PAP

Z Muzeum IV RP
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania
FacebookTwitterWykop

PAP - potocznie mieniąca się "Polską Agencją Prasową", właściwie działająca jako "Przedsiębiostwo Apolitycznej Prawdy". Wszelka zbieżność komentarzy, nazw osób lub instytucji z rzeczywistością jest tylko i wyłącznie przypadkowa.

W obronie Czarnego Października

Teza główna streszczenia ze streszczenia: OBWE generalnie pozytywnie oceniła wybory w Polsce.

20.03.2008 - Warszawa (PAP) - OBWE, która na zaproszenie polskiego MSZ wysłała obserwatorów na wybory parlamentarne w Wolsce (21 października 2007 roku), opublikowała w czwartek ostateczny raport, w którym zawarta jest generalnie pozytywna ocena procesu wyborczego w naszym kraju, z kilkoma zastrzeżeniami.

OBWE pisze w raporcie o "demokratycznym i pluralistycznym procesie wyborczym, którego podstawą jest wysoki poziom zaufania opinii publicznej do uczciwości i bezstronności administracji wyborczej".

Także proces rejestracji kandydatów i list partyjnych uzyskał wysoką ocenę OBWE. W raporcie podkreślono, że "wyborcom zaoferowano szeroki i rzetelny wybór". Generalnie pozytywnie OBWE oceniła też w kontekście wyborów rolę mediów: "Różnorodny krajobraz medialny umożliwił wyborcom dokonywanie świadomego wyboru." - napisano w raporcie.

OBWE wskazuje też, że debaty głównych kandydatów w mediach "odegrały znaczącą rolę w informowaniu wyborców". W raporcie odnotowano także, że podczas kampanii wyborczej pojawiły się publiczne wyrazy zaniepokojenia czymś, co postrzegano jako "dysproporcje ilościowe" w relacjach telewizji publicznej; w opinii OBWE zaniepokojenie to "potęgował jeszcze brak skutecznych mechanizmów nadzoru".

Powołując się na monitoring polskich mediów przez dwa ostatnie tygodnie kampanii wyborczej, wskazano też na "brak jakościowej równowagi w relacjach telewizji publicznej" poświęconych trzem głównym kandydatom.

OBWE uznała, że Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji nie była w stanie właściwie wypełniać swej konstytucyjnej funkcji "z powodu ułomności w swej strukturze i nieporozumień wynikających z jej stronniczego składu" (ang.: partisan composition). W przekonaniu OBWE wskazuje to na potrzebę reform, mających zapewnić "właściwy niezależny nadzór nad działalnością mediów publicznych".

W raporcie OBWE podkreślono, że Państwowa Komisja Wyborcza cieszy się powszechnym zaufaniem i szacunkiem. Odnotowano "pewne techniczne i administracyjne niedostatki", takie jak niedostateczna liczba kart do głosowania w niektórych lokalach wyborczych i "administrowanie głosowaniem za granicą". OBWE wskazała więc na potrzebę usunięcia tych niedostatków, "aby utrzymać tradycyjnie wysoki poziom zaufania do wyborów".

Obserwatorzy OBWE dostrzegli pewną "beztroskę", jeśli chodzi o tajność głosowania. Wskazali na głosowanie całymi rodzinami, czy grupami, a także na przypadki dokonywania wyboru na oczach innych.

OBWE podkreśliła w swym raporcie, że jej obserwatorzy mieli dostęp "do wszystkich szczebli administracji wyborczej, łącznie z głosowaniem i liczeniem głosów". (PAP)

W obronie własnej

Oświadczenie prezesa PAP, Piotra Skwiecińskiego z 21.03.2008:

Komentarz anonimowego wykształciucha:

Zakładając, że oświadczenie "Prezesa" jest prawdziwe, dowiadujemy się że:

  1. W PAP można pracować byle jak, robiąc streszczenie ze streszczenia, ciekawe ile takich "streszczeń" dostarczają dziennie?
  2. Nie pracują tam ludzie, a chłopi pańszczyźniani, o których mówił Wicetabloid i dlatego nie mają nazwisk;
  3. Właściwego komunikatu nie będzie, więc po co karać kogokolwiek?

Raport według "Gazety Wybiórczej"

W raporcie obserwatorzy krytykują konferencję prasową szefa CBA z 16.10.2007, na której Mariusz Kamiński pokazał nagrania z akcji CBA przeciw posłance PO Beacie Sawickiej i wezwał do zastanowienia, na kogo głosować.

OBWE krytykuje też prezydenta:

Przykład: 18.10.2007 w Programie 1 Polskiego Radia Lech Kaczyński oświadczył, że są powody, by uchylić immunitet niektórym liderom PO. Ale nie podał żadnych nazwisk.

Na podstawie trwającego dwa tygodnie monitoringu wieczornych programów informacyjnych TVP, obserwatorzy OBWE krytykują media publiczne. Wyliczają, że wprawdzie trzy kanały TVP poświęciły najwięcej czasu Platformie (30 proc. w TVP 1 i TVP 2; 32 proc. w TVP Info). Jednak informacje o PO były "przeważnie neutralne i negatywne".

W porównaniu z PO, telewizja publiczna przedstawiała PiS w sposób "jakościowo zrównoważony" - czyli zarówno pozytywnie, jak i neutralne i negatywnie. PiS miał 24 proc. czasu w TVP 1 i TVP2 oraz 19 proc. w TVP Info.

Publiczne radio - obliczyli obserwatorzy - dało 36 proc. czasu PiS, PO - 25, a LiD - 21 proc.

Raport OBWE źle ocenia nadzór Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji nad mediami. Stwierdza wręcz, że KRRiT "nie sprostała swojej konstytucyjnej odpowiedzialności".

OBWE zaleca, by zmniejszyć wpływ rządu na skład Rady.

Radio Maryja i gazety:

Raport stwierdza, że Radio Maryja prezentowało "wyraźne uprzedzenia" wobec PO". "Gazeta Wyborcza" - była niechętna PiS, a "Rzeczpospolita" - Platformie. Większą równowagę obserwatorzy dostrzegli w "Dzienniku".

Obserwatorzy zauważają, że gdy Sąd Najwyższy rozpatruje protesty wyborcze, interes publiczny reprezentuje prokurator generalny, czyli minister partii rządzącej. A jest to konflikt interesów.

OBWE zaleca zwiększenie udziału kobiet w parlamencie. A także - gwarancje prawne, by wyborom w Polsce mogli się przyglądać bezstronni obserwatorzy krajowi i międzynarodowi. Przypomnijmy, że początkowo rząd PiS nie chciał wpuścić misji OBWE, mimo że np. we Francji, USA, na Białorusi nie było problemu.

Wybory w Polsce obserwowało 12 osób z 10 krajów OBWE.

Patrz też

Linki zewnętrzne