Modelarstwo lotnicze w IV RP
Nowa dziedzina patriotyczno-spiskowego rozwoju aktywności społeczno-politycznej ludu wolskiego powołana do życia w dniu 23.05.2016 przez dr Wacława Berczyńskiego, szefa komisji badającej przyczyny katastrofy smoleńskiej, przekształconej niniejszym w "Klub Modelarza IV RP".
Początkowy budżet "Klubu Modelarza IV RP" wynosi 4 mln. zł., ale z pewnością będzie hojnie wspierany przez resort obrony (podobnie, jak tego typu kluby w dawnej Sowdepii), którego szef nie wie, gdzie się podziała jedna z jego fregat (miała uczestniczyć w misji NATO na Morzu Egejskim, a tymczasem stoi sobie spokojnie w wolskim porcie).
- "Powstanie wierna kopia samolotu w mniejszej skali. Sprawdzimy, jak Tu-154M zachowuje się w różnych sytuacjach w locie, przy lądowaniu, ze zmiennym położeniem klap, również przy utracie końcówki skrzydła. Pozwoli to ostatecznie odpowiedzieć na pytanie, czy przy braku fragmentu skrzydła możliwe było wykonanie półbeczki" - dr Wacław Berczyński ujawnił w rozmowie z tygodnikiem "wSieci" dalekosiężne plany propagowania modelarstwa lotniczego w IV RP
- "Na dziś większość danych wskazuje, że tupolew przeleciał ponad tym drzewem, a skrzydło nie złamało się na brzozie. Musimy to jednak stwierdzić w sposób niepodlegający żadnej dyskusji" - ibidem
Spis treści
- 1 Porażające kompetencje najwybitniejszych ekspertów w zakresie modelarstwa
- 2 Nieoczekiwana dobra zmiana miejsc w prezydium Klubu Modelarza IV RP - 20.04.2017
- 3 Instytucje wspierające patriotyczne modelarstwo
- 4 Pierwsze prace modelarskie
- 4.1 Zamachowcy popsuli malutki hangar, aby uniemożliwić dotarcie do symulowanej prawdy kontekstowej o zamachu
- 4.2 Zakonczońe, ale nie zakończone prace modelarskie
- 4.3 Wprowadzenie do efektów wysadzenia makiety w skali 1:1 - części kabiny ponad podłogą, zwanej przez wrogów narodu "garażem" lub "szopą"
- 4.4 Konstrukcja wysadzonej makiety i przebieg eksperymentu
- 5 Planowane prace modelarskie
- 6 Ambitna inicjatywa upowszechnienia zaawansowanych modeli ruchomych i haniebne próby jej torpedowania przez wrogów narodu
- 7 Wykonanie budżetu Klubu w okresie luty 2016 - marzec 2018
- 8 Rzekome dowody katastrofy według NIAR (National Institute for Aviation Research) w Wichita
- 9 Modelarze złożą zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa polegającego na przeprowadzeniu zamachu na życie prezydenta Lecha Kaczyńskiego oraz morderstwa pozostałych 95 osób poprzez bezprawną ingerencję dokonaną na wojskowy samolot Tu-154 M
- 10 Zdradziecka likwidacja Klubu modelarza IV RP
- 11 Komisja Pierwszego Modelarza IV RP zgubiła 5 dowodów udostępnionych przez prokuraturę, a 18 zostało przez nią zniszczonych
- 12 Merytorycznie dramatyczne pożegnanie Podkomisji do Ponownego Zbadania Wypadku Lotniczego Tu-154M nr 102 pod Smoleńskiem
- 13 Raport tak zwanego zespołu do spraw oceny funkcjonowania podkomisji smoleńskiej
- 13.1 Jedynie słuszna, natychmiastowa reakcja Antoniego "Instytucji" Macierewicza w TV za rublika
- 13.2 Jedynie słuszna reakcje Zrodzonego Przez Błogosławione Łono i Wykarmionego Przez Błogosławione Piersi, drugiego najlepszego w dziejach Wolski prezydenta - po zamordowanym w zamachu smoleńskim Lechu Kaczyńskim rzecz jasna - niezłomnnego, dlatego dobrze stojącego, obrońcy dobrej zmiany, ludźia pierwszej kategorii, tworzącego poczucie namacalności głowy państwa, Andrzeja Dudy (pseudonim sceniczny: "Maliniak")
- 13.3 Jedynie słuszna reakcja Mariusza Błaszczaka
- 13.4 Jedynie słuszna powtórna reakcja Antoniego "Instytucji" Macierewicza
- 14 Istniejące modele TU - 154 w mniejszej skali
- 15 Inne modele
- 16 Ściśle tajne modele prototypów dla lotnictwa wolskiego
- 17 Patrz też
- 18 Linki zewnętrzne
Porażające kompetencje najwybitniejszych ekspertów w zakresie modelarstwa
- "Już od kilkuletniego chłopca interesowałem się bardzo lotnictwem, modelarstwem lotniczym, nawet zdarzało mi się że na święto lotnictwa siedziałem w samolocie bojowym w Białej Podlaskiej [...]. Oprócz tego wykonałem kilkaset godzin lotów odrzutowcami pasażerskimi, jako pasażer, przyglądając się temu jak pracują skrzydła i silniki samolotów w czasie lotu [...] w związku z tym czuję się dość kompetentny w tym zakresie. Jeżeli chodzi o materiały wybuchowe i skutki ich użycia, to zeznaję, że byłem w wojsku, gdzie miałem do czynienia na przykład z bronią strzelecką, granatami czy środkami strzeleckimi przeciwpancernymi. Dodatkowo, jako dziecko oglądałem wybuchające stodoły w czasie pożarów po wojnie" - prof. Jan Obrębski, wykładowca Politechniki Warszawskiej, wybitny ekspert, wtedy jeszcze zespołu Antoniego "Instytucji" Macierewicza, obecnie "Klubu Modelarza IV RP", w zeznaniu złożonym przed prokuratorem Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie, ppłk. Karolem Kopczykiem (09.05.2013)
- "Od zawsze jestem inżynierem, chyba zawsze nim byłem. Jako chłopiec budowałem modele, zajmowałem się układankami, budując je wraz z moją babcią" - inżynier
MamFrank Taylor, jeden z najwybitniejszych inżynierów współczesności, czołowy ekspert "Klubu Modelarza IV RP" wyjaśniającego okoliczności zamachu i mordu smoleńskiego, na konferencji prasowej (15.09.2016)
Nieoczekiwana dobra zmiana miejsc w prezydium Klubu Modelarza IV RP - 20.04.2017
W związku z podaniem do publicznej wiadomości faktu hipotetycznego, że to przewodniczący Klubu Modelarza IV RP, wybitny niegramotny modelarz IV RP, dr Wacław Berczyński "wykończył Caracale" jego misja jako przewodniczącego została uznana za zakończoną. Pełniącym obowiązki przewodniczącego został jego dotychczasowy zastępca, wybitny propagator teorii wybuchu, dr inż. Kazimierz Nowaczyk:
- "Przyjmuję dymisję dr.W.Berczyńskiego, dziękuję za pracę i powierzam zadanie przew. dr.inż. K. Nowaczykowi." - tak, w krótkich żołnierskich słowach przekazał ludowi pracującemu miast i wsi swoją jedynie słuszną decyzję Naczelny Modelarz IV RP Antoni "Instytucja" Macierewicz (Twitter, 09:24 - 20. Apr. 2017)
Instytucje wspierające patriotyczne modelarstwo
Wojskowe Zakłady Lotnicze nr 2 w Dęblinie
Te wiodące w Europie i na świecie zakłady będą głównym wykonawcą przełomowego dla wyjaśnienia szczegółów zamachu i mordu smoleńskiego Modelu TU - 154.
NASA!
W dniu 25.0.5.2016 na jaw wyszła powtarzana potem przez wszystkie wiodące światowe media, radosna informacja, że do badań perfekcyjnego modelu tupolewa (prawdopodobnie w skali 1 : 144), jako pierwsza na świecie zgłosiła swój akces najbardziej szanowana i prestiżowa instytucja badawcza - Amerykańska Agencja Kosmiczna NASA!:
- "Będziemy poszukiwali wykonawców, którzy utrzymają ten model w tunelu aerodynamicznym. Jeśli w Polsce nie będzie chętnych, to NASA już jest gotowa do przeprowadzenia takich badań" - Wiesław Binienda, wybitny ekspert "Klubu Modelarza IV RP" na antenie TV Republika (24.05.2016)
- "Na podstawie bliźniaczej maszyny wykonany zostanie model tupolewa, który rozbił się w Smoleńsku. Jego badaniem zainteresowana jest słynna agencja NASA (Amerykańska Narodowa Agencja Aeronautyki i Przestrzeni Kosmicznej)" - Jacek Liziniewicz na łamach "Gazety Polskiej Codziennie" (25.05.2016)
Pierwsze prace modelarskie
- "Rozpoczęło się już skanowanie laserowe bliźniaczej maszyny, która od 2011 roku stoi na lotnisku w Mińsku Mazowieckim. Stworzony również zostanie odpowiednio pomniejszony model rzeczywisty, który zostanie poddany badaniom w tunelu aerodynamicznym" - donosi 26.05.2016 "Gazeta Polska Codziennie"
Zamachowcy popsuli malutki hangar, aby uniemożliwić dotarcie do symulowanej prawdy kontekstowej o zamachu
Członek "Klubu Modelarza IV RP" Wiesław Binienda, ujawnił 17.09.2016 r. w TV Republika w rozmowie z Katarzyną Gójską-Hejke, że rozpoczęto już przeprowadzanie eksperymentów w tunelu aerodynamicznym:
- "Rozpoczęliśmy eksperyment symulacji możliwych opcji lotu samolotu, tworząc jego odwzorowanie w skali 1:100. Wyniki badania traktujemy jako próbę do kolejnych, które chcemy przeprowadzić na modelu w skali 1:20 lub 1:10."
W eksperymencie przeprowadzanym przez profesora trwa przerwa, gdyż:
- "Hangar, który mógł pomieścić taki model [ o długości 50 cm ], nagle uległ awarii i nie wiemy, kiedy uda się przeprowadzić badanie." - ibidem
- "Samolot, wbrew temu, co nam wmawiano, nie był sprawny. Są zapisy, które jasno wskazują, że bardzo ważne elementy samolotu, w tym silnik, generator, wysokościomierze czy układ hydrauliczny, nie funkcjonowały tak, jak należy" - ibidem
Zakonczońe, ale nie zakończone prace modelarskie
W dniu 26.01.2017 r. Ministerstwo Obrony Narodowej poinformowalo rozentuzjazmowane rzesze Prawych Wolakow, że badania zakończyły się, a pozostałe testy będą przeprowadzane zgodnie z harmonogramem:
- "Model Tu-154M w zakresie niezbędnym do przeprowadzenia badań aerodynamicznych został stworzony przez wyspecjalizowane jednostki badawcze w technologii wydruku 3D."
Ministerstwo nie podało jednak, jakie informacje w wyniku dotychczasowych badań udało się członkom podkomisji zgromadzić.
- "O wnioskach, kosztach eksperymentu oraz jego składników (np. model) i konkluzjach płynących z badań opinia publiczna będzie informowana po ich zakończeniu."
Wprowadzenie do efektów wysadzenia makiety w skali 1:1 - części kabiny ponad podłogą, zwanej przez wrogów narodu "garażem" lub "szopą"
W dniu 10.04.2017 r., w nomen omen siódmą rocznicę zamachu smoleńskiego w TVP Info przewodniczący Klubu Modelarza IV RP dr Wacław Berczyński ujawnił szereg porażających i jedynie słusznych supozycji na temat przebiegu zdradzieckiego zamachu i samej katastrofy:
- "Samolot zaczął rozpadać się w powietrzu i zaczął gubić części, które spadały na ziemię znacznie przed tzw. brzozą. Brzoza nie miała żadnego wpływu na katastrofę. Było tłumaczenie, że samolot uderzył skrzydłem o brzozę, stracił kawałek skrzydła, obrócił się upside down [ do góry nogami - przyp. Muzeum IV RP ] i to była przyczyna katastrofy, ale to nie jest prawda."
- "Wiemy, że samolot zaczął się rozpadać w powietrzu. Zrobiliśmy wiele eksperymentów, również aerodynamicznych, obliczeniowych, nawet robiliśmy wybuchy, żeby zobaczyć jaki będzie rozrzut części samolotu."
- "Zrobiliśmy mnóstwo badań, eksperymentów. Zatrudniliśmy ekspertów z zagranicy z renomowanych ośrodków."
- "Podkomisja wydała w ub. r. jedną trzecią budżetu, który był przeznaczony na badania. Zatrudniliśmy ekspertów z zagranicy. komisja Millera nie robiła żadnych eksperymentów, żadnych badań. Kolokwialnie mówiąc, przepisali raport Anodiny. My wykonujemy naukową pracę."
- "Nie znamy jeszcze przyczyn katastrofy. Wiemy co się stało, coraz lepiej wiemy, w jaki sposób wyglądał przebieg wydarzeń, natomiast nie możemy jeszcze powiedzieć, co spowodowało katastrofę z całą pewnością. Będziemy szukać."
- "Przedstawimy informacje [ po południu na spotkaniu z dziennikarzami - przyp. Muzeum IV RP ] o nieprawidłowym sprowadzaniu samolotu, pokażemy błędy kontrolerów rosyjskich, pokażemy eksperymenty, które wykonaliśmy, które mają pokazać, że tezy komisji MAK-u i Millera nie były prawdziwe. Pokażemy eksplozję makiety samolotu w skali jeden do jeden, część kabiny ponad podłogą."
Konstrukcja wysadzonej makiety i przebieg eksperymentu
Wacław Berczyński, przewodniczący Klubu Modelarza IV RP w wywiadzie dla "Dziennika Gazety Prawnej" opisał proces budowy i wysadzania makiety:
- "To jest replika, a nie makieta, bo została zbudowana z takich samych materiałów jak kadłub Tu-154M. Bez okien."
- Dlaczego okna zostały namalowane? Dlaczego, skoro robiliście replikę, nie zrobiono prawdziwych okien: "Bo to by niewiele dało."
- Nie wypadają, kiedy jest wybuch: "Część tak, część nie. Umieszczanie ich w tej replice kosztowałoby więcej pieniędzy i czasu. Ta replika powstała w niecałe sześć tygodni."
- "Nasza replika spełniała wszelkie wymogi. Powstała na podstawie rysunków technicznych dotyczących Tu-154M. Powstał szkielet zbudowany z takich samych wręg i wzdłużnic, potem poszycie dokładnie z takiej samej blachy, lotniczego aluminium, jak samolot rządowy."
- Gdzie powstała replika: "W Łodzi. Jestem prezesem rady nadzorczej Wojskowych Zakładów Lotniczych nr 1 w Łodzi i tylko dlatego tam to było możliwe."
- Sam pan sobie wydał na to pozwolenie: "Nie, na posiedzeniu rady był prezes WZL i zapytałem go o zgodę. Formalnie w strukturze jestem w pewnym sensie jego zwierzchnikiem, więc pewnie było mi łatwiej."
- Czyli nie trzeba było za to płacić: "Ależ trzeba było. Przecież to są zakłady lotnicze, są spółką Skarbu Państwa, więc wszystko było zgodnie z prawem, umowa, pieniądze."
- Dlaczego w ostatnim roku nie poinformował pan opinii publicznej o prowadzonych badaniach, doświadczeniach z użyciem ładunków wybuchowych: "Z prostego powodu – nie wiedzieliśmy, jaki będzie wynik badań. Ci, którzy mówili, że podkomisja przez cały rok nic nie robiła, musieli teraz się mocno zdziwić. Zrobiliśmy w sumie cztery wybuchy."
- Wszystkie z ładunkiem termobarycznym: "Nie. Między innymi z paliwopowietrznym. I innymi."
- Wybuchała replika: "Nie, te badania były prowadzone w specjalnej komorze do przeprowadzania doświadczeń z ładunkami wybuchowymi."
Planowane prace modelarskie
Wariant minimum: skrzydło
- "Zbudujemy model tego skrzydła, stuprocentowo odwzorowujący jego faktyczne parametry. [...] Nie będą to duże koszty. Te maszyny w większości mają wartość złomu. Skrzydło dokładnie pomierzymy i w ciągu kilku miesięcy metodą elementów skończonych stworzymy jego model. Tak się na całym świecie buduje samoloty." - zapowiada w rozmowie z tygodnikiem "wSieci" dr Wacław Berczyński - szef "Klubu Modelarza IV RP" i dodaje, że eksperci nie mają tak szczegółowej dokumentacji technicznej, by na jej podstawie stworzyć replikę, dlatego też kupią skrzydło innego TU - 154
Wariant maximum: model całego samolotu
- "Będziemy poszukiwali wykonawców, którzy utrzymają ten model w tunelu aerodynamicznym. Jeśli w Polsce nie będzie chętnych, to NASA już jest gotowa do przeprowadzenia takich badań. Jednak wolelibyśmy dać szansę polskim naukowcom i oczekuję, że będą się kontaktować z naszą komisją" - zapowiedział na antenie telewizji "Republika" prof. Wiesław Binienda, członek "Klubu Modelarza IV RP" (26.05.2016)
Ambitna inicjatywa upowszechnienia zaawansowanych modeli ruchomych i haniebne próby jej torpedowania przez wrogów narodu
Po wyjściu na jaw radosnej pogłoski o planach związanych z ruchomymi modelami, doktor Wacław Berczyński zmuszony był do przekazania Narodowi wstrząsającej i zarazem smutnej informacji, że "Klub Modelarza IV RP" niestety nie będzie w stanie przeprowadzić wyczekiwanego przez kilkadziesiąt milionów Prawych Wolaków eksperymentu, w którym rozpędzony tupolew miał się zderzyć z brzozą wiezioną na dachu również rozpędzonego samochodu.
To ambitne brawurowe doświadczenie z całą pewnością ostatecznie i jednoznacznie obaliłoby mit "pancernej brzozy", z wykazaniem tym samym w sposób oczywiście oczywisty, że prezydencki tupolew zniszczony został przez Ruskich w efekcie zamachu.
Nie ma więc nic dziwnego w tym, że - jak donosi doktor Berczyński - tupolew 154M o numerze 102 zniknął z 23. Bazy Lotnictwa Taktycznego w Mińsku Mazowieckim (prawdopodobnie ukradziony został przez sprawców zamachu), a "Klub Modelarza IV RP" pozbawiony został środków na zakup nowego, zapewne w efekcie działań agentów KGB i WSI, zainspirowanych przez organizatorów i wykonawców bestialskiego mordu!
- "Dotarły do mnie wieści, że komisja zamierza zakupić nowego tupolewa w Czechach i dokonać następującego eksperymentu: rozpędzić go do olbrzymiej prędkości i zderzyć z samochodem, który również pędzi, a na dachu tego samochodu umieszczona będzie brzoza" - Paweł Deresz w programie "Tak jest" na antenie TVN 24 (14.09.2016)
- "Były takie plany. W czasie burzy mózgów zastanawialiśmy się nad tym, ale ostatecznie odrzuciliśmy ten pomysł. Głównie ze względów bezpieczeństwa. Łatwo to sobie wyobrazić: pędzące auto, przecież ktoś musiałby je prowadzić. Nie sposób przewidzieć, jak mogłoby się to zakończyć. Poza tym zorganizowanie takiego eksperymentu to ogromne koszty. Nie wspominając o tym, że nie mamy samolotu, którego moglibyśmy użyć w takim doświadczeniu" - jeden z najwybitniejszych na świecie uczonych, przewodniczący "Klubu Modelarza IV RP", doktor Wacław Berczyński, w rozmowie z portalem gazeta.pl (16.09.2016)
Wykonanie budżetu Klubu w okresie luty 2016 - marzec 2018
W ramach bardzo intensywnej działalności modelarskiej (model samolotu w skali 1:100, czyli ok. 50 cm długości oraz próbne wysadzenie "szopy") zamiast planowanych 4 mln zł. Klub zdołał wydać 5 mln 900 tys. zł. (z czego w 2016 r. zaledwie 1,5 mln zł.), o czym, jak też o planach modelarsko-badawczych na przyszłość z radością poinformował jego aktualny przewodniczący Antoni "Instytucja" Macierewicz w dniu 11.04.2018 r.:
- "Zwróciliśmy się do narodowego instytutu badań lotniczych w Wichita w USA o współpracę i pana doktor Olivares przyjął naszą propozycję współpracy z podkomisją i przyjął zobowiązanie zrealizowania w ciągu najbliższych 10 miesięcy całej serii badań, które pozwolą określić działania i zachowania samolotu." - informował przewodniczący (zespół pod kierunkiem Olivaresa ma stworzyć wirtualny model TU - 154)
Rzekome dowody katastrofy według NIAR (National Institute for Aviation Research) w Wichita
W dniu 12 września 2022 r. niejaki Piotr Świerczek, rzecz jasna dziennikarz TVN24, przedstawił w programie "Czarno na białym" rzekome dowody katastrofy, które rzekomo zataili modelarze IV RP:
- Według kłamliwych z gruntu tez niejakiego Piotra Świerczeka zagraniczne analizy, które posiadają modelarze IV RP, podważały lansowaną przez Antoniego Macierewicza tezę o zamachu smoleńskim i wybuchach, do których miało dojść 10 kwietnia 2010 r. w prezydenckim tupolewie. Modelarze IV RP zapłacili równowartość 8 mln zł za badania amerykańskiemu instytutowi NIAR (National Institute for Aviation Research) w Wichita.
- Eksperci ze Stanów Zjednoczonych potwierdzili w symulacji komputerowej trajektorię lotu tupolewa, udowodnioną wcześniej przez biegłych polskiej prokuratury. Z analizy NIAR wynika jednoznacznie, na jakiej wysokości ścinane były poszczególne drzewa tuż przed katastrofą, w symulacji pokrywały się z rzeczywistością też m.in. bruzdy wyryte w ziemi przez maszynę.
- Amerykanie potwierdzili także, że w przypadku zderzenia z brzozą mogło dojść do przecięcia skrzydła samolotu.
- Symulacja NIAR przecięcia skrzydła przez brzozę dowiodła, że fragment lewego skrzydła wygenerowany komputerowo przez Amerykanów wskazywał na duże podobieństwa do fragmentu prawdziwego skrzydła znalezionego po katastrofie. Eksperci z USA potwierdzili również, że zawinięte do góry fragmenty blachy nie muszą świadczyć o wybuchu, jak sugerowali modelarze IV RP, ale mogły być efektem zderzenia z drzewem.
- "Niewygodne dowody są przemilczane albo są interpretowane niezgodnie z ich treścią." - suflował w rozmowie z TVN24 były członek podkomisji, niejaki Marek Dąbrowski
- "Nie prześledziłem kilku tysięcy stron tego raportu, tylko wnioski końcowe. Wiem, że intencją podkomisji ds. wyjaśnienia katastrofy smoleńskiej jest opublikowanie tych stron. Tu nie ma nic do ukrycia. Jesteśmy za tym, by opinia publiczna zapoznała się z tym raportem, ze wszystkimi źródłami, w oparciu o które opracowana została końcowa analiza." - Mateusz Morawiecki podczas konferencji prasowej (13.09.2022)
Jedynie słuszna odpowiedź Antoniego Macierewicza w Sejmie (14.09.2022)
- "Ja spokojnie mogę poczekać, aż ci, którzy doprowadzili do oddania Rosji wszystkich dokumentów, skończą krzyczeć, bo oni krzyczą ze strachu, broniąc Tuska, który oddał wszystkie badania stronie rosyjskiej, w tym pan Grabarczyk odegrał bardzo istotną rolę. Chcę powiedzieć jasno, że raport NIAR w pełni jest przedstawiony w dokumentach komisji. Chcę powiedzieć, że te krzyki wynikają stąd, że oni się boją, że opinia publiczna dowie się, jaka jest prawda. Wszystkie wyniki są opublikowane. To TVN ukrywa wyniki badań symulacji pokazujące, że samolot rozbija się zupełnie inaczej, niż wynika to z badań pana Millera i pani Anodiny, która fałszuje przebieg wydarzeń."
Modelarze złożą zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa polegającego na przeprowadzeniu zamachu na życie prezydenta Lecha Kaczyńskiego oraz morderstwa pozostałych 95 osób poprzez bezprawną ingerencję dokonaną na wojskowy samolot Tu-154 M
W dniu 16 kwietnia 2023 r. Antoni "Instytucja" Macierewicz w wywiadzie dla PAP przedstawił najnowsze osiągnięcia modelarzy IV RP:
- "Nie może trwać taka sytuacja, w której dysponujemy dowodami o zamachu i nie ma postępowania w sprawie tego straszliwego aktu. Dlatego Komisja przygotowała wniosek do prokuratury o podjęcie badania nie tylko katastrofy, ale także zamachu skierowanego przeciwko prezydentowi Rzeczypospolitej."
- "To jest rzecz niezwykle istotna. Oczywiście istnieje kwestia międzynarodowego działania w tej materii, to jest jasne. Wskazywał na to ostatnio pan prezydent Zełenski, że tak jak w sprawie ludobójstwa w Buczy i w innych miastach ukraińskich, które teraz mają miejsce, tak samo zbrodnia smoleńska musi uzyskać międzynarodowe orzeczenie o zbrodniczym działaniu strony rosyjskiej. Niezależnie od tego musi być także jasne stanowisko sądu polskiego. Dlatego skierujemy wniosek o postępowanie w sprawie zamachu na prezydenta RP."
- "Dotarliśmy do bardzo istotnej analizy w tej sprawie, która była robiona przez funkcjonariuszy Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego Policji. Zidentyfikowano w niej ponad 100 fragmentów samolotu zniszczonych zgodnie z definicjami zniszczenia na skutek eksplozji. Na większości zbadanych części znaleziono zarówno trotyl, RDX i Pentryt, jak i inne rodzaje materiałów wybuchowych."
- "Podkomisja przekazała już ostateczną wersję raportu, który jednoznacznie wskazuje na przyczyny dramatu zbrodni smoleńskiej. Pokazuje, że był plan zamachu ze strony rosyjskiej, przygotowywany już od 2008 roku. Dysponujemy wypowiedzią Putina, który stwierdza na początku 2008 roku że działania prezydenta Lecha Kaczyńskiego muszą doprowadzić do wojny, jaką Rosję będzie prowadziła z Polską. To jest wstrząsająca wypowiedź. Warto sobie uświadomić, że to jest pierwszy moment, który wskazuje na przygotowania ze strony rosyjskiej do zbrodni smoleńskiej."
- "W tym samym czasie premier Tusk rezygnuje z kupna samolotów dla najwyższych osób w państwie, w tym dla pana prezydenta. Tusk rozstrzygnął, że nadal będą używane rosyjskie samoloty. Natychmiast po tej decyzji |okazuje się, że te samoloty trzeba wysłać do naprawy do Rosji, ale nie do tej firmy, która dotychczas była używana, tylko do pana Deripaski przyjaciela Putina, człowieka, który uznany został przez Stany Zjednoczone za związanego ze służbami specjalnymi i mafią."
- "Wszystkie tezy o tym, że samolot zszedł zbyt nisko, że uderzył w drzewo są dezinformacją upowszechnianą w zakresie międzynarodowym. Ówczesny szef MSZ Radosław Sikorski podał tuż po katastrofie fałszywą informację, że piloci uderzyli w drzewa i że to mówią kontrolerzy lotu. To nieprawda — żaden z kontrolerów lotu takiego tekstu nie przekazuje. Nie ma takiego materiału dowodowego, który by pokazywał. Dlaczego pan Sikorski taką dezinformację przekazuje już pół godziny po katastrofie i skąd ma taką wiedzę?"
- "Jeszcze bardziej szokująca jest informacja TVN24, która 10 kwietnia o godzinie 11.30 przedstawia rozmowę z osobą, którą uważa za eksperta. Ten mówi, że do katastrofy doszło dlatego, że ci, którzy lecieli w samolocie, elita polskiego narodu, zmuszała polskich pilotów do lądowania, mimo złej pogody. Jak można było dwie godziny po tragedii mieć wiedzę, co mówili pasażerowie i czy zmuszali do tego pilotów."
Zdradziecka likwidacja Klubu modelarza IV RP
Jedynie słuszny komentarz
- "Ta decyzja pierwsza, to jest decyzja skandaliczna, zamiast zajmować się sprawami dotyczącymi naszego bezpieczeństwa, to się wyrzuca do kosza prace komisji, która tak jak mówiłem obaliła tak jak mówiłem kłamstwa Anodiny, czyli można powiedzieć, wróci kłamstwo smoleńskie. To chyba było jednym z głównych celów tej koalicji Donalda Tuska, żeby prawda nie ujrzała światła dziennego, bo ta prawda jest dla nich po prostu straszna." - Marek Suski podczas wypowiedzi dla mediów w Sejmie (15.12.2023)
Antoni "Instytucja" Macierewicz nie uznaje brutalnego zamachu na komisję
W dniu 16 grudnia 2023 Antoni "Instytucja" Macierewicz w wywiadzie dla PAP stwierdził jednogłośnie:
- "W rzeczywistości stanowisko ministra Kosiniaka-Kamysza jest bezprawne, co oznacza, że w żadnej mierze on nie może wydawać mi decyzji skutkujących likwidacją Podkomisji. Minister nie ma też prawa wydawania decyzji o przekazaniu przez Przewodniczącego w ciągu 4 dni przed zakończeniem pracy Podkomisji dokumentów i innych elementów działania Podkomisji. Żaden z przepisów przywołanych przez ministra nie przewiduje możliwości likwidacji Podkomisji przed terminem zakończenia jej pracy czyli przed sierpniem 2024 r."
- "Działanie Podkomisji opisuje jedynie zarządzenie Ministra Obrony Narodowej z 2016 r. i w żadnym wymiarze nie ma tam przepisu ani możliwości likwidacji Podkomisji przed upływem rocznego terminu jej działania. Zarządzenie z 1996 r. dotyczy wyłącznie kompetencji MON, lecz nie obejmują one uprawnień likwidacji Podkomisji. To czyste bezprawie."
- "Żaden urzędnik państwa polskiego nie może unieważnić raportu i przywołać jakiś inny materiał jako ważny raport [...]. Takie decyzje może podjąć wyłącznie przewodniczący Podkomisji, a nie minister, nie premier, nie prezydent. Tutaj takiej możliwości nie ma, więc mamy do czynienia z całym ciągiem bezprawia ze strony obecnych instytucji, którego oczywiście nie można tolerować."
- "Podkomisji nie dostarczono takiego dokumentu, ani nawet nie przekazano informacji o niej medialnie czy telefonicznie. Co więcej, nasza sekretarz była w Biurze Ministerstwa Obrony Narodowej i nikt jej o niczym nie powiedział. Ze względu na bezprawne działanie to jest wyłącznie na razie pewnego rodzaju medialna propaganda, a z punktu widzenia prawnego, mamy do czynienia z jakąś operacją, którą należałoby nazwać propagandowo-represyjną, a nie prawną."
- "Wszystko wskazuje na to, że minister Kosiniak-Kamysz jest bardzo osobiście związany z tą sprawą. Ja go rozumiem, dlatego że jego krewny, wiceminister MON z 2009 r. Kosiniak-Kamysz odegrał bardzo istotną rolę w decydowaniu o tym, żeby zamiast w dotychczasowej wtedy firmie, która naprawiała TU - 154, ten samolot został skierowany do firmy pana Olega Deripaski, właściciela zakładów w Samarze, który jest najbliższym współpracownikiem Władimira Putina i jest związany ze służbami tajnymi. To dzięki temu kluczową rolę odegrała firma rosyjska de facto, choć formalnie mająca polski status, Polit Elektronik, która zajmowała się handlem rosyjskimi zbrojeniami w Polsce i w innych krajach dawniej związanych ze Związkiem Sowieckim. Rozumiem więc, że to jest problem nie tylko polityczny, ale i osobisty, stąd pewnie wynikają te bezprawne zachowania."
- "Jeżeli otrzymam jakiekolwiek stanowisko zgodne z prawem, to oczywiście będę je realizował. To jest absolutnie oczywiste, nie ma cienia wątpliwości. Cokolwiek myślę o tym politycznie, to prawo jest prawem. Musi być realizowane. Działanie podkomisji jest niezależne — pan prezydent, pan premier, ani pan minister obrony narodowej nie mają prawa akceptować bądź kwestionować raportu. Ani nie akceptują, ani nie negują. Kwestionowanie naszego raportu, który został przyjęty w 2021 r. i opublikowany w 2022 r. nie jest możliwe przez pana Kosiniaka-Kamysza, czy jego zastępcę, czy nawet pana Donalda Tuska. A do tego obecni urzędnicy MON twierdzą, że podkomisja nie opublikowała raportu stwierdzającego przyczyny katastrofy smoleńskiej. To kłamstwo i aby je upowszechnić, wycięto ze strony internetowej MON raport oraz załączniki. To sowiecka operacja. Ta decyzja jest ewidentnym krokiem w stronę Putina, dlatego że w ten sposób będzie dążył do tego, żeby kłamstwo smoleńskie zdominowało nasze życie prawne i społeczne, ale tak się nie stanie, niech się nie łudzi. Choć zapewne MON i Tusk są zachwyceni, że uzyskali pełne poparcie mediów rosyjskich."
Wuc o prezencie dla Putina
W dniu 16 grudnia 2023 Nasz Umiłowany Przywódca, Jego Ekscelencja Naczelnik Państwa Wolskiego, Skromny Pracownik Winnicy Pańskiej, Dobry Pasterz i Nowy Zbawiciel Wolski, Obrońca Europy przed islamem, Wielki Higienista, niezłomny i charyzmatyczny, przypadkowo niedointernowany, Cudownie Ocalony Prezes-Premier-prawie Prezydent Jarosław (węg.: Jarosláth) Chwilowo-Odmieniony-Kaczyński po posiedzeniu Komitetu Centralnego Rady Politycznej Naszej Partii przedstawił treść specjalnej uchwały dotyczącej haniebnej likwidacji:
- "To charakterystyczna uchwała. Wiadomo, że komisja przedstawiła raport, konkluzje są jasne – zamach, niewątpliwie zorganizowany z inicjatywy Putina. Likwidację tej komisji można potraktować jako bardzo poważny prezent dla Putina. Już niedługo minie 14 lat od tego wydarzenia, a Putin jest w dalszym ciągu, a zamachy na głowy państw - bo tu głównie chodziło o mojego świętej pamięci brata - to jest jednak praktyka niespotykana, w każdym razie spotykana bardzo rzadko, jeżeli chodzi o inne zamachy na głowę państwa to jednak praktyka spotykana bardzo rzadko w przypadku innych głów państw. Przyjęcie do wiadomości przez światową opinię publiczną, a co za tym idzie, polityków, którzy decydują o losach świata, do wiadomości, że coś takiego nastąpiło, byłoby dla Putina czymś bardzo groźnym."
Prezent doręczony - budynek komisji opróżniony i zaplombowany
Antoni "Instytucja" Macierewicz wyszedł, ale dokumenty zostały
- "Nie, podkomisja nie została zlikwidowana, to jest zupełne bezprawie. To, że ci ministrowie, wiceministrowie kłamią i oszukują, a TVN powtarza te kłamstwa jako prawdę, no to jest rzeczywistość z którą mamy nieustannie do czynienia. Oni mówią np. że nasz dawny lokal, czy obecny lokal jest pusty. To jest nieprawda, tam nie przyszli żadni kompetentni ludzie, którzy mogli przejąć dokumenty tajne i ściśle tajne. Ja oczywiście nie mogłem im dać, dlatego bo przecież byłoby to moje przestępstwo, gdybym im dał takie dokumenty." - Antoni "Instytucja" Macierewicz w PR24 (19.12.2023)
Komisja Pierwszego Modelarza IV RP zgubiła 5 dowodów udostępnionych przez prokuraturę, a 18 zostało przez nią zniszczonych
W dniu 22 lutego 2024 członek Tymczasowego Rządu Okupacyjnego, Wicekomisarz ds. Demontażu Wojska Wolskiego, niejaki Cezary Tomczyk w Sejmie oskarżył bezczelnie i bezpodstawnie Antoniego "Instytucję Macierewicza o zgubienie 5 dowodów udostępnionych przez prokuraturę, a 18 zostało przez nią zniszczonych zniszczonych
- "W toku prac w MON kilkanaście dni temu dotarliśmy do korespondencji prokuratora generalnego oraz prokuratora krajowego z panem Antonim Macierewiczem oraz ministrem Mariuszem Błaszczakiem. Jak do tej pory jest to chyba jedna z najbardziej bulwersujących spraw, na jakie trafiłem podczas mojej kilkunastoletniej pracy w parlamencie i rządzie. Zespół śledczy nr 1 Prokuratury Krajowej zarządzeniem z dnia 23 czerwca 2016 roku udostępnił elementy i części samolotu Tupolew 154M, numer boczny 101. Elementy które stanowiły dowody rzeczowe w śledztwie, przekazał je podkomisji smoleńskiej [...]. Prokuratura przekazała komisji Macierewicza [...] 23 elementy Tupolewa, który rozbił się pod Smoleńskiem. Dowody rzeczowe zostały przyjęte bez żadnego protokołu oraz sprawozdania, to zresztą informacja od samej prokuratury. Części Tupolewa zostały zdeponowane w willi na ul. Klonowej, czyli tam gdzie mieściła się wówczas podkomisja smoleńska. [...] z tych 23 elementów zostało wysłane do badań do Wojskowej Akademii Technicznej. I wiecie, co się stało z tymi dowodami rzeczowymi? One w toku tych badań zostały zniszczone. Komisja Antoniego Macierewicza w toku prac pozostałe dowody, czyli 18 części samolotu Tupolew [...], zgubiła. Te dowody zniknęły. Pan Macierewicz miał pełną świadomość tego, że część dowodów rzeczowych została zniszczona, a część zaginęła."
- "Macierewicz konsekwentnie nie odpowiadał na wezwania prokuratury o zwrot części samolotu. W tej sprawie do szefa podkomisji zwracał się m.in. zastępca prokuratora generalnego pismem, wysłanym również do wiadomości Mariusza Błaszczaka:
- "Takie działanie, czyli nieprzekazanie dowodów, stanowi utrudnianie śledztwa Prokuratury Krajowej i stanowi odmowę realizacji prawomocnych orzeczeń Wojskowego Sądu Okręgowego w Poznaniu. [...] W przypadku nieprzekazania żądanych materiałów jako organ stojący na straży praworządności, prokuratura będzie zmuszona do podjęcia działań zgodnych z przepisami Kodeksu postępowania karnego."
Merytorycznie dramatyczne pożegnanie Podkomisji do Ponownego Zbadania Wypadku Lotniczego Tu-154M nr 102 pod Smoleńskiem
W dniu 31 sierpnia 2024 Klub Modelarza Lotniczego IV RP pożegnał się merytorycznie dramatycznie ze wszystkimi Prawymi Polakami zapowiadając dalsze represje koalicji 13 grudnia, a w szczególności ponownie restaurowanego Tymczasowego Rządu Okupacyjnego z jego hersztem osławionym coraz gorzej w Unii przyjmowanym germanofilem, byłym samozwańczym tak zwanym "prezydentem" Unii Europejskiej i kadrowym agentem Angeli Merkel, byłym marionetkowym "premierem" przestępczego Tymczasowego Rządu Okupacyjnego, zbiegłym w niesławie z Wolski obywatelem znienawidzonych Niemiec i ohydnym perekińczykiem, Donaldem Tuskiem (pseudonim operacyjny: "Herr Donald") na czele:
Raport tak zwanego zespołu do spraw oceny funkcjonowania podkomisji smoleńskiej
W dniu 24 października 2024 czynownicy Tymczasowego Rządu Okupacyjnego działający w tak zwanym zespole do spraw oceny funkcjonowania podkomisji smoleńskiej na konferencji prasowej, w której wzięli udział Komisarz ds. Demontażu Wojska Wolskiego, niejaki Władysław Kosiniak-Kamysz (pseudonim sceniczny Tygrysek) oraz Wicekomisarz ds. Demontażu Wojska Wolskiego, niejaki Cezary Tomczyk prezentując rzekomy raport będący de facto stekiem kłamstw i fałszerstw wypichconych na jednoznacznie polityczne zamówienia osławionego coraz gorzej w Unii przyjmowanego germanofila, byłego samozwańczego tak zwanego "prezydenta" Unii Europejskiej i kadrowego agenta Angeli Merkel, byłego marionetkowego "premiera" przestępczego Tymczasowego Rządu Okupacyjnego, zbiegłego w niesławie z Wolski obywatela znienawidzonych Niemiec i ohydnego perekińczyka, Donalda Tuska samozwańczego tak zwanego herszta koalicji 13 grudnia i restaurowanego Tymczasowego Rządu Okupacyjnego (pseudonim operacyjny: "für Deutschland"), który ma służyć dalszemu podtrzymywaniu tezy z raportu Anodiny, powielonej w tak zwanym raporcie Millera jakoby do katastrofy doszło na skutek łańcucha zdarzeń wynikających z tupolewizmu powszechnego we władzach IV RP i w jej siłach zbrojnych, z których krytycznym okazało się olanie przez pilotów poddawanych presji przez intruza w kabinie, którym był dowódca Sił Powietrznych IV RP generał Andrzej Błasik, procedury podejścia do lądowania w trudnych warunkach atmosferycznych:
- "Ten raport ma 790 stron. To ten raport, który szanowny zespół w dniu wczorajszym przez koordynującego pracę w resorcie ministra Tomczyka został mi przedłożony. Wczoraj się z finalnymi już wnioskami zapoznałem. Wniosek generalny płynący z tego raportu odnosi się do funkcjonowania komisji i zespół negatywnie ocenia działanie podkomisji smoleńskiej we wszystkich badanych aspektach. Gospodarności, legalności, celowości oraz rzetelności. We wszystkich celach, jakie postawiliśmy przed zespołem, zbadania najbardziej rzetelnego, uczciwego, wiarygodnego, we wszystkich tych kryteriach wskazano naruszenia." - Komisarz ds. Demontażu Wojska Wolskiego, niejaki Władysław Kosiniak-Kamysz (pseudonim sceniczny Tygrysek)
- "Kłamstwo, zło, nienawiść, która podzieliła Polaków nie wzięła się znikąd. Ktoś za to odpowiada, politycznie, a jeżeli przekroczył swoje działania, wykroczyły poza ramy prawa, również prawnie. I niewątpliwie zburzenie, zniszczenie wspólnoty i za sianie zamętu, ten podział społeczny, był wywołany celowo. On też obniża, a wręcz zagraża często bezpieczeństwu państwa polskiego. Prawdziwym celem działania podkomisji, po analizie tego raportu, tak to oceniam, było potwierdzenie tylko jednej hipotezy o wybuchu i odrzucanie wszystkich innych argumentów, ekspertyz, które tej hipotezy nie potwierdzały. Czyli ten cel był ściśle określony od początku, nie wyjaśnienie katastrofy, tylko potwierdzenie swojej hipotezy. Celem strategicznym było w tym ujęciu merytorycznym potwierdzenie wybuchu, a w celu politycznym dalsze budowanie podziału społecznego i niszczenie wspólnoty narodowej, sianie kłamstwa i nieprawdy. To Antoni Macierewicz, bo on jest tutaj odpowiedzialny od samego początku do końca, przewodził, zanim jeszcze powstała podkomisja, a podkomisja miała służyć osiągnięciu tego celu." - ibidem
- "34 miliony 500 tysięcy złotych, ale do trzeba doliczyć bezpowrotne uszkodzenie, w efekcie nieodwracalne uszkodzenie, w efekcie zniszczenie samolotu TU-154 o numerze 102, którego wartość wyceniony na 47 mln zł. Razem to daje ponad 81 mln zł, które Skarb Państwa poniósł na rzecz działania komisji Macierewicza." - ibidem
- "To oczywiście materiał, który będzie stanowił oczywiście podstawę do złożenia wniosków do prokuratury i takie wnioski są przygotowywane na wszystkich tych, którzy ponoszą odpowiedzialność, zarówno w wykonaniu, działaniu komisji, jak i braku nadzoru nad tą komisją." - ibidem
- "Skład podkomisji nie był składem rzetelnym. Nie były tam osoby, które znały się na badaniu wypadków lotniczych, łącznie z przewodniczącym Antonim Macierewiczem. Nie zajmowali się tym w przeszłości, nie mieli odpowiednich uprawnień, doświadczenia i nie korzystali też z doświadczenia Komisji ds. Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego. Były za to osoby, które nie posiadały żadnych kwalifikacji. Według przeprowadzonych analiz udowodniono, że myliły podstawowe pojęcia i procedury, a formowane przez członków wnioski zaprzeczały prawom fizyki. [...] Dochodziło do łamania ustawy o ochronie informacji niejawnych, z premedytacją nie korzystano z doświadczonych ekspertów. Jednocześnie pomijano, omijano lub przeinaczano te ekspertyzy, które nie dowodziły głównego założenia hipotezy o wybuchu. Stosowano nie rzetelność, a manipulację i wybiórczość." - ibidem
- "Zrobimy wszystko, żeby prawda o tych, którzy z premedytacją niszczyli wspólnotę narodową, kłamali, oszukiwali, manipulowali, była powszechna. Zrobimy wszystko, żeby wdrożyć wnioski wynikające z tego raportu, również te mówiące o potrzebie zmian ustaw czy rozporządzeń ." - ibidem
- "Członkami podkomisji byli: muzykolog, akustyk, psycholog oraz Antoni Macierewicz, który z wykształcenia był historykiem. Żadna z tych specjalizacji, które wymieniłem, nie jest ujęta w prawie lotniczym, jako wymagana do pracy w komisji badania wypadków lotniczych." - Wicekomisarz ds. Demontażu Wojska Wolskiego, niejaki Cezary Tomczyk
- " Zawierano umowy na ekspertyzy z osobami bez żadnego doświadczenia w tym zakresie. Przykład: pan Ewald Gryglewicz, który przeprowadzał "analizę deszyfracji kopii parametrów lotu". Ekspertyza istotna w pracy badawczej. Pan Gryglewicz sam stwierdził, że nabył doświadczenie "współpracując z innymi blogerami i wymieniając z nimi doświadczenia". W dalszej części mówi, że swoje doświadczenie nabył w internecie. Nie były ważne kompetencje, tylko zgodność z tezami." - ibidem
- "Do komisji z prokuratury przesyłano dowody. Dowody, czyli części Tupolewa, który roztrzaskał się pod Smoleńskiej oraz tego Tupolewa, którego szczątki znajdują się w Mińsku Mazowieckiej. Dokumenty zdeponowano w zamkniętych pieczęciach, przyjęto bez żadnego protokołu. Pięć części samolotu zostało zniszczonych, a 19 elementów zagubiono." - ibidem
- "W grudniu 2020 roku uzyskano informację, że z przewodniczącym podkomisji nawiązał kontakt obywatel Federacji Rosyjskiej Aleksandr Glaskow. Ustalono, że przekroczył on granice Polski 4 grudnia 2020 roku. Wystartował z lotniska w Stambule i wylądował na lotnisku Chopina. W dniu 15 grudnia 2020 roku wysłał wiadomość e-mail do podkomisji i wyraził chęć spotkania z Antonim Macierewiczem. Dzień później doszło do spotkania w biurze poselskim Macierewicza przy ul. Hożej w Warszawie, a nie w siedzibie podkomisji, gdzie potrzebna byłaby zgoda Służby Kontrwywiadu Wojskowego. W trakcie spotkania obywatel Federacji Rosyjskiej przekazał Antoniemu Macierewiczowi nośnik USB zawierający materiały dotyczące katastrofy smoleńskiej. Materiał z nośnika został oceniony przez Antoniego Macierewicza jako interesujący, a opisany przez obywatela Federacji Rosyjskiej przebieg zdarzeń z 10 kwietnia 2010 roku miał potwierdzać część dotychczasowych ustaleń podkomisji. Teraz informacja kluczowa. Dopiero pięć dni później Antoni Macierewicz o tej sprawie poinformował SKW, co w praktyce uniemożliwiło im ochronę kontrwywiadowczą. Przeprowadzona wówczas analiza materiałów zgromadzonych na tym pendrive wskazywała na ich bardzo niską wiarygodność. Obywatel Federacji Rosyjskiej Aleksandr Glaskow opuścił Polskę 26 grudnia 2020 roku, przekraczając granicę pieszo z obwodem królewieckim. Glaskow wjechał do Polski, używając wizy pracowniczej. Nie podjął jednak pracy. Dysponujemy oświadczeniem Antoniego Macierewicza na temat spotkania z Rosjaninem." - ibidem
- "W roku 2016 za pośrednictwem jednego z członków podkomisji kontakt z Antonim Macierewiczem nawiązał obywatel Wielkiej Brytanii Roman Rostkiewicz. Brytyjczyk do 2019 roku posiadał wiedzę o prowadzonych pracach podkomisji, współpracował z ekspertami zagranicznymi. W Londynie spotykał się z Antonim Macierewiczem i członkami podkomisji. Zobowiązał się do wykonania zadań na rzecz podkomisji. Jak wynikało z późniejszych ustaleń SKW, Antoni Macierewicz nie znał prawdziwych danych osobowych rozmówcy i nie znał też jego motywacji. Dlatego, że z ustaleń SKW wynika, że pod fałszywym nazwiskiem Roman Rostkiewicz krył się Andriej Bąbelski, obywatel Wielkiej Brytanii. Ta sprawa to już obszar zainteresowania nie tylko SKW, ale i ABW. Podsumowując: Przez trzy lata Antoni Macierewicz kontaktował się z człowiekiem, którego tożsamości nie znał, dopuszczając go do informacji o działalności podkomisji smoleńskiej i sprawiając, że była możliwość kontaktu tego człowieka z ekspertami zagranicznymi." - ibidem
- "Powołanie się przez podkomisję na raport NIAR jest jawnym poświadczeniem nieprawdy w dokumencie państwowym." - ibidem
- "Kiedy do Antoniego Macierewicza docierały ekspertyzy zaprzeczające tezom o wybuchu i spisku, to podejmował bardzo realne działania. Przesłane wyniki analiz spowodowały reakcję podkomisji polegające na propozycji "innej głównej przyczyny katastrofy" niż ta, którą eksperci zagraniczni przedstawili w raporcie. Do ekspertów zagranicznych została wysłana jawna propozycja, że należy "zmienić główną przyczynę katastrofy" i dopasować ją do tego o czym mówi jeden z członków podkomisji." - ibidem
- "Antoni, wygląda, że to drzewo, to jak wampir. Nie można go zatłuc. Powinniśmy przygotować dokument, który jak najlepiej odpowie na ich wątpliwości. Myślę, że warto poczekać na nowy raport NIAR-u i wówczas wybrać z niego symulacje, dodać prace Tomka i analizę Kazika." - e-mail od Wiesława Biniendy do Antoniego Macierewicza z F-16 maja 2020
- ""Najważniejsze, aby Ewa wycięła fragment Franka [ Taylora ]. [...] Lasek liczy na to, że użyjemy nagranie Franka, w wówczas z wielką pompą pokaże jego zmianę stanowiska i raport Chrisa [ Protheroe ] i całkowicie przykryje nasz przekaz" - e-mail od Wiesława Biniendy do Antoniego Macierewicza
- "Tu nie chodzi prawdę, a o przekaz. Tu chodzi o to, żeby te elementy z poszczególnych ekspertyz zgadzały się z tezą przyjętą na samym początku. Jeżeli przeczyły temu dowody i fakty, to tym gorzej dla dowodów i faktów. Kiedy Antoniemu Macierewiczowi nie udało się wywrzeć wpływu na ekspertów, żeby zmienili przyczynę, to on sam zmieniał treść załączników. W ostatecznym raporcie znalazły się drastyczne zdjęcia ofiar. Raport został na chwilę wycofany, ale pojawił się ponownie, a Antoni Macierewicz obiecał, że osobiście dokona analizy załączników. Pomiędzy momentem kiedy raport zniknął, a momentem, kiedy raport się pojawił, pojawiły się tam dwa zupełnie nowe fragmenty, które nie były przedmiotem badań podkomisji i które są po prostu nieprawdą. Nie znajdują się ani w zasobach SKW ani Żandarmerii Wojskowej." - Wicekomisarz ds. Demontażu Wojska Wolskiego, niejaki Cezary Tomczyk
- "Kiedy eksperci odmawiali zmiany głównej przyczyny katastrofy, Antoni Macierewicz proponował, aby naprawili swój błąd. Jedne z nich odebrał jego naciski jako propozycję korupcyjną i stwierdził, że zaproponowano mu łapówkę." - - ibidem
- Fragment listu Christophera Protheroe [ eksperta podkomisji ] do Antoniego Macierewicza:
- "Pana oferta zapłaty 5000 funtów uzależniona od wprowadzenia przeze mnie istotnych zmian w moim raporcie jest rażącym naruszeniem zobowiązania wynikającego z paragrafu 6 umowy i stanowi łapówkę. Jest to atak na moją uczciwość, który uważam za obraźliwy i jestem zdumiony, że jest Pan gotów złożyć taką ofertę na piśmie."
- "SKW jest zobowiązana również do ochrony informacji związanych z bezpieczeństwem państwa. Nie zabezpieczyła jednak materiałów znalezionych w bagażu Aleksandra Szczygły, szefa BBN, które dotyczyły relacji Polska-NATO. Materiały te zostały zidentyfikowane przez Żandarmerię Wojskową. To samo tyczy się materiałów znalezionych w ubraniu jednego z wojskowych poległych pod Smoleńskiem. Nie ma żadnych śladów, aby kiedykolwiek tego typu informacje były w posiadaniu służb albo podkomisji smoleńskiej." - ibidem
- "W raporcie podkomisji wykorzystano teorię elementu łopaty, a także fragmenty podręczników rosyjskich. '[...] Wymyślili sobie, żeby to było bardziej wiarygodne, lepsze badanie, to dołożyli do tego siłę nośną na tę odrywającą się część skrzydła. Ja to wyliczyłem, to jest mniej więcej 6 ton, czyli znaczna siła. '[..] Tu jest siła w kiloniutonach, takie są jednostki w układzie Si, ale tu jest jednocześnie siła podana w kg x g i co to jest "g"? To nie jest jednostka fizyczna. Świadczy to o miałkości wiedzy, które te obliczenia robiły. Robili coś, czego do końca nie rozumieli. "Moment wygięcia wynikający z siły aerodynamicznej, która wygina końcówkę skrzydła ku górze". Nie ma czegoś takiego jak moment wygięcia, jest moment gnący i każdy, kto zna temat, to wie. [...] Wymyślono sobie, że trzeba zbudować układ detonacyjny. Ja to nazywam "poradnik małego terrorysty". Jak to zbudowano? Wzięto dwie krótkofalówki: jedna odbiornik, drugi odbiornik i ten odbiornik spróbowano zlokalizować, gdzie go w samolocie ukryć. Znaleziono miejsce - gdzieś w skrzydle. Zbudowano układ, sprawdzono i sukces. Na bazie tych badań znalazły się słowa: "Tuż przed wylotem do Smoleńska została podłożona druga część bomby w przestrzeni pod klapą. W zaplanowanym miejscu i czasie za pomocą kodowego toru transmisji radiowej spowodowano wybuch lewego skrzydła". Proszę państwa, samolot stał na Okęciu. Teren chroniony. Samolot rządowy. Pod nadzorem kamer. To kto wejdzie, zdejmie blachy, wsadzi urządzenie odbiorcze, wejdzie do samolotu i to wszystko schowa? Na to odpowiedzi nie ma, a taki wniosek sformułowano. " - rzekomy prof., niejaki Grzegorz Kowaleczko
- "W związku z możliwością naruszenia przepisów o ochronie informacji niejawnych, przewodniczący komisji poinformował pełnomocnika MON, który na podstawie art. 17 ustawy o ochronie informacji niejawnych polecił wszczęcie postępowania wyjaśniającego. O jego wynikach został poinformowany minister obrony narodowej, jak również SKW. W dniu 31 maja 2024 roku przewodniczący komisji powtórnie poinformował pełnomocnika ministra, że w dokumentach jawnych znalezionych w innych pomieszczeniach podkomisji zostały odnalezione pięc dokumentów niejawnych o klauzuli "zastrzeżone", które również nie było zgłoszone w kancelarii. Minister polecił przeprowadzenie postępowania wyjaśniającego i został poinformowany o jego wynikach. 20 czerwca 2024 roku przewodniczący zespołu ds. zbadania podkomisji smoleńskiej płk pil Leszek Błach poinformował ministra obrony narodowej o możliwości naruszenia przepisów o ochronie informacji niejawnych w związku z ustaleniem, iż w treści jawnego załącznika nr 39 do raportu podkomisji zostały zamieszczone i cytowany fragmenty z dokumentów niejawnych przesłanych do przewodniczącego podkomisji. W związku z tym powołano specjalną komisję, która obecnie bada tę kwestię. - rzekomo płk, niejaki Cezary Morka
- "Jako kierownictwo resortu obrony narodowej [...] zdecydowaliśmy się złożyć 41 zawiadomień do prokuratury, które dotyczą działalności podkomisji Antoniego Macierewicza. 24 z tych zawiadomień dotyczy byłego przewodniczącego podkomisji Antoniego Macierewicza i dotyczą one przekroczenia uprawnień w celu osiągnięcia osobistej korzyści, niedopełnienia obowiązków, przekroczenia uprawnień, działania wbrew przepisom ustawy Prawo zamówień publicznych, o finansach publicznych oraz o ochronie informacji niejawnych, poświadczenia nieprawdy w dokumentach, braku właściwego nadzoru, niewykonania postanowień sądu, dopuszczenia osób trzecich do prac podkomisji […], przerabiania dokumentów i łapownictwa. 10 z tych zawiadomień dotyczy byłego ministra obrony narodowej pana Mariusza Błaszczak i dotyczą one niedopełnienia obowiązków oraz przekroczenia uprawnień, pomocnictwa do zniszczenia samolotu, mówimy tutaj o Tupolewie nr boczny 102, braku nadzoru, złamania przepisów ustawy Prawo zamówień publicznych oraz o finansach publicznych, a także przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków. Inne zawiadomienia dotyczą pana Bartłomieja Misiewicza, pana Berczyńskiego, pana Nowaczyka, pana Jorgensena oraz pozostałych członków podkomisji. Pan Misiewicz, i to jest szokująca informacja, dostając dopuszczenie do informacji ściśle tajnych, na ogólnie dostępnym kserze w siedzibie resortu obrony narodowej, kserował ściśle tajne i tajne dokumenty. Do dzisiaj nie wiadomo, gdzie te dokumenty są, dlatego że te kopie nie były w żaden sposób weryfikowane. Jedno z zawiadomień tego właśnie dotyczy." Pan Misiewicz, i to jest szokująca informacja, dostając dopuszczenie do informacji ściśle tajnych, na ogólnie dostępnym kserze w siedzibie resortu obrony narodowej, kserował ściśle tajne i tajne dokumenty. Do dzisiaj nie wiadomo, gdzie te dokumenty są, dlatego że te kopie nie były w żaden sposób weryfikowane. Jedno z zawiadomień tego właśnie dotyczy." - Wicekomisarz ds. Demontażu Wojska Wolskiego, niejaki Cezary Tomczyk
Jedynie słuszna, natychmiastowa reakcja Antoniego "Instytucji" Macierewicza w TV za rublika
- "Zespół pana Kosiniaka-Kamysza, żeby prowadzić te badanie, które twierdzi że prowadzi na podstawie naszych materiałów i mieć dostęp do naszych materiałów. musieliby mieć zgodę sądu okręgowego w Poznaniu. Nic na ten temat nie powiedzieli. Zespół przejął i analizował materiały bezprawnie, przedstawiając fałszerstwa którego celem jest oszukanie społeczeństwa w sprawie zbrodni Putina i ochrona polityki koalicji 13 grudnia z Tuskiem na czele."
- "Oni twierdzą, że badali wyłącznie działania bezprawne, wyłącznie nasze błędne działania, wyłącznie nasze działania finansowe. Tymczasem 99 proc. wypowiedzi pana Kosiniaka-Kamysza, jak i jego przedstawicieli, opartych na bezprawnym i niekompetentnym posługiwaniu się naszymi dokumentami dotyczy próby wyjaśnienia, że pan Putin jest niewinny, że zbrodnia smoleńska została dokonana przez polskich pilotów, że nie jest prawdą, że samolot został wysadzony przez stronę rosyjską - taki jest cel ich działań. To jest szokujące."
- " Fałszerstwa przedstawia dzisiaj pan Kosiniak-Kamysz i realizatorzy jego zadania. Istotą jest ochrona pana Putina. Istotą jest także ochrona polityki pana Donalda Tuska. To jest istotą całego tego przekazu, który dzisiaj ma miejsce. 99 proc. przekazów, które oni formułują, to są po prostu najnormalniej kłamstwa, dezinformacje, próby posługiwania się w sposób manipulacyjny naszymi tekstami, dyskusjami wewnętrznymi i sporami, różnymi ekspertyzami. Każda z tych kwestii jest jednoznacznie przez komisję przeanalizowane i ostatecznie rozstrzygnięta. Zbadanie tego dramatu jest wielkim osiągnięciem."
Jedynie słuszna reakcje Zrodzonego Przez Błogosławione Łono i Wykarmionego Przez Błogosławione Piersi, drugiego najlepszego w dziejach Wolski prezydenta - po zamordowanym w zamachu smoleńskim Lechu Kaczyńskim rzecz jasna - niezłomnnego, dlatego dobrze stojącego, obrońcy dobrej zmiany, ludźia pierwszej kategorii, tworzącego poczucie namacalności głowy państwa, Andrzeja Dudy (pseudonim sceniczny: "Maliniak")
W dniu 25 października 2024 podczas konferencji prasowej w Seulu Zrodzony Przez Błogosławione Łono i Wykarmiony przez Błogosławione Piersi, drugi najlepszy w dziejach Wolski prezydent - po zamordowanym w zamachu smoleńskim Lechu Kaczyńskim rzecz jasna - niezłomny, dlatego dobrze stojący, obrońca dobrej zmiany, ludź pierwszej kategorii, tworzący poczucie namacalności głowy państwa, Andrzej Duda (pseudonim sceniczny: "Maliniak") zmiażdżył tak zwany raport tak zwanego zespołu do spraw oceny funkcjonowania podkomisji smoleńskiej oraz obnażył winę osławionego coraz gorzej w Unii przyjmowanego germanofila, byłego samozwańczego tak zwanego "prezydenta" Unii Europejskiej i kadrowego agenta Angeli Merkel, byłego marionetkowego "premiera" przestępczego Tymczasowego Rządu Okupacyjnego, zbiegłego w niesławie z Wolski obywatela znienawidzonych Niemiec i ohydnego perekińczyka, Donalda Tuska (pseudonim operacyjny: "Herr Donald"):
- "Mam nadzieję, że jeżeli już ktoś skieruje wnioski do prokuratury przeciwko działaniom komisji smoleńskiej, to prokuratura wreszcie zajmie się też tym, czym zajmowała się komisja smoleńska, czyli kwestią związaną z badaniem przyczyn katastrofy smoleńskiej. Że prokuratura sprawdzi, czy te badania były zasadne, czy niezasadne."
- "Niestety przypomnijcie sobie państwo, że w 2010 roku nie kto inny tylko premier Donald Tusk podjął decyzję, że ta sprawa nie będzie realizowana w oparciu o polsko-rosyjską umowę, mówimy o śledztwie, nie będzie prowadzone w oparciu o polsko-rosyjską umowę dotyczącą statków powietrznych wojskowych, tylko nie wiadomo dlaczego o konwencję dotyczącą statków lotniczych cywilnych, podczas gdy był to samolot bez wątpienia wojskowy, pilotowany przez wojskowych pilotów, będący w zasobach polskiej armii. Tymczasem z nieznanych przyczyn ówczesny rząd na czele z Donaldem Tuskiem zgodził się, żeby Rosja mogła de facto prowadzić to śledztwo sama. Tak to mielibyśmy udział w tym śledztwie.
- "Co tu wiele kryć? Mieliśmy wtedy do czynienia z obściskiwaniem się premiera Tuska z Władimirem Putinem. Mieliśmy do czynienia wtedy z ewidentnym wazeliniarstwem wobec Rosji ze strony polskich władz – premiera Tuska i ministrów. Taka była ówczesna rzeczywistość. Proszę sobie przypomnieć."
- "Chciałbym, żeby premier Tusk odpowiedział, na czyje polecenie zgodził się, żeby sprawa śledztwa była realizowana na podstawie konwencji chicagowskiej, a nie umowy między Polską a Rosją. Chciałbym wiedzieć, na czyje polecenie ówczesny premier RP Donald Tusk to zrobił. Bo na to pytanie nigdy nie dostaliśmy odpowiedzi. Chciałbym, żeby najpierw premier Tusk przestał przerzucać odpowiedzialność i udawać, że sprawy katastrofy smoleńskiej i jego udziału w tak dramatycznie kompromitującym dla niego przebiegu działań śledczych w tej sprawie nie było. Bo było. Wszyscy doskonale pamiętamy i nigdy nie odpowiedział na pytania, które zostały mu postawione w polskim parlamencie."
W dniu 29 października 2024 w Radiu Zet Zrodzony Przez Błogosławione Łono i Wykarmiony przez Błogosławione Piersi, drugi najlepszy w dziejach Wolski prezydent - po zamordowanym w zamachu smoleńskim Lechu Kaczyńskim rzecz jasna - niezłomny, dlatego dobrze stojący, obrońca dobrej zmiany, ludź pierwszej kategorii, tworzący poczucie namacalności głowy państwa, Andrzej Duda (pseudonim sceniczny: "Maliniak") zmiażdżył ponownie tak zwany raport tak zwanego zespołu do spraw oceny funkcjonowania podkomisji smoleńskiej oraz obnażył winę osławionego coraz gorzej w Unii przyjmowanego germanofila, byłego samozwańczego tak zwanego "prezydenta" Unii Europejskiej i kadrowego agenta Angeli Merkel, byłego marionetkowego "premiera" przestępczego Tymczasowego Rządu Okupacyjnego, zbiegłego w niesławie z Wolski obywatela znienawidzonych Niemiec i ohydnego perekińczyka, Donalda Tuska samozwańczego tak zwanego herszta koalicji 13 grudnia i restaurowanego Tymczasowego Rządu Okupacyjnego (pseudonim operacyjny: "für Deutschland"):
- "W raporcie można napisać sobie wszystko, zwłaszcza w ostatnim czasie, kiedy mamy do czynienia z kuriozalnymi sytuacjami typu przetrzymywanie przez pół roku czy więcej księdza w areszcie za jakieś rzekome malwersacje finansowe podczas gdy po prostu... Nie podważam wartości tego raportu, mówię tylko, że to po prostu jakiś raport, którego jeszcze nikt tak naprawdę obiektywizmu nie oceniał. Proszę pamiętać, że w Polsce Antoni Macierewicz ma wielu wściekłych przeciwników, zwłaszcza że sprawa katastrofy smoleńskiej w ogóle jest sprawą bardzo politycznie niebezpieczną dla Donalda Tuska. Bo przecież trzeba spokojnie na to spojrzeć i przypomnieć, kto odpowiadał za to, że polscy prokuratorzy nie mogli uczestniczyć w czynnościach śledczych w Rosji przy badaniu przyczyn katastrofy smoleńskiej, kto zrezygnował z korzystania z naszego uprawnienia, jakie wynikało z umowy o katastrofach wojskowych statków powietrznych, która wiązała nas z Rosją. Donald Tusk zrezygnował z naszego uprawnienia wynikającego z umowy o wojskowych statkach powietrznych, zgodził się na to, żeby były realizowane przepisy dotyczące statków cywilnych, konwencja chicagowska, a nie przepisy dotyczące wojskowych statków powietrznych. A to był samolot wojskowy."
Jedynie słuszna reakcja Mariusza Błaszczaka
- "Oni nie analizowali tego, jakie były przyczyny katastrofy, tylko zajęli się zdyskredytowaniem podkomisji smoleńskiej. Oni już wiedzą, oni się opowiadają za narracją rosyjską, za narracją putinowską [...]. To wszystko uważam za grę polityczną, Ministerstwo Obrony Narodowej, zamiast zajmować się rozwojem polskiego wojska [...] zajmują się właśnie walką z tymi, którzy zajęli się wyjaśnieniem przyczyn tragedii smoleńskiej i którzy uderzyli w narrację Putina, a więc ci, którzy tak postępują [...] stanęli po stronie Putina." - Mariusz Błaszczak w programie "Sedno Sprawy" Radia Plus (28.10.2024)
Jedynie słuszna powtórna reakcja Antoniego "Instytucji" Macierewicza
- "Kłamstwa w tej sprawie broniące Putina i oskarżające polskich pilotów są takim działaniem, jakie komuniści prowadzili wtedy, gdy bronili Rosjan, morderców katyńskich. Wtedy wsadzano Polaków do więzienia, gdy mówili prawdę o zbrodni katyńskiej. Dzisiaj Donald Tusk i związani z nim przedstawiciele niektórych mediów chcą atakować, okłamują, dezinformują." - na konferencji prasowej (30.10.2024)
- "Pan Kosiniak-Kamysz formułuje przekaz, zgodnie z którym jestem człowiekiem pełnym nienawiści, podzieliłem naród polski, okłamałem naród polski, na czym polega kłamstwo? Na czym polega podział? Na czym polega nienawiść? Na tym, że mówimy prawdę o zbrodni smoleńskiej. Polacy mają nie mieć prawdy o zbrodni smoleńskiej, Polacy mają nie mieć prawdy o współpracy pana Donalda Tuska z panem Putinem, Polacy mają nie mieć prawdy o tym zagrożeniu, jakim jest wsparcie Putina i atak na polskich pilotów. Przedstawię to, co jest najważniejszym argumentem będącym wynikiem pracy podkomisji. [...] To jest obecność materiałów wybuchowych na samolocie Tu-154 nr 101, która została przez nas zidentyfikowana w oparciu o dokumentację prokuratury, nie naszą. To jest analiza w oparciu o dokumentację prokuratury, pokazująca, że cały samolot ma ślady wybuchów i materiałów wybuchowych." - ibidem
- "Wobec mnie, począwszy od roku 1968, było ponad 100 zarzutów. Dużo więcej. Dużo więcej [...]. Nie robi to na mnie już, to prorosyjskie działanie przeciwko formacji niepodległościowej, nie robi na mnie już wielkiego znaczenia. Ataki prorosyjskich polityków nie robią na mnie żadnego fundamentalnego znaczenia, Polacy od 300 lat walczą o niepodległość." - ibidem
- "Pan Kosiniak-Kamysz w tym swoim raporcie stwierdził, że wydatki podkomisji zostały zwiększone o milion złotych, które podkomisja płaciła za to, że mnie ochraniano. [...] To jest kłamstwo […] to płaciła Żandarmeria po tym, gdy została opublikowana informacja [...] człowieka, który napisał, że chętnie mnie zamorduje, jeśli dostanie pieniądze. Rzeczywiście wtedy przeznaczono mi ochronę Żandarmerii i Żandarmeria ponosiła wszystkie konsekwencje zarówno operacyjne jak i finansowe. Podkomisja pół złotych nie płaciła. Ja nie brałem żadnych pieniędzy od podkomisji, nie miałem żadnej umowy i nie dążyłem do żadnych pieniędzy bez względu na to, ile godzin pracowałem." - ibidem
- "Wycofanie się z programu "Karkonosze" było absolutnie konieczne ze względu zarówno na cenę, jak i ze względu na to, że konsekwencje tego byłyby takie, że tą strukturą decydowaliby nasi sojusznicy, a nie my. My byśmy tylko mogli dodatkowo z niej korzystać. Bez sensu." - ibidem
- "Widzę, że on ma doświadczenie we współpracy z Rosjanami i umie ich oceniać. Ja nie mam takiej oceny, także niech pan pogratuluje panu Sikorskiemu, iż posługuje się w propagandzie swoją wiedzą, jak wyglądają konsekwencje współpracy ze służbami rosyjskimi. Ja takiej wiedzy nie mam." - ibidem
Istniejące modele TU - 154 w mniejszej skali
Po co budować, skoro wystarczy pożyczyć albo kupić
Nawet numer się zgadza
Modele i akcesoria precyzyjnie dostosowane do porażających kompetencji członków podkomisji
Inne modele
Nieuporządkowane organizacyjnie inicjatywy modelarskie IV RP
Wersja sanktuaryjna - plan ogólny Ekologiczny ogrodowy model samolotu tu-154, skonstruowany w parafii w miejscowości Minoga pod Krakowem w sierpniu 2017 roku (nadaje się do każdego partiotycznego ogródka, szczególnie korzystnie prezentuje się w towarzystwie ogrodowych krasnali)
Ściśle tajne modele prototypów dla lotnictwa wolskiego
Lotnictwo myśliwskie i bombowe
Wielozadaniowy myśliwiec "Twin-Mustang" przeznaczony do osłony, bezpośredniego wsparcia pola walki i wymiatania wrogów narodu
Przedstawione powyżej typy samolotów nie zostaną wprowadzone na stan uzbrojenia lotnictwa IV RP, ponieważ ich plany zostały podstępnie wykradzione przez sowieckiego agenta i opublikowane w internecie.
Znani z wnikliwości i szerokiej wiedzy wybitni eksperci lotniczy (zwłaszcza z grona udowadniających kolejne teorie spiskowe związane z katastrofą smoleńską), zwracają uwagę na nowoczesne i opływowe linie płatowców, jak też zapewniają, że do budowy przewidziano użycie najnowocześniejszych technologii typu "stealth", co tłumaczy, dlaczego nikt tych samolotów w IV RP nie widział.
Patrz też
- Port lotniczy Obice
- F-16
- Katastrofa smoleńska
- Brzoza smoleńska
- Katastrofy lotnicze
- Smoleńskie spiski
- Zespół parlamentarny ds. zbadania katastrofy smoleńskiej
- Polityczne tło katastrofy smoleńskiej
- Wunderwaffe
- Teoria względności
- Dialektyka stosowana
- Odnowiciele
- Lot do Tbilisi
