Sąd kapturowy generała Stróżyka
" Ta cała komisja jest nie żadną komisją, jest takim zespołem siepaczy, którzy mają w tej chwili udowodnić tezę, która jest z góry fałszywa." – Jacek Sasin
Sąd kapturowy generała Stróżyka (SKGS) vel Trybunał Ludowy generała Stróżyka w kancelarii premiera Tuska (TLGSwKPT) - pierwotnie nazywany Lex Tusk 2.0 albo tak zwana komisja pełzającej dyktaturki ryżej zemsty - powołany zarządzeniem (nazwa urzędowa w restaurowanej III RP: "komisja ds. badania wpływów rosyjskich i białoruskich na bezpieczeństwo wewnętrzne i interesy Rzeczypospolitej Polskiej w latach 2004-2024") osławionego coraz gorzej w Unii przyjmowanego germanofila, byłego samozwańczego tak zwanego "prezydenta" Unii Europejskiej i kadrowego agenta Angeli Merkel, byłego marionetkowego "premiera" przestępczego Tymczasowego Rządu Okupacyjnego, zbiegłego w niesławie z Wolski obywatela znienawidzonych Niemiec i ohydnego perekińczyka, Donalda Tuska (pseudonim operacyjny: "Herr Donald") - herszta restaurowanego Tymczasowego Rządu Okupacyjnego, który w zaciszu gabinetów przesądzi o losach wielu wybitnych PiSjonarzy i Prawych Polaków skazując ich na infamię i donosząc na nich do opanowanej przez bodnarowców prokuratury.
O wydaniu Lex Tusk 2.0 poinformował w dniu 10 maja 2024 osobiście herszt restaurowanego Tymczasowego Rządu Okupacyjnego, niejaki osławiony coraz gorzej w Unii przyjmowany germanofil, były samozwańczy tak zwany "prezydent" Unii Europejskiej i kadrowy agent Angeli Merkel, były marionetkowy "premier" przestępczego Tymczasowego Rządu Okupacyjnego, zbiegły w niesławie z Wolski obywatel znienawidzonych Niemiec i ohydny perekińczyk, Donald Tusk (pseudonim operacyjny: "Herr Donald") podczas konferencji prasowej:
- "Wydałem zarządzenie w sprawie powołania komisji ds. badania wpływów rosyjskich i białoruskich na bezpieczeństwo wewnętrzne i interesy Rzeczypospolitej Polskiej w latach 2004-2024. Na przewodniczącego, szefa tej komisji na wniosek ministra sprawiedliwości, który wśród ministrów jest gospodarzem tej komisji, powołujemy szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego, pana generała Jarosława Stróżyka."
- "To był w swojej bogatej karierze dyplomata, oczywiście wojskowy, dowódca wojskowy, wiceszef wywiadu NATO, a także naukowiec, doktor od spraw nauki o bezpieczeństwie, człowiek bardzo kompetentny i jego zadaniem będzie koordynacja komisji, która będzie składała się, o czym rozstrzygniemy ostatecznie w przyszłym tygodniu, z 9 do 13 uczestników i rekomendować w skład tej komisji kandydatów będą ministrowie właściwy do spraw wewnętrznych i koordynowania działalności służb specjalnych, a więc pan minister Tomasz Siemoniak będzie rekomendował dwie osoby do tej komisji, minister obrony narodowej, minister właściwy do spraw kultury i dziedzictwa narodowego [...] będziemy chcieli także zbadać ewentualny wpływ na media. [...] Minister finansów, minister spraw zagranicznych, aktywa państwowe i informatyzacja."
- "Będę oczekiwał pierwszego raportu na pewno po wyborach, żeby nie mieszać pracy komisji z kampanią wyborczą. [...] Nie będą to medialne przesłuchania, nie będzie mediów w czasie prac tej komisji, natomiast będziemy systematycznie informować o efektach pracy tej komisji. Latem będziemy mieli pierwszy raport cząstkowy. Ja mam nadzieję, że do końca roku większość tych spraw, które bulwersowały opinię publiczną w ostatnich latach i związane były z takimi czasami tajemniczymi wręcz okolicznościami [...] znajdzie swój opis, niekoniecznie wyjaśnienie, bo to nie jest komisja śledcza [...] efektem pracy tej komisji będą najprawdopodobniej wnioski do prokuratury i opinie na temat tego, dlaczego zaniechano badania tych spraw w uprzednich latach i nie ma znaczenia, za jakich rządów te rzeczy się działy."
Spis treści
- 1 Członkowie komisji
- 2 Lista proskrypcyjna komisji
- 3 Wyważone opinie zasłużonych PiSjonarzy o komisji i jej pracy
- 4 Genialna finta Naszej Partii: powołanie zespołu do spraw odkłamania fake newsów (czytaj: fejkniusów) - kryptonim "ZdsOFN" - które będą przedstawiane przez sąd kapturowy z generałem Stróżykiem na czele
- 4.1 Genealogia sądu kapturowego i jego szefa
- 4.2 Zadania sądu kapturowego
- 4.3 Tło histeryczne historyczne
- 4.4 Będziemy się starali, aby zespół koncentrował się na czystych faktach
- 4.5 Oni stworzyli sąd we własnej sprawie
- 4.6 Chcemy rozpowszechniać upubliczniać fake newsy (czytaj: fejkniusy)
- 4.7 Rozpowszechnianie upublicznianie stosowane fake newsów (czytaj: fejkniusów)
- 4.7.1 Pierwszy fejk news (czytaj: fejknius): nie przedstawiony przez sąd kapturowy z generałem Stróżykiem na czele - niejaki Ryszard Schnepf i niejaki generał Różański
- 4.7.2 Drugi fejk news (czytaj: fejknius): nie przedstawiony przez sąd kapturowy z generałem Stróżykiem na czele - o absolwentach MGIMO penetrujących z nadania Radosława Sikorskiego et consortes kierownicze stanowiska w polskiej służbie zagranicznej i nie tylko
- 4.7.3 Trzeci fejk news (czytaj: fejknius): niebezpieczne związki Jarosława Stróżyka - Cenckiewicz, Kozłowski i Rachoń demaskują szefa SKW
- 5 Rzekome wyniki prac komisji
- 6 Czy ta komisja się tym zajmie
- 7 Przypisy
- 8 Patrz też
- 9 Linki zewnętrzne
Członkowie komisji
W dniu 5 czerwca 2024 ogłoszony został skład komisji:
- Jarosław Stróżyk - szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego - przewodniczący
- Delegowane przez premiera: Irena Lipowicz i Dominika Kasprowicz
- Delegowana przez ministra finansów: Katarzyna Bąkowicz
- Delegowany przez ministra cyfryzacji: Bartosz Machalica
- Delegowany przez ministra kultury: Adam Leszczyński
- Delegowany przez ministra obrony: Grzegorz Motyka
- Delegowany przez ministra aktywów państwowych: Cezary Banasiński
- Delegowany przez ministra spraw zagranicznych: Tomasz Chłoń
- Delegowany przez ministra spraw wewnętrznych: Paweł Białek
- Delegowani przez koordynatora służb specjalnych: Agnieszka Demczuk i Paweł Ceranka
Lista proskrypcyjna komisji
- Antoni 'Instytucja" Macierewicz:
- "Mamy do czynienia przynajmniej z kilkunastoma sprawami. Jest przynajmniej kilka osób, których działania miały charakter politycznej dywersji. Od tego są służby, by takie osoby zostały wyeliminowane z życia publicznego. Były bardzo dobrze zaopiekowane przez polityków z pierwszej linii. Ta sprawa musi zostać wyjaśniona. Pętla informacji, jakie gromadzimy, zaciska się wokół Antoniego Macierewicza. Mówię o tym bez satysfakcji. To jest coś upiornego, że ten człowiek miał taki wpływ na to, co się działo w Polsce." - osławiony coraz gorzej w Unii przyjmowany germanofil, były samozwańczy tak zwany "prezydent" Unii Europejskiej i kadrowy agent Angeli Merkel, były marionetkowy "premier" przestępczego Tymczasowego Rządu Okupacyjnego, zbiegły w niesławie z Wolski obywatel znienawidzonych Niemiec i ohydny perekińczyk, Donald Tusk (pseudonim operacyjny: "Herr Donald") w TVN24 (20.05.2024)
- "Musimy wyjaśnić, jakim cudem ten człowiek, o którym wszyscy w Polsce wiedzą, że robił rzeczy osłabiające w sposób dramatyczny możliwości obronne państwa polskiego, który zaczął kolejny etap swojej kariery od ataku na siedzibę jednej z placówek NATO w Polsce, który wprowadzał w najbardziej newralgiczne miejsca ludzi, którzy nigdy nie ukrywali swoich radykalnie prorosyjskich sympatii, najwyższy czas, by te informacje pozbierać, wyjaśnić, sprawdzić źródła informacji, które dotyczą Macierewicza, także te dotyczące rozbrajania polskiej armii. W tym sensie te informacje będą moim zdaniem dyskwalifikujące dla Macierewicza. Po to jest komisja, by mieć jasno czarno na białym, co się zdarzyło i kto odpowiada za te zdarzenia bezpośrednio i pośrednio. Ponury cień, jaki Macierewicz rzucał na Polskę i bezpieczeństwo Polski musi zniknąć." - osławiony coraz gorzej w Unii przyjmowany germanofil, były samozwańczy tak zwany "prezydent" Unii Europejskiej i kadrowy agent Angeli Merkel, były marionetkowy "premier" przestępczego Tymczasowego Rządu Okupacyjnego, zbiegły w niesławie z Wolski obywatel znienawidzonych Niemiec i ohydny perekińczyk, Donald Tusk (pseudonim operacyjny: "Herr Donald") na konferencji prasowej, na której ogłosił powołanie komisji (21.05.2024)
- Michał Dworczyk, który buszował w Polsce absolutnie bezkarnie:
- Leszek Sykulski:
- "Weźmy np. osoby, które pod nadzorem i z inicjatywy pana Macierewicza weryfikowały polskie służby wojskowe. Pan Sykulski, znany propagator polityki putinowskiej w Polsce, nie ukrywa tego. Pan pułkownik Gaj, promowany przez Macierewicza." - ibidem
- Pułkownik Gaj - patrz wyżej
Wyważone opinie zasłużonych PiSjonarzy o komisji i jej pracy
- "Ja mam wątpliwości, dlatego, że te nominacje siłą rzeczy mają charakter polityczny. Nie jest nic w tym złego, że premier powołuje nowego szefa służb, natomiast generalnie rzecz biorąc, jeżeli to ma być element weryfikacji, no to jednak to jest osoba, która, ta, czy inne, które będą powołane, to są bardzo często osoby, które miały współudział w zakresie polityki resetu z Rosją. Zatem jak te osoby mają weryfikować tego typu działania." – Piotr Müller w programie ,"Gość Wydarzeń" w Polsat News (21.05.2024)
- "Ja jestem za komisją taką jaka była w poprzedniej kadencji Sejmu. To można zarzucić Tuskowi moralność Kalego, dlatego, że ta komisja, którą on powołuje, jest komisją, na której czele staje były oficer WSI. Przypomnę, że WSI zostało zlikwidowane w porozumieniu, to PiS likwidowało WSI, ale Platforma wówczas, w tym czasie poparła ten projekt. Dlaczego? Dlatego, że było tam wiele nadużyć. Ten rząd, rząd koalicji 13 grudnia nie będzie ograniczał wpływów rosyjskich w Polsce, historyczna wiedza za tym przemawia. Radosław Sikorski, który z Ławrowem organizuje odprawę z polskimi ambasadorami, za pierwszego Tuska, to wszystko się dzieje za pierwszego Tuska." – Mariusz Błaszczak w Radiu Zet (22.05.2024)
- "Nie wierzę, że ta komisja cokolwiek wyjaśni, podobnie jak nic nie mają wyjaśnić komisje śledcze w Sejmie. Jest to rodzaj teatru politycznego i element wojny partyjnej czy politycznej, którą prowadzi rząd Donalda Tuska." – Michał Dworczyk w "Porannej rozmowie" RFN FM (23.05.2024)
- "Podstawowym elementem pracy tej komisji powinno być wyjaśnienie roli i osoby pana Pawła Rubcowa, agenta GRU, partnera życiowego pani redaktor Chodownik. Chcemy uzyskać szczegółowe informacje z kim się spotykali, jaki mieli wpływ na linie redakcyjne wielu redakcji. Jest to sytuacja dramatyczna i wymagająca wyjaśnienia. To właśnie powinno być realnym przedmiotem prac tej ruskiej komisji generała Stróżyka, ale jak wiemy doskonale to nie będzie przedmiot prac tej komisji, bo ta komisja ma na celu tylko i wyłącznie doprowadzenie do kolejnych igrzysk politycznych, a nie wyjaśnienie jakichkolwiek szczegółów, bo jakby chciała wyjaśniać szczegóły to już byśmy mieli szczegółowy raport odnośnie między innymi zaniechań i opóźnień w programie modernizacji sił zbrojnych." - Andrzej Śliwka podczas konferencji prasowej (20.08.2024)
Genialna finta Naszej Partii: powołanie zespołu do spraw odkłamania fake newsów (czytaj: fejkniusów) - kryptonim "ZdsOFN" - które będą przedstawiane przez sąd kapturowy z generałem Stróżykiem na czele
W dniu 14 czerwca 2024 Mariusz Błaszczak et consortes ogłosili urbi et orbi w Sejmie powołanie zespołu do spraw odkłamania fake newsów (czytaj: fejkniusów) - kryptonim "ZdsOFN" - które będą przedstawiane przez sąd kapturowy z generałem Stróżykiem na czele, jego genealogię i zadania:
Genealogia sądu kapturowego i jego szefa
- "Wszystko na to wskazuje, że Sejm uchyli ustawę w sprawie powołania komisji do spraw zbadania wpływów rosyjskich w Polsce, na której czele stał Pan Profesor Sławomir Cenckiewicz. Niejako w zamian został powołany sąd kapturowy albo Trybunał Ludowy w kancelarii premiera Tuska, na którego czele stoi generał Stróżyk. Przypomnę, generał Stróżyk wywodzi się z Wojskowych Służb Informacyjnych. W literaturze WSI określane jest jako długie ramię Moskwy w Polsce. Generał Stróżyk był też aktywny za czasów pierwszego Tuska. Wtedy, przypominam, był prowadzony reset, a więc były prowadzone działania, których zadaniem było zbliżenie z Putinem."
Zadania sądu kapturowego
- "Zadaniem sądu kapturowego, na którego czele stoi generał Stróżyk, albo Trybunału Ludowego z generałem Stróżykiem stojącym na czele będzie z całą pewnością oskarżenie środowiska Prawa i Sprawiedliwości, które wcześniej było nazywane środowiskiem rusofobicznym, będzie oskarżenie o prorosyjskość. Będą starali się zmieniać to wszystko, co wcześniej nazywali rusofobią, w prorosyjskość. Karkołomne zadanie, ale sądzę, że będą się bardzo starać, będą bardzo pilni, żeby taką tezę przedstawić. A więc będzie dużo fake newsów, będzie dużo kłamstw, Żeby odeprzeć te kłamstwa, zdecydowaliśmy o tym, żeby powołać zespół złożony z parlamentarzystów. Zadaniem tego zespołu będzie właśnie po pierwsze odkłamanie tych fake newsów, a po drugie pokazywanie rzeczywistych wpływów rosyjskich w naszym kraju."
Tło histeryczne historyczne
- "Federacja Rosyjska w trakcie 30-letniej historii III Rzeczypospolitej z całą pewnością starała się wpływać na rzeczywistość polityczną, rzeczywistość gospodarczą, społeczną. Przez cały okres trwania III Rzeczypospolitej, albo przez wiele lat trwania III Rzeczypospolitej, polskie służby nie były w stanie odpowiednio mocno zwalczać tę inwigilację rosyjską. Oczywiście to działo się bardzo intensywnie za naszych czasów, chociażby poprzez likwidację służb WSI. Jednym z elementów miała być także komisja do spraw badania wpływów rosyjskich [ patrz: Lex Tusk ]. Koalicja 13 grudnia sparaliżowała funkcjonowanie tej komisji, odwołując wszystkich jej członków. My powołujemy dzisiaj zespół po to, aby zbadać i merytorycznie przepracować, przedyskutować te wszystkie najważniejsze tematy chociażby ostatnich 20 lat." - Marcin Przydacz tamże
Będziemy się starali, aby zespół koncentrował się na czystych faktach
- "Będziemy starali się, aby zespół koncentrował się na czystych faktach i na pracy merytorycznej. Dlatego powołujemy do zespołu naszych posłów, większości prawników, ludzi z doświadczeniem pracy w rządzie. Będziemy zapraszać ekspertów, będziemy zapraszać publicystów. Zapraszamy do współpracy wszystkie te osoby, które mają wiedzę, mają te informacje, które byłyby przydatne. Efektem końcowym naszych prac będzie opublikowanie odpowiedniego raportu." - onże, tamże
Oni stworzyli sąd we własnej sprawie
- "Wpływy Rosyjskie w Polsce niewątpliwie były, wystarczy zapoznać się z raportem cząstkowym Komisji ds. Badania Wpływów Rosyjskich. Z tego raportu widzimy, jak były podejmowane działania w latach 2010-2014 przez SKW, kiedy takie osoby jak Pan Pułkownik Pytel, Pan Pułkownik Dusza byli za to odpowiedzialni i ci sami ludzie obecnie wracają, więc to co mówił Pan Premier Mariusz Błaszczak, że ta komisja, która została powołana przez Premiera Donalda Tuska to jest de facto sąd we własnej sprawie. To są ludzie, którzy powinni się tłumaczyć z tego, dlaczego przez wiele lat w Polsce te wpływy rosyjskie były, dlaczego one się rozpowszechniały na poszczególne segmenty życia." - onże, tamże
Chcemy rozpowszechniać upubliczniać fake newsy (czytaj: fejkniusy)
- "Chcemy zająć się tym, co jest w przestrzeni medialnej, czyli dezinformacją. W przestrzeni publicznej bardzo wiele pojawia się fake newsów, które są nie na rękę Rzeczypospolitej, tylko właśnie na rękę Federacji Rosyjskiej i my te kwestie chcemy upubliczniać, żeby państwo jako opinia publiczna i nasi rodacy mieli pełną wiedzę w tym zakresie. Ważne jest to, żebyśmy odpowiadali również na to, co będzie tworzyła, co będzie przygotowywała ta komisja z Generałem Stróżykiem na czele, ponieważ tu mamy wątpliwości, czy te raporty, które będą przedstawiali będą raportami rzetelnymi." - Andrzej Śliwka tamże
Rozpowszechnianie upublicznianie stosowane fake newsów (czytaj: fejkniusów)
Pierwszy fejk news (czytaj: fejknius): nie przedstawiony przez sąd kapturowy z generałem Stróżykiem na czele - niejaki Ryszard Schnepf i niejaki generał Różański
- "Zdecydowaliśmy o tym, żeby powołać zespół złożony z parlamentarzystów. Zadaniem tego zespołu będzie właśnie odkłamanie fake newsów, które będą przedstawiane przez sąd kapturowy z generałem Stróżykiem na czele, a po drugie pokazywanie rzeczywistych wpływów rosyjskich w naszym kraju. Zespół przygotuje raport, który będzie stanowił podsumowanie prac. W ramach prac skoncentrujemy się chociażby na dwóch takich interesujących przypadkach – pierwszy to Ryszard Schnepf, który jest kandydatem na ambasadora w Rzymie. To też bardzo charakterystyczne, że panią ambasador Anders, a więc córkę generała Andersa, ma zastąpić Ryszard Schnepf, który jest synem żołnierza Armii Czerwonej, potem LWP, żołnierza który brał udział w Obławie Augustowskiej skierowanej przeciwko żołnierzom Armii Krajowej i ludności cywilnej, patriotycznej, niegodzącej się na dominację rosyjską w naszym kraju po zakończeniu II wojny światowej. Otóż pan Ryszard Schnepf swego czasu stwierdził, że po lekturze Sputnika, czyli portalu rosyjskiego, doszedł do wniosku, że Su-55, a więc rosyjski samolot jest lepszy od F35, amerykańskiego samolotu, najnowocześniejszego na świecie. Zespół postara się wyjaśnić, czym kierował się Ryszard Schnepf przedstawiając taką tezę. Drugą postacią interesującą z tego punktu widzenia jest emerytowany generał Różański, dziś senator Trzeciej Drogi, przewodniczący komisji obrony narodowej w Senacie, który swego czasu krytykował stałe bazy amerykańskie w Polsce, twierdząc że jest to zbyt prowokacyjne wobec Rosji, że to może spowodować niezadowolenie w Rosji." - Mariusz Błaszczak tamże
Drugi fejk news (czytaj: fejknius): nie przedstawiony przez sąd kapturowy z generałem Stróżykiem na czele - o absolwentach MGIMO penetrujących z nadania Radosława Sikorskiego et consortes kierownicze stanowiska w polskiej służbie zagranicznej i nie tylko
W dniu 19 lipca 2024 Marcin Przydacz i Radosław Fogiel na konferencji prasowej zaprezentowali (czytaj: zasuflowali) drugiego fejk news (czytaj: fejkniusa) o absolwentach MGIMO penetrujących z nadania Radosława Sikorskiego et consortes polską służbę zagraniczną i nie tylko:
- "Od 13 grudnia zeszłego roku następują istotne zmiany kadrowe w wielu instytucjach podległych rządowi, w ministerstwach, także i w spółkach Skarbu Państwa [...]. W ramach naszego klubowego zespołu ds. badania wpływów rosyjskich prześledziliśmy szereg tych zmian. Mnie najbliższa instytucja, czyli Ministerstwo Spraw Zagranicznych. [...] Za rządów Prawa i Sprawiedliwości wielu absolwentów rosyjskich szkół zostało usuniętych ze służby zagranicznej, bezpośrednio po przejęciu władzy przez Donalda Tuska i samego Radosława Sikorskiego nastąpił zintensyfikowany powrót tychże absolwentów do polskiej dyplomacji. To nie są tylko absolwenci szkół jakichkolwiek humanistycznych czy technicznych, ale absolwenci uczelni [...] MGIMO, zwany potocznie moskiewską szkołą szpiegów [...] wracają nie na, powiedziałbym, eksperckie stanowiska [...] wracają na stanowiska kierownicze. Wielu z tych absolwentów objęło za rządów Radosława Sikorskiego stanowiska dyrektorskie i to nie w departamentach zajmujących się sprawami międzynarodowymi, ale w biurach zajmujących się m.in. sprawami kadrowymi czy kontroli i audytu. Docierają do nas informacje, że część z tych absolwentów jest również proponowanych przez ministra Radosława Sikorskiego na stanowiska kierownicze w polskich placówkach zagranicznych. Co najmniej kilku absolwentów MGIMO jest proponowanych do wyjazdu na stanowiska kierownika placówki, zarówno do Ameryki Południowej, jak i państw azjatyckich. [...] Mamy również informację, że część z tych absolwentów proponowanych jest i procedowane są ich już kandydatury do objęcia stanowisk kierowniczych w polskich konsulatach." - Marcin Przydacz
- "Moskiewski Państwowy Instytut Stosunków Międzynarodowych, słynne MGIMO, słynna sowiecka kuźnia kadr, okazuje się, że nie wraca tylko do MSZ, ale również wprowadzana jest do spółek skarbu państwa. [...] Absolwentem MGIMO jest pan Zenon Kuchciak, który wcześniej był współpracownikiem ministra Sikorskiego [...] dziś został doradcą zarządu Orlenu [...]. To niejedyna niepokojąca informacja dotycząca rosyjskich powiązań. 1 lipca na stanowisko prezesa zarządu Orlen Paliwa [...] został powołany pan Marcin Zawisza. Kiedy spojrzymy w jego curriculum vitae dostępne publicznie, widzimy, że wcześniej pracował w firmie Rosneft Deutschalnd. Jesteśmy zaszokowani tymi decyzjami kadrowymi, uważamy, że zwłaszcza dzisiaj, w momencie, kiedy Rosja prowadzi tę brutalną, barbarzyńską wojnę na Ukrainie, ludzie, którzy mają związki z państwem rosyjskim, pracowali na rzecz podmiotów związanych z państwem rosyjskim [...] to wszystko zastanawia, w jaki sposób ta retoryka antyrosyjska, prozachodnia, która wybrzmiewa z ust dzisiejszej koalicji rządzącej, w jaki sposób ona idzie w parze z takimi decyzjami kadrowymi. Apelujemy o to do rządzących, żeby skończyć z jakimś takim dziwnym podejściem, że jeżeli ktoś ma rosyjskie linki, to należy go promować." - Radosław Fogiel
Trzeci fejk news (czytaj: fejknius): niebezpieczne związki Jarosława Stróżyka - Cenckiewicz, Kozłowski i Rachoń demaskują szefa SKW
W dniu 4 listopada 2024 słynący z obiektywizmu, jedynie słuszny portal niezależna.pl publikuje jedynie słuszne opowieści, z których miałoby wynikać, jakoby generał Stróżyk jest człowiekiem nie na swoim miejscu:
- "Co łączy obecnego szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego Jarosława Stróżyka z rosyjskim rektorem-putinistą oraz z kierującym Uniwersytetem w Siedlcach prosowieckim pułkownikiem WSI, którego uczelnia ściśle współpracuje z Rosją i Białorusią? Gdyby w Polsce Tuska rzeczywiście zwalczano wpływy rosyjskie i białoruskie, to wiedza, jaką państwo polskie posiada o Uniwersytecie w Siedlcach, uniemożliwiłaby wyznaczenie Stróżyka zarówno na stanowisko szefa SKW, jak i przewodniczącego Rządowej Komisji badającej rzekomo wpływy rosyjskie i białoruskie."
- "Istotą tego niepokoju był i jest Uniwersytet w Siedlcach, który przez wiele lat – również wówczas kiedy Stróżyk bronił swój doktorat pod kierunkiem kolegi z WSI – stał się poważnym celem rosyjskich, ale i białoruskich wpływów. Cała historia relacji Uniwersytetu w Siedlcach z Federacją Rosyjską (także z Republiką Białorusi), z ambasadą FR w Polsce, z uczelniami rosyjskimi i konkretnymi naukowcami z Rosji, oraz krąg osób funkcjonujących wokół uczelni i jej projektów związanych z bezpieczeństwem (nierzadko byłych żołnierzy LWP, WSW, Zarządu II i WSI oraz funkcjonariuszy komunistycznych służb specjalnych), winny się stać przedmiotem kontrwywiadowczego dochodzenia, audytu Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego oraz szczególnej troski Rządowej Komisji badającej wpływy rosyjskie i białoruskie. Oczywiście ze względu na konflikt interesów związany z relacjami Stróżyka z Uniwersytetem w Siedlcach (nie tylko obrona doktoratu) i związków z pułkownikiem Minkiną (rektorem uczelni) nie powinien on dłużej kierować ani Rządową Komisją, ani SKW."
- "...bo ojciec "naukowej" kariery Stróżyka i jego kolega z radiowych pogadanek o służbach specjalnych – profesor dr. hab. Mirosław Minikina - zasługuje na większą uwagę. Minkina to pułkownik rezerwy LWP/WP, syn funkcjonariuszy Milicji Obywatelskiej, który swoją komunistyczną karierę w ludowej armii rozpoczął w 1978 r., wstępując jednocześnie w szeregi ZSMP i PZPR (aktywista Zarządu Miejskiego ZSMP i sekretarz Podstawowej Organizacji Partyjnej PZPR), który - jak czytamy w opinii partyjnej z 1985 r. - "z całym oddaniem realizuje linię partii".
- "Kiedy Jaruzelski wprowadzał stan wojenny, Minkina był już przewodniczącym organizacji młodzieżowej w PZPR, członkiem Komitetu Uczelnianego PZPR i posiadał "predyspozycje do pracy partyjno-politycznej w Siłach Zbrojnych". Prowadził zajęcia z podchorążymi i żołnierzami służby zasadniczej, "umiejętnie interpretując klasową i ideową więź z krajami socjalistycznymi oraz propagował potrzebę krzewienia i umacniania braterstwa broni z armiami państw Układu Warszawskiego". Co ciekawe, kiedy PRL przygotowywała się do transformacji ustrojowej, przełożeni kapitana Minkiny (wówczas już słuchacza na wydziale pedagogiki i I sekretarza POP na Wojskowej Akademii Politycznej im. F. Dzierżyńskiego) uznali, że w przyszłości "rokuje [on] na bardzo dobrego pracownika naukowego".
- "Profesor płk Mirosław Minkina jest w tej opowieści postacią tyleż symboliczną, co kluczową. Jest niezwykle istotny dla ukazania związków tej uczelni z [[ Rosją i Białorusią, ale i charakterystycznej postawy będącej udziałem wielu oficerów WSI, którzy po zakończeniu służby i osiągnięciu wysokiej pozycji zawodowej w sektorze cywilnym (zupełnie inaczej niż na Zachodzie) stali się pasem transmisyjnym dla kontrwywiadowczych zagrożeń. W przypadku Uniwersytetu w Siedlcach, także rosyjskich i białoruskich. Wystarczy wspomnieć, że Uniwersytet w Siedlcach podpisał aż 24 umowy z rosyjskimi uczelniami, z czego siedemnaście ma status uczelni państwowych (współpraca obejmuje również uczelnie, z którymi nie podpisano umów o współpracy), które w systemie państwa rządzonego przez "grupę petersburską" Putina odgrywają istotną rolę w budowaniu społecznego zaplecza reżimu. Z kolei wśród 7 umów z uczelniami białoruskimi pięć dotyczy szkół państwowych."
- "Żeby było jeszcze ciekawiej, to warto zauważyć, że w niekończących się polityczno-medialnych igrzyskach rządu Tuska na temat Collegium Humanum (nie kwestionujemy żadnych ustaleń prokuratury w tej sprawie!) pojawił się również słuszny zarzut współpracy tej uczelni z RANEPA, a przecież – jak piszą prorządowe media – "Rosyjska Akademia Gospodarki Narodowej i Administracji Publicznej przy Prezydencie Federacji Rosyjskiej, z którą współpracowała Collegium Humanum to jedna z najbardziej zaufanych uczelni Władimira Putina".
- "Ze względu na bliskie związki z prof. płk. Mirosławem Minkiną i z Uniwersytetem w Siedlcach, który stał się bramą dla wpływów rosyjskich przebranych we współpracę naukową, gen. dr Jarosław Stróżyk nie jest w stanie tego kontrwywiadowczego wyzwania podjąć ani jako szef SKW, ani jako przewodniczący Rządowej Komisji badającej rosyjskie i białoruskie wpływy. Z obu tych funkcji powinien być zresztą natychmiast usunięty, co nie oznacza, że ktoś z takimi związkami i kontaktami powinien uczyć studentów Akademii Sztuki Wojennej, gdzie jakiś czas temu został wykładowcą."
Rzekome wyniki prac komisji
Brutalny, wściekły atak na Antoniego "Instytucję" Macierewicza - zarzut zdrady dyplomatycznej
W dniu 30 października 2024 tak zwana komisja przedstawiła wyssane z palca i całkowicie bezpodstawne zarzuty wobec Antoniego "Instytucji" Macierewicza zarzucając mu zdradę dyplomatyczną rekomendując przekazanie swoich wypichconych dowodów opanowanej przez bodnarowców prokuraturze:
- "Program "Karkonosze", jeden z programów może mniej znanych, ale bardzo istotnych dla sił zbrojnych, tankowanie w powietrzu. [...] W ocenie komisji, decyzja] podjęta przez ministra Macierewicza bez żadnego trybu, arbitralna, bezpodstawna, bezrefleksyjna, krótkowzroczna, nieuzasadniona i nieprzemyślana, zaskakująca dla Sztabu Generalnego i innych, jednostek organizacyjnych MON, podyktowana zapewne w dużej mierze osobistą niechęcią do partnerów z Unii Europejskiej ma wymiar bardzo konkretny dla sił zbrojnych. Program ten, w którym na początku uczestniczyliśmy z Holandią i z Luksemburgiem, Luksemburg oczywiście w wymiarze finansowym przewidywał zakup 7 tankowców. Mieliśmy mieć lotnisko w Polsce [...] i mieliśmy współdowodzić tym nowym komponentem. [...] Na posiedzeniu jednych z ciał kolegialnych Ministerstwa Obrony Narodowej [...] pan minister Macierewicz stwierdził, że tego programu "Karkonosze" już nie trzeba referować, bo już w nim nie jesteśmy. Bez trybu, bez analiz, bez konsekwencji. [...] Straciliśmy nie tylko kilka milionów złotych składek, ale możliwość stacjonowania w Polsce [...] takich samolotów. Program dzisiaj jest wielkim sukcesem, flota 10 tankowców stacjonuje w Kolonii, w Niemczech. Komisja jednogłośnie rekomenduje przekazanie zebranych materiałów właściwej prokuraturze celem dokonania oceny prawno-karnej pod kątem możliwości popełnienia przestępstwa przez Antoniego Macierewicza z art. 1291) Kodeksu karnego, to jest zdrady dyplomatycznej." - generał Jarosław Stróżyk na konferencji prasowej
Jedynie słuszna reakcja Przemysława "O mało co desygnata" Czarnka
W dniu 30 października 2024 Przemysław "O mało co desygnat" Czarnek w Polsat News stwierdził niespotykanie wręcz autorytatywnie, że:
- "Pan Antoni Macierewicz był pierwszym ministrem obrony narodowej, który jak tylko został ministrem, sprowadził do Polski tysiące i to na stałe żołnierzy amerykańskich, który stworzył Wojska Obrony Terytorialnej. Odbudował wojska na flance wschodniej i on ma być uznawany za zdrajcę i za człowieka, który jest prorosyjski. Ci ludzie od prorosyjskiego Donalda Tuska kłamią na potęgę, tylko po to, żeby przykryć jego prorosyjskość, jego takie umizgi w stosunku do Putina, Sikorskiego umizgi w stosunku do Ławrowa i działanie prorosyjskie i antypolskie rządu Tuska przed 2015 rokiem. Czego efektem był również 10 kwietnia 2010 roku, żadne kłamstwa Tuska i jego komisyjki, która jest zamiast komisji powołanej ustawą, jakąś jego prywatną komisją w KPRM-ie, żadne kłamstwa nie zasłonią wielkich zasług Antoniego Macierewicza dla umocnienia wojska polskiego i działania antyrosyjskiego w Polsce."
- "Pan generał [ Stróżyk ] jest ze środowiska, które sprzeciwiało się wielkiemu wydarzeniu latem 2016 roku, ze środowiska, które sprzeciwiało się obecności wojsk amerykańskich w Polsce, ze środowiska, które sprzeciwiało się powstaniu Wojska Obrony Terytorialnej, ze środowiska, które gloryfikowało zmniejszanie armii do 80 tysięcy i nie ma moralnego prawa zabierania głosu w tej sprawie. Jest dzisiaj na użytek Tuska wyłącznie, jego politycznym pomagierem w przykrywaniu prorosyjskości Tuska i prorosyjskości rządów PO sprzed 2015 roku, więc nie mam zamiaru komentować kłamstw tego pana."
Jedynie słuszna reakcja Antoniego "Instytucji" Macierewicza
W dniu 31 października 2024 Antoni "Instytucja" Macierewicz w "Poranku Wnet" został zapytany, co pomyślał, gdy gen. Stróżyk mówił o zdradzie dyplomatycznej:
- "Jestem tym bardzo zainteresowany i w jakimś sensie myślę, że działanie tego generała ma głębsze znaczenie, to znaczy, że on wiedząc, że kłamie, że oszukuje, że to jest dezinformacja, chce, żebyśmy wrócili do tamtego czasu i żeby dokonać analizy naszych działań, w tym także moich, w roku 2015-2018 odbudowy siły armii polskiej. Przede wszystkim zrealizowania czegoś, co było w jakimś sensie cudem [...] że udało się doprowadzić do sojuszu ze Stanami Zjednoczonymi, żeby w Polsce Stany Zjednoczone trzymały swoją armię przez cały czas, wtedy, kiedy nam to jest potrzebne. Sądzę, że ten pan generał [...] on wiedział, że mówi bzdury."
Czy ta komisja się tym zajmie
W związku z kolejnym mitem stworzonym przez Naszą Partię, według którego nieustannie irytujący PiSjonarzy slogan z czasów kampanii wyborczej 2023 "jebać PiS" wypromowali Rosjanie, w dniu 26 lutego 2025 Mariusz Błaszczak na konferencji prasowej zapytał, czy ta komisja się tym zajmie:
- "Sądzę, że komisja Stróżyka powinna się zająć wyjaśnianiem tej sprawy, bo ewidentnie mamy do czynienia z wpływami rosyjskimi i trzeba zadać podstawowe pytanie, tutaj całą listę polityków koalicji 13 grudnia mógłbym przywołać [...] dlaczego, czy świadomie włączyli się w kampanię rosyjską fundowaną przez Rosję kampanię ataku na Prawo i Sprawiedliwość z wykorzystaniem tych gwiazdek. Złożymy pytanie do ministra Stróżyka, szefa SKW, o to, czy komisja, która została powołana w kancelarii Donalda Tuska, tą sprawą się zajmie."
Przypisy
- ↑1) "Kto, będąc upoważniony do występowania w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej w stosunkach z rządem obcego państwa lub zagraniczną organizacją, działa na szkodę Rzeczypospolitej Polskiej, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10."
Patrz też
- Lex Tusk
- Tuskowa ciemność
- Efekt Tuska
- System Tuska
- Trzecia noga Donalda Tuska
- Rzeźnik Praw Obywatelskich
- Pełzająca dyktaturka ryżej zemsty
- Lex Kloska
- Postulowane zasady orzecznictwa
- Decreta Musaeum IV RP
- Myślozbrodnia
- Reset
- Klaps penitencjarny
- Projekt prowizoryczny
- Skomponowana bardzo prawniczo wypowiedź
- Komitet Socjologii Polskiej Akademii Nauk
- Porażający dowód
- Twardy dowód
- Komisja śledcza
- Cyrkowe sztuczki
- Krajowa Rada Sądownictwa
- Paragraf 22
- Wojna urlopowa
- Wunderwaffe
- Ostatnia barykada w państwie
- Hak
- Przeciek