Donaldyzacja prawa

Z Muzeum IV RP
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania
FacebookTwitterWykop

Definicja

Donaldyzacja prawa - jeden z przejawów niesłychanej bezczelności bezkarnie kpiącego sobie z prawa zdrajcy Donaldu Tusku, blisko związany z innym przejawem tejże bezczelności - odwołaniem absolutnie bezstronnego, i w sposób oczywiście oczywisty apolitycznego szefa CBA, Mariusza Kamińskiego.

Ten, jakże istotny dla wolskiej lingwistyki stosowanej termin nowomowy, wprowadził do jej repozytorium w dniu 14.10.2009 na antenie "Radia Zet" wybitny wolski uczony i działacz Partii Zbigniew Wassermann, który tym samym ma szansę awansować na kolejnego wybitnego analityka wolskiej sceny politycznej:

To bardzo groźne zjawisko jest blisko spokrewnione z inną plagą grożącą Wolsce, jaką jest macdonaldyzacja społeczeństwa. Całkowitym przeciwieństwem donaldyzacji jest kaczoryzacja.


Próba egzegezy

W okresie dyktatorskich rządów TW "Bolka" (pseudonim operacyjny: "Lech Wałęsa"), pierwszego "prezydenta" III RP, zdemaskowanego w okresie IV RP przez bohaterskich funkcjonariuszy IPN właśnie jako T.W. "Bolek", panoszył się jeden z jego doradców, niejaki Lech Falandysz, osławiony "falandyzator prawa."

"Falandyzacja prawa" polegała na naciąganiu interpretacji przepisów w kierunku korzystnym nie dla wolskiej racji stanu, ale dla uzurpatora TW "Bolka" (pseudonim operacyjny: "Lech Wałęsa"). Lech Falandysz zasłynął, gdy udowadniał, że TW "Bolek" (pseudonim operacyjny: "Lech Wałęsa") miał prawo odwołać z KRRiT dwóch "swoich" członków - Marka Markiewicza i Macieja Iłowieckiego.

Ponieważ restaurowana III RP wskrzesiła niechlubne praktyki swej antenatki, "donaldyzacja prawa" jest tylko zwykłą i logiczną konsekwencją tych skandalicznych wydarzeń, zapoczątkowanych 21 października 2007 roku. Cnd.

Zjawisko "donaldyzacji prawa" jest przy tym znamiennym przypomnieniem smutnego faktu, iż Donaldu Tusku już od czasów Nocnej Zmiany jest największym naśladowcą i poplecznikiem TW "Bolka" (pseudonim operacyjny: "Lech Wałęsa"). Wrogiem wszystkiego co prawe i sprawiedliwe. Nieprzejednanym wrogiem wszystkiego co wolskie.

Utrwalanie donaldyzacji prawa przez reżim okupacyjny

Jak można było oczekiwać, w miarę utraty przez okupantów resztek rzekomego poparcia społecznego, donaldyzacja prawa znajduje coraz szersze zastosowania do zwalczania sił postępu i rozwoju, coraz bardziej zagrażających ciemnym interesom liberałów i ich kolaborantów.

Porażający ten fakt niespotykanie błyskotliwie ponownie uświadomił Wolakom główny specjalista do spraw donaldyzacji, jeden z najwybitniejszych bojowników Ruchu Oporu, niestrudzoy patriota i zasłużony budowniczy IV RP, Zbigniew Wassermann, który w dniu 29.12.2009, w rozmowie z Krzysztofem Grzesiowskim w audycji "Sygnały Dnia" na antenie Polskiego Radia, pomimo realnych gróźb brutalnych represji, brawurowo stwierdził:

Ponowne przekazanie przez pana posła Wassermanna do wiadomości publicznej prawdy o donaldyzacji było jedynie słuszną reakcją na niespotykanie bezprawne i bezczelne powołanie na świadków komisji śledczej do spraw afery hazardowej, jej najwybitniejszych członków, Beaty Kempy i Zbigniewa Wassermanna, którzy - na okoliczność przesłuchania - wyłączeni zostali z jej składu i jako osoby przesłuchane nie będą mogli do komisji powrócić.

Jak się okazało, ta w sposób oczywiście oczywisty bezprawna i pozbawiona logiki wykładnia, dokonana została przez Biuro Analiz Sejmowych na osobiste polecenie Donaldu Tusku, na podstawie prawa ustanowionego w sposób urągający wszelkim zasadom przez tego samego samego Donaldu Tusku, który już w dniu 21.01.1999, w Ustawie o Sejmowej Komisji Śledczej (Dz.U. z 1999 r. Nr 35, poz. 321), bezczelnie i cynicznie jednoosobowo umieścił ewidentnie wymierzony bezpośrednio w posłów Kempę i Wassermanna haniebny zapis Artykułu 4:

Patrz też

Linki zewnętrzne