Legia Honorowa

Z Muzeum IV RP
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania
FacebookTwitterWykop

Wprowadzenie

Legia Honorowa (fr.: L'Ordre national de la Légion d'honneur) - najwyższe odznaczenie nadawane przez rząd francuski, zarówno cywilom, jak i wojskowym, także cudzoziemcom, za szczególne osiągnięcia w życiu wojskowym i cywilnym. Motto orderu to Honneur et Patrie (Honor i Ojczyzna) (za Wikipedią).

Pomimo tak szczytnej dewizy i niezliczonych rzesz wybitnych osobistości odznaczonych w historii Legią, w ostatnich czasach order ten uległ całkowitej deprecjacji, a jego ranga w chwili obecnej zbliżona jest do "Orderu Budowniczego PRL", którym w mrocznych czasach PRL-u sowieccy czynownicy nagradzali swoich pachołków i sprzedawczyków ojczyzny.

Bezpośrednią przyczyną upadku i całkowitej deprecjacji odznaczenia jest niewątpliwie to, że faktycznie L. H. wykorzystywana jest coraz częściej przez zewnętrznych wrogów Wolski i IV RP do wywierania na nią różnorodnych nacisków oraz nagradzania lub korumpowania jej cynicznych zdrajców i odszczepieńców.

Wykaz najważniejszych zdrajców, Żydów, postkomunistów działaczy lewicowych, komediantów i innych wrogów narodu wszelkiej maści, "wyróżnionych" Legią Honorową w ostatnim ćwierćwieczu

Przedstawiona powyżej lista, na której nie przez przypadek nie ma nazwiska żadnego z bohaterskich członków PiS, mówi sama za siebie i stanowi niewątpliwie niesłychanie porażający dowód wrogich intencji Francji, z jej bezczelnym prezydentem Sarkozym na czele, jak również w całej rozciągłości potwierdza tezę o zupełnej dewaluacji Legii Honorowej, wykorzystywanej obecnie - wbrew świetlanym tradycjom - jedynie do doraźnych celów politycznych.

Wyraźnie widać też, że wyróżnieni nią "kawalerowie" mają w chwili obecnej więcej wspólnego z listą bynajmniej niehonorowych kiboli Legii, niż z orderem honoru.

Eskalacja prowokacji

Po wyzwoleniu Wolski z rąk postkomunistów działaczy lewicowych i przejęciu władzy przez najlepszy w dziejach Wolski rząd koalicji wolności i postępu, cyniczne działania wrogów, polegające na coraz bardziej instrumentalnym traktowaniu L. H. i obdarowywaniu nią jawnych przeciwników IV RP i kierujących jej budową Braci Kaczyńskich Zjawiska biologicznego, znacznie się nasiliły.

Przykładem eskalacji tych podłych działań mogą być jawnie prowokacyjne i antywolskie decyzje byłego |prezydenta Francji, Jacquesa Chiraca, o przyznaniu Legii Honorowej jeszcze w pierwszej połowie 2007 r. tak zawziętym przedstawicielom lub sługusom okupantów, jak:

Do tej samej kategorii bezczelnych prowokacji zaliczyć można haniebny akt przyznania przez prezydenta Włoch w maju 2007 r. Krzyża Wielkiego Orderu Gwiazdy Solidarności Włoskiej znanemu odszczepieńcowi Pawłowi Zalewskiemu.

Choć cyniczni wrogowie narodu bezczelnie twierdzą, że zbieżność czasowa przyznania orderów była zwykłym zbiegiem okoliczności, to jednak dla każdej logicznie myślącej osoby oczywiście oczywiste jest, że stanowi to porażający dowód zorganizowanego międzynarodowego spisku wymierzonego w dobre imię Wolski i integralność IV RP.

Pomimo upływu czasu oraz zmiany prezydenta Francji, wymierzone w Wolskę oraz patriotyczny Ruch Oporu haniebne działania z wykorzystaniem Legii Honorowej, są bezczelnie kontynuowane, co potwierdza trwały charakter tego perfidnego antywolskiego spisku określonych sił.

Świadczy o tym dowodnie oburzający fakt autentyczny odznaczenia Legią Honorową, tym razem przez skompromitowanego prezydenta Nicolasa Sarkozy'ego, kolejnego cynicznego zdrajcy Narodu Wolskiego i osławionego łamistrajka z sierpnia 1980 roku, samozwańczego "marszałka" Senatu, Bogdana Borusewicza.

Informację o tym akcie niespotykanej wrogości do Wolski, bezczelnie przekazał na początku marca 2012 roku w haniebnym i stanowiącym bezprzykładną ingerencję wrogiego mocarstwa w wewnętrzne sprawy Wolski liście skierowanym do "marszałka", sam główny animator ostatniej prowokacji:

Haniebna "uroczystość" wręczenia Borusewiczowi odznaczenia bezprawnie zaplanowana została na dzień 28 marca - co szczególnie odrażające - w Senacie, który cynicznie wykorzystywany jest w ten sposób do celów prywatnych.

Jedynie słuszna obrona przed kolejnymi prowokacjami z użyciem Legii Honorowej, wymierzonymi w Wolskę

Zgodnie z obowiązującym w IV RP prawem, przyjęcie przez obywatela Wolski zagranicznego odznaczenia wymaga wyrażenia zgody ze strony prezydenta, co z założenia stanowić powinno zabezpieczenie przed przyznaniem odznaczeń wszelkiej maści wrogom Ojczyzny, zdrajcom i odszczepieńcom.

Niestety w słusznie minionych czasach PRL i III RP ten mechanizm bezpieczeństwa nie był przez pierwszych sekretarzy partii komunistycznej ani samozwańczych prezydentów wykorzystywany, a prowokacyjnie przyznawane odznaczenia zagraniczne były w ciągu kilku miesięcy skwapliwie zatwierdzane pod kłamliwym pretekstem, że jest to dla Wolski korzystne i przyczynia się do rozsławiania jej w świecie oraz budowania pozytywnego wizerunku Wolaków.

Na szczęście z wrodzoną sobie przenikliwością, błyskotliwością i pełną patriotycznej troski o Ojczyznę dalekowzrocznością, na ten bezczelny proceder odznaczania wrogów narodu zwrócił uwagę Lech Kaczyński, który natychmiast wdrożył skuteczny mechanizm przeciwdziałania przewrotnym atakom wymierzonym w IV RP i zagrażającym zarówno jej integralności, jak i suwerenności.

Zgodnie ze swoimi konstytucyjnie zawarowanymi kompetencjami, Lech Kaczyński stosuje prosty, a zarazem genialny manewr, polegający na konsekwentnym niewyrażaniu zgody na przyjęcie zdradzieckich odznaczeń, co skutecznie blokuje cyniczne prowokacje.

Takie właśnie jedynie słuszne i powitane z entuzjazmem przez społeczeństwo działania, zastosowane zostały przez prezydenta wobec odznaczeń prowokacyjnie przyznanych Hannie Gronkiewicz-Waltz (mafijny pseudonim: "Bufetowa" lub "HGW"), Kazimierzowi Marcinkiewiczowi oraz Pawłowi Zalewskiemu, którzy już od wiosny 2007 r., przebierając zdradzieckimi nogami i zacierając brudne ręce, nie mogą doczekać się spodziewanej nagrody za swą wywrotową antywolską działalność.

Dla zachowania pełnej prawdy historycznej, bez wątpienia należy tu także wspomnieć o równie heroicznych działaniach prezydenta wobec Lecha Gardockiego, pierwszego prezesa Sądu Najwyższego i przewodniczącego Trybunału Stanu, który Legią Honorową bezczelnie odznaczony został w dniu 02.05.2007.

Choć działania te nie okazały się do końca skuteczne, gdyż poddany niesłychanie brutalnym naciskom okupantów i określonych sił zewnętrznych Lech Kaczyński, po 17 miesiącach heroicznego oporu, zmuszony został w końcu października 2008 r. do wyrażenia zgody na przyjęcie odznaczenia przez Lecha Gardockiego, to jednak warte są odnotowania ze względu na fakt, że przy tej okazji ujawniony został prawdziwy pomysłodawca i inicjator tej formy oporu przed okupantem, bezpośredni przełożony prezydenta, Jarosław Kaczyński, który - komentując w dniu 28.09.2007 w wypowiedzi do dziennikarzy w Poznaniu między innymi fakt odznaczenia pana Gardockiego Legią Honorową - z charakterystyczną dla siebie bezkompromisowością oświadczył:

Choć w reakcji na to głęboko prawdziwe i słuszne stwierdzenie, bezczelny komunista kłamliwie oświadczył, że członkiem PZPR przestał być nie w 1989 r., a w dniu 18.12.1981, to jednak dla wszystkich oczywiście oczywiste jest, że to Ojciec Narodu, dysponujący odpowiednimi służbami oraz niespotykanie wiarygodnymi instytucjami dbającymi o zachowanie jedynie słusznej prawdy historycznej, jest wielokroć bardziej wiarygodny, niż podrzędny prezesina jakiegoś Sądu, przekornie zwanego przez wrogów narodu Najwyższym.

Bezczelne próby wykorzystania sytuacji do własnych podłych celów politycznych przez niedoszłych odznaczonych

W reakcji na niespotykanie słuszne i głęboko patriotyczne działania prezydenta, rozsierdzeni i upokorzeni niedoszli odznaczeni próbują wykorzystywać sytuację do własnych brudnych celów politycznych i prowokacyjnie atakować Go cynicznymi sugestiami, że w Kancelarii Prezydenta pracują ludzie niekompetentni.

Najlepszym przykładem takiej podłej manipulacji może być oburzająca wypowiedź Hanny Gronkiewicz-Waltz (pseudonim mafijny: "Bufetowa" lub "HGW"), która na łamach "Dziennika" z dnia 31.10.2008, bezczelnie stwierdziła:

Również Ministerstwo do spraw Uzależnienia Wolski od Rosji, Niemiec i UE, kierowane przez znanego odszczepieńca, komisarza Radosława Sikorskiego, nadzorowanego z kolei przez znanego oficera prowadzącego CIA Rona Asmusa, usiłuje w swoich notatkach cynicznie wykazać rzekomą niekompetencję Kancelarii Prezydenta:

Obnażenie perfidnych kłamstw wrogów narodu

Opisane wyżej bezczelne sugestieoczywiście oczywiście nieuprawnione i przez swą absurdalność kwalifikują się jedynie do kategorii występów kabaretowych. Dla każdego przecież jasne jest, że w Kancelarii Prezydenta zatrudnianejedynie osoby o najwyższych możliwych kwalifikacjach i reprezentujące sobą niezaprzeczalnie wysokie standardy moralno - etyczne.

Aby wykazać pełen bezsens zarzutów formułowanych przez wrogów narodu, wystarczy wymienić tu nazwiska tak wybitnych zatrudnianych w Kancelarii intelektualistów i autorytetów moralnych, jak Anna Fotyga, Maciej Łopiński, Aleksander Szczygło, Michał Kamiński, Adam Bielan, Elżbieta Jakubiak czy Piotr Kownacki.

To właśnie ostatni z wymienionych wyżej bohaterskich pracowników Kancelarii Prezydenta rozwiał wszelkie wątpliwości na temat przyczyn niewyrażenia zgody na odebranie odznaczeń, jawnym tekstem informując lud w dniu 03.11.2008 na antenie TVP Info o niespotykanym bohaterstwie Lecha Kaczyńskiego:

Porażające dowody potwierdzające niewątpliwą słuszność działań prezydenta, odważnie podejmowanych przez niego w celu zabezpieczenia Wolski przed kompromitującymi skutkami odznaczania przez obce mocarstwo jej najważniejszych wrogów, przedstawił w dniu 27.03.2010 dziennikarzom "Gazety Wyborczej" jeden z najwybitniejszych intelektualistów nurtu patriotycznego, Paweł Wypych, wyjaśniając przy okazji przyczyny blisko trzyletniej, rzekomo niepotrzebnej zwłoki w zatwierdzeniu odznaczeń:

Haniebne kontrnatarcie sił okupacyjnych

Ambasador Francois Barry Delongchamps bezprawnie odznacza bezczelnie nadstawiającą się do dekoracji "Bufetową" (Fot. Bartosz Bobkowski / Agencja Gazeta)

Jak było do przewidzenia, po bezprawnym przejęciu władzy w wyniku mordu smoleńskiego przez samozwańczego "prezydenta" Bronisława Komorowskiego (ros.: Бронислава Коморовсково, pseudonim operacyjny: "Gajowy"), genialna polityka odznaczeniowa Lecha Kaczyńskiego została natychmiast zarzucona, a nowy "prezydent" podjął kroki zmierzające do jak najszybszego "uhonorowania" bezczelnie odznaczonych przez obce mocarstwa wrogów narodu.

W efekcie, już w lipcu 2010 roku Bronisław Komorowski (ros.: Бронислав Коморовский, pseudonim operacyjny: "Gajowy"), całkowicie bezprawnie wyraził zgodę na przyjęcie odznaczenia przez Hannę Gronkiewicz-Waltz (pseudonim mafijny: "Bufetowa" lub "HGW"), które ta z nieukrywaną skwapliwością odebrała z rąk ambasadora Francji Francois'a Barry'ego Delongchamps'a w dniu 26.10.2010.

Inne przykłady niespotykanie słusznych działań związanych z odznaczeniami, prowadzonych w interesie Wolski

  1. 18.10.2002 - znienawidzony przez Naród rzekomy "prezydent", a w rzeczywistości marionetkowy agent KGB, Aleksander Kwaśniewski przyznaje grupie pracowników likwidowanego wtedy powiatu warszawskiego Krzyże Zasługi, które - po objęciu w listopadzie 2002 r. prezydentury w Warszawie przez Lecha Kaczyńskiego - zostają przytomnie aresztowane w szafie ówczesnej szefowej gabinetu Lecha Kaczyńskiego, Elżbiety Jakubiak. Niestety subtelna gra operacyjna bohaterskiej ekipy Lecha Kaczyńskiego, zostaje haniebnie udaremniona przez działających w porozumieniu z postkomunistami działaczami lewicowymi i agentami Aleksandra Kwaśniewskiego cyngli Hanny Gronkiewicz-Waltz (pseudonim mafijny: Bufetowa lub HGW), którzy w lecie 2008 r., podczas bezprawnego remontu pomieszczeń zajmowanych wcześniej przez współpracowników Lecha Kaczyńskiego, cynicznie ogłaszają amnestię dla aresztowanych Krzyży i dopuszczają się podłego aktu ich uwolnienia.
  2. 28.03.2006 - dzięki cynicznej manipulacji wrogów narodu, generalissimusowi Wojciechowi Jaruzelskiemu udaje się bezprawnie wyłudzić Krzyż Zesłańców Sybiru. Na szczęście zawsze przytomny i stojący na straży pryncypiów Lech Kaczyński, bohatersko nagłaśnia bezczelną prowokację mającą na celu zdeprecjonowanie prezydenta, a w konsekwencji ośmieszenie Wolski w oczach całego świata i odbiera wyłudzone odznaczenie. Dla zachowania resztek twarzy, wrogowie narodu niespotykanie kłamliwie twierdzą, że generalissimus sam odznaczenie zwrócił.
  3. 12.10.2006 - minister Roman Giertych z okazji Dnia Edukacji Narodowej przyznał nauczycielom Medale Komisji Edukacji Narodowej za zasługi dla oświaty, słusznie pomijając nauczycieli rekomendowanych przez przestępczy, a nawet zbrodniczy postkomunistyczny lewicowy Związek Nauczycielstwa Polskiego.
  4. 12.10.2008 - po raz pierwszy w historii podczas obchodów Dnia Edukacji Narodowej, nauczyciele nie dostali Krzyży Zasługi, pomimo iż w dniu 05.08.2008 Ministerstwo przekazało do Kancelarii Prezydenta stosowne wnioski. Kancelaria Prezydenta zwlekała z przyznaniem odznaczeń, bo prezydent niespotykanie słusznie uznał, że powinien je wręczać osobiście podczas swojej Wielkiej Wycieczki po Wolsce z okazji Święta Niepodległości, a wręczanie odznaczeń ma być stałym elementem wizyt w poszczególnych miastach.

Patrz też