Ściąga pisana na kolanie
Ściąga pisana na kolanie (ŚPnK) - - niespotykanie uniwersalny, termin z repozytorium nowomowy, wykorzystywany do dyplomatyczno-naukowego, stonowanego i precyzyjnego opisywania polityki osławionego coraz gorzej w Unii przyjmowanego germanofila, byłego samozwańczego tak zwanego "prezydenta" Unii Europejskiej i kadrowego agenta Angeli Merkel, byłego marionetkowego "premiera" przestępczego Tymczasowego Rządu Okupacyjnego, zbiegłego w niesławie z Wolski obywatela znienawidzonych Niemiec i ohydnego perekińczyka, Donalda Tuska samozwańczego tak zwanego herszta koalicji 13 grudnia i restaurowanego Tymczasowego Rządu Okupacyjnego (pseudonim operacyjny: "für Deutschland") et consortes podczas polskiej prezydencji 2025 w Unii Europejskiej, która nie mówi o sprawach zasadniczych, a nie będzie tych szczytów, nie będzie tego rodzaju spotkań, a z tej ściągi, którą zaprezentował Donald Tusk, pisanej na kolanie, mogliśmy usłyszeć, że hasłem prezydencji będzie bezpieczeństwo, tylko pytanie, jak rozumiane bezpieczeństwo, czy tak, jak w mediach społecznościowych Donald Tusk przedstawiał sprawę bezpieczeństwa przed wyborami w Stanach Zjednoczonych, kiedy to mówił, że dość już outsourcingu bezpieczeństwa ze Stanów Zjednoczonych, że Unia Europejska ma zapewnić bezpieczeństwo w Europie.
Termin ten wprowadził do obiegu oralnego po upadku restaurowanej IV RP w dniu 27 stycznia 2025 Mariusz Błaszczak na konferencji prasowej:
- "Gdyby porównywać prezydencję przygotowaną przez obecnie rządzących z przygotowaną prezydencją przez rząd Prawa i Sprawiedliwości, to należałoby porównywać encyklopedię ze ściągą. Jeszcze dodatkowo ściągą pisaną na kolanie. Gdyż Donald Tusk takie wrażenie sprawia, w swoim wystąpieniu, które miał w ubiegłym tygodniu, nie powiedział o sprawach zasadniczych, które powinny być przesłaniem Polski w czasie, kiedy Polska sprawuje prezydencję w Unii Europejskiej. Za czasów rządów Prawa i Sprawiedliwości zakładaliśmy zorganizowanie kilku szczytów Rady Europejskiej [...]. Nie będzie tych szczytów, nie będzie tego rodzaju spotkań, a z tej ściągi, którą zaprezentował Donald Tusk, pisanej na kolanie, mogliśmy usłyszeć, że hasłem prezydencji będzie bezpieczeństwo. Tylko pytanie, jak rozumiane bezpieczeństwo, czy tak, jak w mediach społecznościowych Donald Tusk przedstawiał sprawę bezpieczeństwa przed wyborami w Stanach Zjednoczonych, kiedy to mówił, że dość już outsourcingu bezpieczeństwa ze Stanów Zjednoczonych, że Unia Europejska ma zapewnić bezpieczeństwo w Europie. To oznacza rywalizację z Sojuszem Północnoatlantyckim, to oznacza klęskę, to oznacza porażkę. Gdzie jest umowa na produkcję czołgów K2 w Polsce? [...] Gdzie jest umowa na przykład na pozyskanie 500 wyrzutni Himars ze Stanów Zjednoczonych? Nie ma tej umowy. A gdzie jest umowa na pozyskanie bojowych wozów piechoty Borsuk? [...] Też nie ma tej umowy. Więc w związku z tym twierdzenie, że bezpieczeństwo będzie hasłem polskiej prezydencji w Unii Europejskiej, wygląda na jakiś marny dowcip."
Patrz też
- Partyjne laboratorium
- Polskie Laboratorium Radykalnych Technologii
- Aparat naukowy
- Wybitny analityk
- Najnowsze badania naukowe
- Teoria względności
- Dialektyka stosowana
- Nowomowa
- Nasza Szkapa
- Mundurek Szkolny
- Podręczny poradnik erudyty
- Kabaret
- RoMEN
- Wielka Reforma Edukacji