Zbigniew Romaszewski

Z Muzeum IV RP
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania
FacebookTwitterWykop

Zbigniew Romaszewski (ur. 2 stycznia 1940 w Warszawie) - dr fizyki. Od 1977 r. członek KOR i KSS KOR. Razem z żoną Zofią prowadzili przy KOR Biuro Interwencyjne, które pomagało w sprawach prawnych i życiowych osobom prześladowanym przez PRL-owską władzę. W PRL był też redaktorem raportu madryckiego podsumowującego łamanie praw człowieka. Działacz "Solidarności".

Po wprowadzeniu stanu wojennego w podziemiu zorganizował radio "S". Od latach 1982 - 1984 był więźniem politycznym. oskarżonym w procesie radia i KSS KOR. W obradach Okrągłego Stołu zasiadał w podzespole ds. reformy państwa i sądów.

Od 1989 r. jedyny senator RP, sprawujący nieprzerwanie urząd od czasu ponownego powołania Senatu w 1989 roku (I, II, III, IV, V, VI i VII kadencji), od roku 2007 wicemarszałek Senatu VII kadencji. Od 2005 roku kandydował z list Prawa i Sprawiedliwości.

Romaszewski po jasnej stronie mocy

Powołanie przez braci Kaczyńskich Zjawisko biologiczne Najwspanialszej Partii w Dziejach Wolski i jej pierwsze miażdżące sukcesy, stały się dla Zbigniewa Romaszewskiego bezpośrednim impulsem do zdecydowanego odcięcia się od błędów okresu młodości, w którym nieopatrznie zbratał się z wrogim środowiskiem żydo-masońsko-postkomunistycznego Komitetu Obrony Robotników.

To głęboko i jedynie słuszne zerwanie ze zdradzieckim środowiskiem, które doprowadziło do drugiej wielkiej manipulacji z tak zwanym "Okrągłym Stołem", zaskutkowało aktywnym i pełnym patriotycznego poświęcenia włączeniem się przez pana Zbigniewa w ogólnonarodowy nurt odnowy moralnej oraz budowy wymarzonej przez setki pokoleń patriotów i precyzyjnie zaprojektowanej przez braci Kaczyńskich Zjawisko biologiczne IV Rzeczypospolitej.

Dla udokumentowania tego świetlanego fragmentu życiorysu Zbigniewa Romaszewskiego i zachowania jego patriotycznego zrywu w pamięci zbiorowej Wolaków, poniżej przytoczono jego najważniejsze wypowiedzi w obronie zagrożonej Ojczyzny i obnażające perfidię, manipulacje i zakłamanie wrogów narodu z Platformy Obywatelskiej:

  1. "Nie. To wyłącznie kwestia sprawiedliwości dziejowej. Nie ulega wątpliwości, że funkcjonariusze SB i UB mieli za zadanie zwalczanie wszelkich ruchów niepodległościowych, walki o demokrację, prawa człowieka" - na łamach "Słowa Polskiego Gazety Wrocławskiej" (09.05.2007)
  2. "Konstytucja Rzeczpospolitej Polskiej w artykule 2 stanowi: "Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej". Charakterystyczne, że gdy ten artykuł jest cytowany, również w sądach, to te cytaty kończą się na fragmencie: "Rzeczpospolita Polska jest państwem prawnym". I kropka. W ogóle zapomina się o tym, że to państwo prawne ma urzeczywistniać zasady sprawiedliwości społecznej" - na łamach "Faktu" (17.07.2007)
  3. "PiS przegrał [...] Bo społeczeństwo okazało się nie tak czyste, jak się spodziewaliśmy" - w TVN 24, bezpośrednio po ogłoszeniu sondażowych wyników wyborów (21.10.2007)
  4. "Platforma pokazała w Senacie gigantyczne partyjniactwo. [...] Pełniąc tę funkcję ma się do dyspozycji samochód, i większe pole działania. [...] Czy korcą mnie przywileje? A kogo nie korcą, Bogdana Borusewicza także. [...] Teraz będę więcej pracował i mniej zarabiał" - komentując na antenie TVN24 odrzucenie jego kandydatury na wicemarszałka Senatu (06.11.2007)
  5. "[...] Celem nadrzędnym powinno być skuteczne przeciwdziałanie wszelkim przejawom społecznej patologii. W naszym przekonaniu - ważną rolę na tym polu pełni Centralne Biuro Antykorupcyjne. W krótkim czasie odniosło wiele sukcesów, walcząc z groźną chorobą naszych czasów - korupcją. Dlatego trudno zrozumieć, trwający od wielu tygodni bezprecedensowy, niekiedy wręcz histeryczny atak nainstytucję i jej Szefa" - w skierowanym do premieru Tusku liście intelektualistów w obronie Mariusza Kamińskiego (04.01.2008)
  6. "IPN to jedyna instytucja w Polsce, która pracuje dokładnie tak, jak powinna. Ludzie pracują tam z zapałem, 24 godziny na dobę. W ich działalności nie ma grama polityki" - na łamach portalu dziennik.pl (07.04.2009)
  7. "Toczą się tylko polityczne gierki, a mediom podrzucane są coraz to nowe tematy zastępcze, wokół których zaraz zaczyna się bicie piany" - w wywiadzie dla rzeszowskiego dziennika "Super Nowości" (14.04.2009)

Niestety wcześniejsza wieloletnia indoktrynacja pana Romaszewskiego, prowadzona przez wyszkolonych na specjalnych kursach dywersji ideologicznej KGB, GRU, Mosadu i Stasi, panów Kuronia, Michnika, Borusewicza i Bartoszewskiego, pozostawiła w jego psychice trwałe ślady, które spowodowały, że w chwili ważnej patriotycznej próby, powrócił on na ciemną stronę mocy.

Geneza zdrady

Ponieważ nie zachował dyscypliny partyjnej i głosował przeciwko uchyleniu immunitetu senatorowi PO, znanemu dealerowi i hurtowemu konsumentowi narkotyków, niejakiemu Piesiewiczowi, został oczywiście oczywistą decyzją jednogłośną prezesa Jarosława zawieszony w prawach członka klubu parlamentarnego PiS.

Podłe oświadczenie zdrajcy - 15.02.2010

Zdrajca składający oświadczenie

Pełny tekst przytaczamy jedynie z obowiązku kronikarskiego. Pozwoliliśmy sobie jedynie dodać śródtytuły ujednoznaczniające tekst zdrajcy.

Kłamliwe uzasadnienie zdrady

Wściekły atak na kolegów - senatorów PiS polegających na jedynie słusznej opinii prezesa Jarosława

Nieudolna próba zasłaniania się zapomnianymi dawno, rzekomymi dokonaniami

Rzekoma prawda o wolskim życiu publicznym

Suflowanie nieprawdy

Krygowanie się przed opinią publiczną

Fałszywa deklaracja końcowa

Zbigniew Romaszewski

Senator RP

Warszawa, 15 lutego 2010 r.

Jedynie słuszna reakcja TVP

Zgodnie ze swoją misją, aby nie mącić w głowach uczciwym Wolakom "Wiadomości" oświadczenie Romaszewskiego ocenzurowały, nie cytując ani zdania, a nawet w ogóle o nim nie informując. Zamiast tego zasugerowały, że nic się tak naprawdę nie stało, bo Romaszewski ma nadal poglądy bliskie PiS. Była też reprymenda ze strony prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, że Romaszewski zachował się niemoralnie.

Patrz też

Linki zewnętrzne