Internauta

Z Muzeum IV RP
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania
FacebookTwitterWykop
Internauta według Kaczyńskiego
Szczególnie zjadliwy podgatunek Internauty
.. a przecież...

Opis postaci

Internauta - cyniczne i bezczelne indywiduum, które charakteryzuje się następującymi, w najwyższym stopniu oburzającymi, cechami:

  1. Jest młodym człowiekiem
  2. Siedzi przed komputerem
  3. Ogląda filmiki
  4. Ogląda pornografię
  5. Pociąga z butelki z piwem
  6. Głosuje, gdy mu przyjdzie na to ochota
  7. Najłatwiej nim manipulować
  8. Najłatwiej mu zasugerować na kogo ma zagłosować
  9. Gromadzi się w watahy
  10. Ośmiela się komentować to, co widzi
  11. Głosuje w sposób niekontrolowany!

Odkrycie

Istnienie ohydnego Internauty odkrył sam Ojciec Narodu, który w dniu 06.03.2008 w wywiadzie dla jednego z najbardziej opiniotwórczych portali na świecie - www.pis.org.pl - bez ogródek obwieścił światu o swoich obserwacjach, uzupełniając komunikat finezyjną i porażającą swą trafnością charakterystyką tego monstrum:

Należy zwrócić uwagę na wyjątkowo przemyślaną przez Wielkiego Przywódcę decyzję o opublikowaniu charakterystyki Internauty właśnie na stronie internetowej PiS, dzięki czemu dotrze ona do samych adresatów i być może przyczyni się do wyrażenia przez te ohydne indywidua samokrytyki i skruchy.

Można się domyślać, że swą, genialną skądinąd, intuicję Jarosław Kaczyński podparł również wynikami badań, które jednoznacznie wskazują, że na stronę Partii logują się jedynie upojone piwskiem wyrostki, dając na myszce komputerowej chwilowy odpoczynek ręce, zmęczonej czynnościami wykonywanymi przy oglądaniu pornografii.

Swoje wstępne doniesienie z 06.03.2008 Jarosław Kaczyński uzupełnił rozszerzonym komunikatem, uwzględniającym konkretne przykłady szkodliwej działalności Internautów. Prezentacja ta miała miejsce na konferencji prasowej w dniu 12.03.2008, na której Ojciec Narodu między innymi stwierdził:

Zainspirowany odkrywczymi doniesieniami pana prezesa, porażające wyniki swoich badań nad odrażającym fenomenem Internauty, przedstawił również wybitny intelektualista i jeden z najtęższych umysłów IV RP, Joachim Brudziński. W dniu 12.03.2008 w rozmowie z Moniką Olejnik (pseudonim operacyjny: "Stokrotka") w audycji "Gość Radia Zet", ten wybitny uczony znacznie poszerzył wiedzę Wolaków na ten bulwersujący temat, oświadczając między innymi:

Słowa Brudzińskiego potwierdził w dniu 13.03.2008 w Radiu TOK FM inny wybitny znawca internetu Jacek Kurski, argumentując niezwykle logicznie:

Powiązania z innymi środowiskami przestępczymi

Już na podstawie skrótowej charakterystyki środowiska Internautów, zaprezentowanej przez Ojca Narodu, można stwierdzić bez najmniejszych wątpliwości, że jest ono powiązane z rozpoznanymi już wcześniej przez Głównego Śledczego IV RP tajnymi organizacjami terrorystycznymi, takimi jak Naskórkowy elektorat, Gówniażeria, czy Warszawska hołota.

Działając wspólnie i w porozumieniu z tymi szajkami w strukturach potężnego frontu, Internauci, znacznie przyczynili się do skutecznego przeprowadzenia trzeciej wielkiej manipulacji, jaką było wygranie przez siły okupacyjne wyborów 21.10.2007.

Pola do dalszych badań

Wyemitowane przez Wielkiego Brata doniesienie naukowe stanowi jasny sygnał do dalszych, bardziej wnikliwych badań nad istotą internauctwa oraz pogłębioną charakterystyką zachowań Internauty. W szczególności warto byłoby odpowiedzieć na następujące, zasygnalizowane zaledwie przez Wielkiego Badacza i jego wybitnych współpracowników pytania i problemy, jak na przykład:

  1. Jaki przedział wiekowy dopuszczalny jest dla Internauty?
  2. Czy siedzi on przed komputerem stacjonarnym, czy też przed laptopem?
  3. Jakie filmiki ogląda Internauta: czy są to na przykład taśmy Beger, czy wspaniały występ Ojca Narodu, wykonującego Mazurka Dąbrowskiego, czy może wybitne występy kabaretowe prezydenta w kultowych skeczach z Irasiadem lub Małpą w czerwonym?
  4. Jakie rodzaje pornografii ogląda Internauta? Czy jest to soft-, czy też hard-porno?
  5. Czy pociąga on z butelki z oryginalnym piwem Lech, czy może z mierną podróbką Lecha?
  6. Jakim prawem bezczelny Internauta nie głosuje wtedy, gdy nie ma na to ochoty?
  7. Kto i w jaki sposób manipuluje Internautą i sugeruje mu na kogo głosować?
  8. Dlaczego na Uniwersytecie Warszawskim jeszcze nie zainstalowano programowania pozwalającego na monitorowanie stron odwiedzanych przez Internautów, jak również blokującego dostęp do stron zawierających wrogie IV RP treści i kto jest winien tych niesłychanych zaniedbań?
  9. Dlaczego były premier, tracąc swój cenny dla Ojczyzny czas, zmuszony był w nocy osobiście kontrolować zawartość ekranów komputerów biblioteki UW, a nie mógł tego robić któryś z zatrudnionych na Uniwersytecie ludzi Zbigniewa Ziobry, Mariusza Kamińskiego lub Antoniego Macierewicza?
  10. Jaka średnią liczebność mają watahy Internautów i jak można ją efektywnie ograniczyć?
  11. Kto jest odpowiedzialny za zaniedbania służb specjalnych IV RP, w wyniku których możliwe jest niesłychanie szkodliwe dla demokracji PiSjanistycznej głosowanie w sposób niekontrolowany?

Cyniczne reakcje obronne członków szajki Internautów

Patrioci wiedzą co sądzić o Internautach

Jak było do przewidzenia, zaprezentowana przez czołowych ideologów Partii głęboko słuszna diagnoza spotkała się z natychmiastową reakcją członków przestępczej szajki Internautów. Wśród pojawiających się nielicznych głosów kwestionujących trafność błyskotliwej diagnozy ponurej postaci Internauty, na szczególną uwagę zasługuje bezczelna konstatacja prominentnego członka wrogiej i szkodliwej bandy Duz, znanej także pod niewinnym kryptonimem "Trzech reformatorów", byłego Wielkiego Wolaka Ludwika Dorna.

Odrażający ten osobnik w dniu 12.03.2008 w rozmowie z Michałem Karnowskim w audycji "Sygnały Dnia" na antenie Polskiego Radia, nie dość, że nie poparł diagnozy wybitnych uczonych i cynicznie przyznał się do przynależności do wrogiej bandy Internautów, to jeszcze obnażył swoje - głęboko dotychczas skrywane - upodobania narcystyczne:

Tą bulwersującą wypowiedzią pan Dorn w sposób oczywiście oczywisty potwierdził, że nie jest godny nie tylko pełnić w Partii żadnych znaczących funkcji, ale w ogóle powinien być z tej partii usunięty. Jego obrzydliwa deklaracja stanowi również kolejne potwierdzenie pełnej nieomylności oraz nadludzkiej wręcz intuicji i przenikliwości Wielkiego Brata, który już w listopadzie 2007 r. przejrzał niecne intencje zakonspirowanego wroga i dał zdecydowany odpór jego pozornym działaniom reformatorskim, za którymi w rzeczywistości krył się cyniczny spisek.

Jednak najbardziej gorące reakcje można było zaobserwować wśród szeregowych internautów:

Wypowiedzi niektórych zmanipulowanych członków Partii

Niestety opacznie najprawdopodobniej zrozumiane przez niektórych młodych i niedoświadczonych jeszcze działaczy słowa prezesa Kaczyńskiego, ssprowokowały ich do nie do końca przemyślanych wypowiedzi, które przeciwnicy Partii na pewno dawać będą jako przykłady nielojalności wobec Wielkiego Brata i dowody rzekomego rozdźwięku w łonie jedynie słusznego ugrupowania politycznego.

Do takich szkodliwych wypowiedzi zaliczyć można zainspirowane niewątpliwie przez wrogów narodu stwierdzenie wybitnego PiSjanisty młodego pokolenia Adama Hofmana, który w dniu 11.03.2008 w wypowiedzi do dziennikarzy nieopatrznie oznajmił:

Nieliczne przypadki internautów-patriotów

Choć przeciętny internauta jest osobnikiem wyjątkowo ohydnym, sprzedajnym i głęboko (do cna) zdemoralizowanym, w Wolsce występują jeszcze na szczęście osoby, które korzystają z Internetu w sposób przemyślany, z pełną odpowiedzialnością i prawdziwie PiSjanistycznym zaangażowaniem.

Nieliczne te jednostki świecą dobrym przykładem wykorzystania tego medium w sposób nie tylko cywilizowany, ale również zgodny z klasycznym PiSjanistycznym systemem wartości i propagujący stosowanie najnowszych technologii do celów głęboko patriotycznych i szlachetnych zarazem. Przykłady takich właśnie postaw przedstawiono niżej.

Patriotyczne kontakty z wyborcami

Do elitarnej grupy prawdziwych Wolaków właściwie korzystających z dobrodziejstw Internetu, zaliczyć można przede wszystkim radnych i posłów Partii, którzy z powodzeniem wykorzystują światową sieć do podtrzymywania kontaktów z wyborcami, kontaktów niezbędnych przecież do reprezentowania ludu zgodnie z jego oczekiwaniami i w jego dobrze pojętym interesie (który zresztą najlepiej zna i rozumie wyłącznie Partia).

Doskonałym przykładem takiego głęboko patriotycznego i godnego najwyższego podziwu wykorzystania sieci do sprawowania mandatu wyborczego, może być w szczególności pilne wsłuchiwanie się w artykułowane przez lud opinie, niezależnie od miejsca, czasu i okoliczności, zaprezentowane w dniu 21.04.2008 przez radną Partii z Trzcianki, Agnieszkę Chmielewską.

Wybitna ta Wolka i zapiekła internautka-patriotka, w głębokim poczuciu misji stałego kontaktu z wyborcami, podczas absolutoryjnej sesji sejmiku dawnego województwa wielkopolskiego, z pomocą służbowego laptopa, przez 47 minut prowadziła ożywioną korespondencję z wyborcą ukrywającym się pod nickiem "Maciejek 19".

W trakcie obfitej wymiany korespondencji elektronicznej, pani radna między innymi wydała wyborcy następujące zaszyfrowane polecenia partyjne:

Z dalszego przebiegu korespondencji wynika, że "Maciejek 19" jest wyborcą wyjątkowo odpowiedzialnym, któremu na sercu leży dbałość o dobre samopoczucie i prezencję sensoryczną radnej Chmielewskiej.

Świadczy o tym między innymi jego głęboka troska o stan odzieży (nie tylko wierzchniej) pani Agnieszki, wyrażona lapidarnym sformułowaniem:

Warto w tym miejscu podkreślić wyjątkową, świadczącą o nieprzeciętnej inteligencji, podzielność uwagi pani radnej, która aktywnie uczestnicząc w sesji sejmiku wojewódzkiego i dyskusji nad dokonaniami jego władz w 2007 roku, jednocześnie pilnie wsłuchuje się w głosy wyborców. Potwierdza to niewątpliwie słuszność polityki kadrowej Partii, która w swoich szeregach zrzesza jedynie najlepszych z najlepszych i najbardziej kompetentnych z najbardziej kompetentnych synów i córek Narodu.

Oczywiście oczywiste jest, że ograniczony poziom intelektualny internauty z dowolnej innej partii, a w szczególności zbrodniczej PO, przestępczego SLD lub złodziejskiego PSL, nie pozwoliłby mu na swobodne dyskutowanie z wyborcami o rozbieraniu się lub brudnych majtkach, podczas najważniejszej w roku sesji sejmiku wojewódzkiego.

Stosowanie technologii multimedialnych do przekazywania treści patriotycznych

Członkowie Ruchu Oporu, jako starannie wyselekcjonowana grupa synów i córek Narodu o niespotykanie wysokich możliwościach intelektualnych i wszechstronnej erudycji, perfekcyjnie opanowali nie tylko zasady prostego komunikowania się z wyborcami przez Internet, ale posiedli również bardzo przecież zaawansowaną i dostępną jedynie nielicznym umiejętność przesyłania patriotycznych załączników, i to nawet multimedialnych!

Porażających dowodów na opanowanie przez najwybitniejszych bojowników Ruchu Oporu tej unikatowej umiejętności, dostarczył w szczególności przewodniczący klubu radnych Ruchu Oporu w Radzie Miasta Krakowa, Bolesław Kosior.

W dniu 07.12.2011 wybitny ten Prawy Wolak i patriota wystosował bardzo elegancki mejl do radnych Krakowa Agaty Tatary i Mirosława Gilarskiego, którzy wcześniej wysłali oburzający i haniebny list otwarty do Naszego Umiłowanego Przywódcy, Nowego Zbawiciela Wolski, niezłomnego i charyzmatycznego, przypadkowo niedointernowanego, Cudownie Ocalonego Prezesa-Premiera-prawie Prezydenta Jarosława (węg.: Jarosláth) Chwilowo-Odmienionego-Kaczyńskiego, w obronie Zbigniewa Ziobry i innych odszczepieńców, wyrzuconych z Ruchu Oporu za działalność rozbijacką.

W mejlu tym pan Kosior poinformował radnych o wykreśleniu ich z listy członków Ruchu Oporu, a do przesyłki w niespotykanie kompetentny sposób dołączył multimedialny załącznik, z pomocą którego w bardzo subtelny i wysmakowany sposób przypomniał usuniętym radnym, że kilka tygodni wcześniej, po długiej i ciężkiej chorobie na łono Abrahama przeniósł się umiłowany przez cały Naród, otoczony słusznym powszechnym szacunkiem, kultowy kot Naszego Umiłowanego Przywódcy, Nowego Zbawiciela Wolski, niezłomnego i charyzmatycznego, przypadkowo niedointernowanego, Cudownie Ocalonego Prezesa-Premiera-prawie Prezydenta Jarosława (węg.: Jarosláth) Chwilowo-Odmienionego-Kaczyńskiego, Alik.

Dzięki temu błyskotliwemu załącznikowi, bezczelni renegaci musieli z głębokim zawstydzeniem zdać sobie sprawę, że bezprzykładne atakowanie Naszego Umiłowanego Przywódcy, Nowego Zbawiciela Wolski, niezłomnego i charyzmatycznego, przypadkowo niedointernowanego, Cudownie Ocalonego Prezesa-Premiera-prawie Prezydenta Jarosława (węg.: Jarosláth) Chwilowo-Odmienionego-Kaczyńskiego, pogrążonego w głębokim smutku po utracie towarzysza życia, było w rzeczywistości działaniem niebywale haniebnym, zasługującym jedynie na pogardę i powszechny słuszny gniew społeczny.

Warto w tym miejscu zwrócić uwagę na niesłychane oczytanie i erudycję, a przede wszystkim subtelne wyczucie przewodniczącego Kosiora, który chcąc uniknąć wulgarnej dosłowności, jaką niewątpliwie stanowiłoby wyeksponowanie łona Abrahama, w swej natchnionej metaforze śmierci Alika, zastosował wizerunek znanej aktorki, Emmy Watson.

Monitorowanie wolności przekazu w sieci

Poseł Jaworski w trakcie upewniania się, czy stan wybranych podzespołów Mariany Davalos nie wskazuje na anoreksję (Fot.: Jacek Herok / newspix.pl)

Niespotykanym poświęceniem, uniwersalnością i błyskotliwą podzielnością uwagi wykazał się również wybitny poseł i bojownik Ruchu Oporu Andrzej Jaworski.

Boheterski ten patriota w dniu 30.08.2012 aktywnie uczestniczył w kluczowej dla przyszłości Wolski i bytu biologicznego Narodu Wolskiego sejmowej debacie w sprawie Amber Gold, w której obnażono mafijny charakter reżimu okupacyjnego i ponad wszelką wątpliwość udowodniono haniebną rolę Donaldu Tusku jako capo di tutti capi.

Dzięki swej niebywałej wprost inteligencji i zdolnościom analitycznym, poseł Jaworski był w stanie jednocześnie realizować zadania wynikające z jego członkostwa w powołanym przez Ruch Oporu "Zespole do spraw Promocji Wolności Przekazu i Poszanowania Zasad Dialogu Społecznego w Komunikacji".

W ramach tej zaszczytnej patriotycznej misji, podczas sejmowej debaty, poseł Jaworski na swym profilu na Facebooku zedeklarował, że polubił i umieścił link do filmu "Tak powinny wyglądać modelki" z pokazem damskiej bielizny, prezentowanej przez nastoletnią wenezuelską modelkę i znaną zwolenniczkę Ruchu Oporu i Naszego Umiłowanego Przywódcy, Nowego Zbawiciela Wolski, niezłomnego i charyzmatycznego, przypadkowo niedointernowanego, Cudownie Ocalonego Prezesa-Premiera-prawie Prezydenta Jarosława (węg.: Jarosláth) Chwilowo-Odmienionego-Kaczyńskiego, Marianę Davalos.

Obserwując następnie reakcje, komentarze oraz próby zahakowania profilu i usunięcia patriotycznego linku przez wrogów narodu, pan Jaworski monitorował wolność swego przekazu i poszanowanie zasad dialogu społecznego.

W dniu 31.08.2012 na jaw wyszedł wielce znaczący fakt, że oprócz monitorowania zagrożonej przez okupantów wolności w sieci, pełna poświęcenia akcja posła Jaworskiego miała również inny, niespotykanie zaszczytny cel edukacyjny, którym było szerzenie wiedzy na temat anoreksji i patologii w świecie mody, poprzez rozpowszechnianie najlepszych wzorców budowy ciała ludzkiego, a w szczególności jego wybranych komponentów.

Poinformował o tym na antenie Superstacji sam poseł Jaworski, zwracając też uwagę na wielkie kompetencje patriotyczne swoich asystentów, którzy w jego imieniu włączyli się w tę godną najwyższego uznania szlachetną akcję.

Próby odzyskania internetu

Znowu ten szatański błąd 404

Próby wyrwania internetu z rąk szatana i jego reewangelizacji podjął sam ojciec Dyrektor. Odzyskiwanie internetu przez specjalne zinformatyzowane oddziały moherowych beretów, ma się odbywać przez umieszczanie metodą kopiuj - wklej losowych tekstów z "Naszego Dziennika" i innych katolickich mediów.

Szczegółowe instrukcje w tym zakresie Ojciec Tadeusz przekazał członkom komanda w dniu 13.07.2008, podczas wystąpienia do uczestników XVI Pielgrzymki Słuchaczy Radia Maryja na Jasnej Górze:

Zespół monitorujący internet

02.02.2011 - Posłowie ogłosili powstanie ZdPWPiPZDSwK, czyli "Zespołu ds. Promocji Wolności Przekazu i Poszanowania Zasad Dialogu Społecznego w Komunikacji". Ciało to, jak sama nazwa wskazuje, ma monitorować działalność portali politycznych i alarmować w przypadku wykrycia wyziewów przemysłu pogardy: [2]

W zespole zasiada sześciu polityków PiS: Andrzej Jaworski, Piotr Cybulski, Zbigniew Girzyński, Zbigniew Kozak, Maks Kraczkowski, Leonard Krasulski, Tomasz Latos, i Kazimierz Smoliński. PO reprezentuje poseł Jacek Żalek. Dkooptowanie do tak ważnego zespołu siódmego członka z gruntu wrogiej Ruchowi Oporu organizacji świadczy o głębokim poszanowaniu demokracji, której, odkrytą przez Odnowicieli w dniu 14.11.2007, miarą jest "Siedem".

Internauta znowu atakuje (ang.: Internaut Strikes Again)

Niestety okazało się, że - jak genialnie przewidział sam Ojciec Narodu - bezczelny Internauta ciągle przeszkadza, wściekle atakuje i jątrzy przeciwko IV RP, a jego kolejne haniebne akcje wymierzone są w szczególności w Braci Kaczyńskich Zjawisko biologiczne oraz otaczające ich środowiska patriotyczne.

Epizod 1 - Znikająca tarcza (ang.: Episode One - Vanishing Shield)

Przykładem szczególnie ohydnej manipulacji Internauty było napisanie przez niego w Internecie, że w dniu 07.11.2008 prezydent-elekt Stanów Zjednoczonych Ameryki (Północnej) Barack Obama, w rozmowie telefonicznej z prezydentem Kaczyńskim, obiecał Wolsce instalację elementów tarczy antyrakietowej.

Ta szczegółowo przemyślana prowokacja miała dwa zasadnicze cele:

Choć w początkowej fazie prowokacji niesłychanie kryształowo uczciwy i niespotykanie prawdomówny Piotr Kownacki uzyskaną przez siebie z Internetu radosną nowinę rozpowszechnił, w swej czystości nie dopuszczając do siebie myśli, że ktoś mógłby być na tyle podły, iż podał informację kłamliwą, to jednak - dzięki samemu Lechowi Kaczyńskiemu, powszechnie znanemu z legendarnej już intuicji i wyczulenia na wszelkie formy kłamstwa - bezczelne zabiegi Internauty zostały obnażone i napiętnowane.

Miało to miejsce w rozmowie prezydenta z dziennikarzami w dniu 10.11.2008 w Łodzi, którą nawiedził on w ramach swojego Wielkiego Tournee:

W przytoczonej demaskatorskiej wypowiedzi prezydenta znalazła się na szczęście gwarancja, że Internauta odpowiedzialny za podłą manipulację z całą pewnością zostanie zdemaskowany. W związku z tym należy mieć graniczącą z pewnością nadzieję, że - wzorem innych cynicznych cyberprzestępców, jak Aleksander A., Marek W. czy Paweł P. - zostanie on publicznie potępiony i przykładnie ukarany.

Epizod 2 - Nagonka (ang.: Episode Two - The Battue)

W związku z rozpoczęciem przez okupantów w październiku 2010 roku realizacji ściśle tajnego planu eksterminacji najlepszych synów Ojczyzny, w kręgach wrogów narodu znanego pod kryptonimem "Zabijanie Opozycji", do terrorystycznych akcji fizycznej eliminacji członków ogólnonarodowego Ruchu Oporu, oprócz grasujących po miastach i wsiach Sonnderkommanden uzbrojonych po zęby siepaczy Platformy Obywatelskiej, skierowana została również cała rzesza kolaborujących z reżimem Internautów.

Ich głównym zadaniem jest przede wszystkim stworzenie w wirtualnej rzeczywistości Internetu atmosfery nienawiści i zorganizowanie nagonki na działaczy Ruchu Oporu, która - dzięki stosowaniu niespotykanie wyrafinowanych technik psycho-społecznych - skutkować ma wykreowaniem aktów agresji fizycznej i doprowadzeniem do zamachów i mordów na najbardziej wartościowych bojownikach Ruchu Oporu.

Na szczęście haniebne te zamierzenia okupantów na wskroś przejrzeli wybitni i nieustraszeni członkowie Ruchu Oporu, posłowie Maks Kraczkowski i Andrzej Jaworski, wnioskując w dniu 22.10.2010 o powołanie parlamentarnego zespołu do spraw monitorowania Internetu, w tym między inymi portali politycznych.

Jak zapowiedziano na konferencji prasowej, "po znalezieniu przez zespół obelżywych lub niebezpiecznych treści, posłowie PiS będą zgłaszać to do organów ścigania i sprawdzać co dzieje się dalej".

Należy wyrazić nadzieję, że w przypadkach takich odpowiednie służby, a także prokuratura i sądy, reagować będą z całą surowością, zasądzając sprawiedliwe wyroki wieloletniego więzienia (do dożywocia włącznie), a po rychłym zapewne przywróceniu kary śmierci natychmiast po zwycięstwie Ruchu Oporu w najbliższych wyborach parlamentarnych - również i taki wymiar kary.

Patrz też

Linki zewnętrzne