Obrona terytorialna

Z Muzeum IV RP
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania
FacebookTwitterWykop
OT tarcza przeciwko Rosji
Klasyczny niskobudżetowy sprzęt bojowy OT

Obrona terytorilana - OT (niem. Volkssturm) - nowa Wunderwaffe, która wg władz restaurowanej IV RP po wyborach parlamentarnych 2015 ma zabezpieczyć polityczno-militarne zaplecze PiS. OT ma włączyć w struktury wojska młodych ludzi zafascynowanych wojskowością i organizacje paramilitarne. Przy dowództwie generalnym ma powstać Inspektorat OT, a niżej dowództwa OT w województwach i powiatach. Te jednostki mają podlegać wojskowym regulaminom i dyscyplinie.

Koncepcja

Włączenie do OT takich miłośników broni i strzelania jak "obrońcy Ojczyzny" ze Zgorzelca, rekonstruktorzy, kibole i uczestnicy grup przetrwania może w przyszłości zmienić ją w bojówki, które szef MON Antoni "Instytucja" Macierewicz wykorzysta do "obrony rządu". W ciągu ostatnich lat ujawnił się, szczególnie wśród części młodych ludzi, kult wojska, dyscypliny, siły, często podszyty nacjonalistyczną ideologią. Te grupki już są, organizują się. W przeszłości tacy młodzi ludzie podlegali poborowi wojskowemu, w PRL szczególnie dolegliwemu. Dwa lata służby plus systematyczne ćwiczenia rezerwistów były w stanie większość z nich wyleczyć z militarnych ciągot. Teraz tworzenie formacji OT jest próbą okiełznania żywiołu.

Pracownicy agencji ochrony Fenix stali się bohaterami nacjonalistycznego internetu, kiedy "bohatersko" aresztowali w Zgorzelcu obywatela Syrii. Okazało się, że Syryjczyk nie był islamskim terrorystą, legalnie przebywał w Polsce, ale dzielni ochroniarze idą dalej. Chcą stworzyć w swoim mieście Gwardię Narodową. Być może w przyszłości wejdą do jednej z kompanii obrony terytorialnej. Według zamierzeń MON ma ich być 380 - po jednej w każdym powiecie. Łącznie 46 tys. żołnierzy.

Nieoczekiwane skutki koncepcji tworzenia OT

Siły zbrojne są ponadpartyjne. Użycie ich wewnątrz kraju byłoby złamaniem konstytucji i zasad demokratycznego państwa mającym cechy zamachu stanu.

Podczas listopadowego posiedzenia sejmowej komisji obrony Antoni "Instytucja" Macierewicz zadeklarował utworzenie trzech brygad OT jeszcze w 2015 r. Koszt to 300-350 mln . Przedstawiciele MON przekonywali posłów, że utrzymanie brygady OT jest trzykrotnie tańsze niźli standardowej brygady zmechanizowanej. Zapomnieli dodać, że jej wartość bojowa jest raczej znikoma.

Formalnie nowe brygady mają przeciwdziałać formom wojny hybrydowej. Tylko że z punktu widzenia prowadzenia wojny hybrydowej na naszym terytorium skuteczniejsze będą jednostki policji i antyterroryści. W Polsce nie ma zaplecza dla wojny hybrydowej w postaci dużych grup narodowościowych czy religijnych kwestionujących przynależność do naszego państwa.

O skuteczności OT najlepiej przekonywało seminarium zorganizowane w 1998 r. przez ówczesnego propagatora koncepcji Bronisława Komorowskiego, wtedy szefa sejmowej komisji obrony. Znaczące było wystąpienie dr. Kazimierza Pindela, jednego z teoretyków OT, który z żarem opowiadał, jak w 1939 r. do nogi została wybita Brygada Morska Obrony Narodowej i Koronowski Batalion OT.

Za czasów AWS-UW obrona terytorialna została powołana, ale długo nie przetrwała. Ostatnie jednostki, w których - jak się okazało - panował nieopisany bałagan, a dyscyplina była pod psem, rozwiązał minister Bogdan Klich (PO), który następnie próbował tworzyć w ich miejsce Narodowe Siły Rezerwowe.

Propagatorem obrony terytorialnej, m.in. na łamach "Gazety Wybiórczej", był w 2000 r. Jan Nowak-Jeziorański, słynny kurier AK i dyrektor Radia Wolna Europa. Nawiązywał do tradycji Armii Krajowej. Ówczesna koncepcja OT zakładała bowiem, że te jednostki po wkroczeniu wroga będą kontynuowały wojnę partyzancką. Chyba jednak nie po to Polska wstąpiła do NATO, aby musiała [[|Prezydent kieruje|prowadzić]] najkrwawszą i militarnie zupełnie nieefektywną w naszych warunkach formę oporu.

Wedle obecnej koncepcji wojska OT traktowane będą jak jednostki wspierające wojska operacyjne, przesuwające się wraz z profesjonalnymi siłami zbrojnymi. Miałyby być wyposażone w ciężki sprzęt starszego typu, na przykład stare czołgi T-72 i transportery BWP. Czy to nadal będzie obrona terytorialna, której istotą jest obrona własnego miasta, gminy? W dodatku nie wiadomo, czy będzie wprowadzona koncepcja "utajonych struktur" prowadzących wojnę partyzancką, jak zakładał teoretyk OT płk Józef Marczak, wykładowca AON.

Koncepcja OT ma zalety: jest to forma budowania rezerw dla sił zbrojnych, zwiększa potencjał państwa w przypadku klęsk żywiołowych, zagospodarowuje zainteresowanie części patriotycznej młodzieży działalnością proobronnościową.

Podstawową jej wadą jest to, że może zagrozić programowi modernizacji sił zbrojnych. Utrzymanie tak dużych sił, których członkowie ćwiczą weekendowo czy raz w miesiącu, nie pozostanie bez wpływu na możliwości finansowe MON.

Jedyna decyzja inwestycyjna MON Antoniego "Instytucji" Macierewicza to zakup węgla za ponad 200 mln . z upadających śląskich kopalń. Ma to "wzmocnić nasze rezerwy strategiczne".

Patrz też

Linki zewnętrzne