka, który znany jest z tego, że angażuje się politycznie, wspierając Platformę Obywatelską i atakując Zjednoczoną Prawicę. I pan premier Donald Tusk ot tak 40 mln przestawia. Owoce pracy stowarzyszenia pana Mateckiego były takie, że ta słynna WOŚP pana Owsiaka, która ma tak gigantyczne i wieloletnie wsparcie całego mainstreamu medialnego miała mniejsze zasięgi niż organizowany przez osoby związane z panem Mateckim aktywności medialne, które miały na celu pokazywać zakres napaści i prześladowania ludzi wierzących w Polsce. Zrobili dziesięć razy więcej niż to, czego wymagało od nich ministerstwo."
Patrz też
- Sprawiedliwość społeczna
- Akademia Wymiaru Sprawiedliwości
- Populizm
- Kiełbasa wyborcza
- PISda
- Dobro publiczne
- 3 miliony mieszkań
- Projekt "Batory"
- Tanie państwo
- Solidarne państwo
- Program mieszkaniowy