3 miliony mieszkań

Z Muzeum IV RP
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania
FacebookTwitterWykop
Pod rządami PiS budownictwo ruszyło z kopyta

Definicja

3 miliony mieszkań - hasło kampanii wyborczej PiS-u, które przewidywało 3 miliony mieszkań mających powstać dla obywateli Wolski po wybraniu PiS-u na partię rządzącą. Chwyt marketingowy okazał się udany, gdyż ponad 3 miliony mieszkań pozostało wolnych po osobach, które uciekając przed rządami PiS-u i koalicjantów wyjechały do Wielkiej Brytanii, Norwegii, Holandii, lub gdziekolwiek, byle jak najdalej.

Sprostowanie

Oczywistą prawdą jest że to łże-media przekręciły założenia programu wyborczego PiS-u. Prawidłowo brzmiące hasło to: "Mieszkanie za 3 miliony". Wyrazem wyjątkowo poważnego podejścia Partii do tego śmiałego wyzwania jest ogłoszony przez rząd ambitny program mieszkaniowy.

Uzupełnienie

Po przełomowej wymianie kadr w ministerstwach na "intelektualnie i moralnie silniejsze", nowy minister budownictwa Mirosław Barszcz zajął się tytułowym tematem. Dzięki realizacji zaleceń w programie budownictwa mieszkaniowego, zdaniem Barszcza, do 2013 r. udałoby się zbudować 2 mln mieszkań. Na te 2 mln mieszkań potrzeba astronomicznej sumy biliona (1000 mld) - czyli po 0,5 mln na mieszkanie. [1] Dla porównania, całkowite roczne przychody budżetu państwa (nie uwzględniając żadnych rozchodów ani deficytu) w 2005 roku wyniosły 370 mld , a więc 1/3 planowanych kosztów budowy. [2]

03.09.2007 - Ten rok spółdzielnie zapamiętają jako najgorszy w historii. Liczba oddanych przez nie mieszkań może spaść nawet poniżej 8 tysięcy - czytamy w "Rzeczpospolitej". Według gazety za kilka lat nowe mieszkania kupimy już tylko od dewelopera lub wybudujemy sami. Spółdzielnie ograniczą swoją działalność do już tylko do administrowania. Co to oznacza? Zniknie szansa na nieco tańsze, gdyż (spółdzielnie z definicji nie mają uzyskiwać zysku) niż u prywatnych inwestorów mieszkania. W latach 90 XX wieku spółdzielnie oddawały co miesiąc tyle lokali, ile teraz udaje im się ukończyć w całym roku i zagospodarowywały ponad połowę pierwotnego rynku nieruchomości. W 2007 roku udział lokali spółdzielczych w rynku pierwotnym spadł poniżej 7 proc. - zauważa dziennik. [3]

08.10.2007 - Rząd PiS zalicza do swoich osiągnięć definicję budownictwa społecznego, która zapobiegnie podwyżce VAT na nowe mieszkania i domy z 7 do 22 proc. od 2008 r. Sęk w tym, że definicja jest dziełem opozycji, która przeforsowała wbrew rządowi objęcie nią wszystkich remontów. Premier Jarosław Kaczyński odniósł się do zapowiedzi PiS z poprzednich wyborów, że w ciągu ośmiu lat powstaną 3 mln mieszkań:

11.10.2007 - Być może chodzi nawet o 4 miliony mieszkań, ponieważ "Około milion mieszkań nadaje się do wyburzenia" - jak powiedział wiceminister budownictwa Piotr Styczeń. Dlatego budowa co najmniej miliona mieszkań musi być silnie dotowana z budżetu państwa. Minister podkreślił przy okazji, że program PiS-u nigdy nie deklarował wybudowania 3 milionów mieszkań lecz "potrzebę ich wybudowania". Jest to niewątpliwie cenna wskazówka dla wyborcy, obietnice wyborcze nigdy nie kłamią, bo prawie zawsze adresują rzeczywiste potrzeby. [5]

Głos architekta

Ile to jest 3 miliony mieszkań?

Kadencja Sejmu, zgodnie z Konstytucją, trwa 4 lata. Choć ostatnio krócej. To stanowczo za mało czasu.

Prezydent Rzeczypospolitej jest wybierany w wyborach powszechnych na pięcioletnią kadencję i może być ponownie wybrany tylko raz. Przyjmijmy więc, że dla realizacji 3 mln mieszkań PiS ma 10 lat.

10 lat x 365,25 dni = 3652,5 dnia (ćwiartka dnia w roku wynika z lat przestępnych)
3.000.000 mieszkań / 3652,5 dni = 821 mieszkań dziennie.
100 mieszkań zawiera blok 10 piętrowy, na każdym piętrze 10 mieszkań (np. 3 klatki)

Potrzeba więc ponad ośmiu dziesięciopiętrowych bloków każdy z trzema klatkami... dziennie. W rzeczywistości jeszcze więcej, bo odpadają święta i niedziele.

3 = 1,8 czyli sprostowanie z najbardziej wiarygodnych ust

Patrz też