Budapeszt

Z Muzeum IV RP
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania
FacebookTwitterWykop

Budapeszt (właściwie: BudaPiS) - przyszła nazwa formalnej stolicy restaurowanej w bliżej nieokreślonej przyszłości IV RP. Podobnie jak stolica Węgier będzie się składać z Budy, Obłudy i Pasztetu.

Proklamacja Anschlußu Budapesztu do Warszawy

Te dalekosiężne plany, pomimo kolejnego październikowego zwycięstwa w najszerszym tego słowa znaczeniu, które oznacza zajęcie zaszczytnego drugiego miejsca, ogłosił dnia 09.10.2011 sam Nasz Umiłowany Przywódca, Nowy Zbawiciel Wolski, niezłomny i charyzmatyczny, przypadkowo niedointernowany, Cudownie Ocalony Prezes-Premier-prawie Prezydent Jarosław (węg.: Jarosláth) Chwilowo-Odmieniony-Kaczyński:

Dodając, że "My zostajemy przy swoim", dał tym samym skołatanemu Narodowi i Ruchowi Oporu kolejną nadzieję na kolejne zwycięstwo w najszerszym tego słowa znaczeniu w bliżej nieokreślonej przyszłości, co odbiło się szerokim echem w kręgach zbliżonych do pasażerów tramwajów.

Entuzjastyczna reakcja Węgier

Nieprzebrane tłumy patriotycznie zorientowanych Budapesztan wznoszą okrzyki: Jarosláth!, Jarosláth!, Szolidaritás!, Szolidaritás!, zaś rzecznik organizatorów manifestacji Peter Juhasz, ze zdecydowaną dezaprobatą wyraża się o rządzie Donaldu Tusku: "Zebraliśmy się tutaj, by pokazać, że [...] wciąż walczymy o swoje prawa, o demokrację, to my, obywatele, musimy pokazać, że nie podoba nam się system rządów." (Fot: AFP)

Pierwsze przygotowania do realizacji planów Naszego Umiłowanego Przywódcy, Nowego Zbawiciela Wolski, niezłomnego i charyzmatycznego, przypadkowo niedointernowanego, Cudownie Ocalonego Prezesa-Premiera-prawie Prezydenta Jarosława (węg.: Jarosláth) Chwilowo-Odmienionego-Kaczyńskiego

Rozentuzjazmowani Bracia Madziarzy demonstrują radosne poparcie dla idei Anschlußu Budapesztu do Wolski oraz polityki Wiktora Perły Balatonu Orbana, żądając jego rychłej koronacji i kanonizacji, a także domagając się zakazu atakowania i szkalowania Orbana przez wrogów narodu z Unii Europejskiej oraz skonfiskowania im wiz wjazdowych na Węgry bez względu na koszty (węg.: köztársaságot) (Fot: AFP)
Oprócz wielkiej radości z planów Anschlußu oraz nowej konstytucji Węgier, demonstranci wyrażali również swój protest przeciwko haniebnej polityce premieru Tusku (Fot: PAP/EPA)
Wiktor Orban do komuchów: "Już po was idę!" (węg.: Itt az idő!) (Fot.: Bela Szandelszky / AP)

Zainspirowany niespotykanie światłymi myślami Naszego Umiłowanego Przywódcy, Nowego Zbawiciela Wolski, niezłomnego i charyzmatycznego, przypadkowo niedointernowanego, Cudownie Ocalonego Prezesa-Premiera-prawie Prezydenta Jarosława (węg.: Jarosláth) Chwilowo-Odmienionego-Kaczyńskiego1), a przede wszystkim porażony jego zapierającą dech w piersiach błyskotliwą wizją Anschlußu Budapesztu do Wolski, w dniu 22.11.2011 premier Wiktor Orban rozpoczął intensywne przygotowania do tej przeprowadzki.

Pierwszym bardzo ważnym, choć jednocześnie oczywiście oczywistym krokiem na tej niełatwej przecież drodze, musi być - rzecz jasna - dostosowanie obowiązującego na Węgrzech prawa do podstawowych zasad jedynie słusznej ideologii PiSjanistycznej.

Realizując ten właśnie kluczowy postulat, premier Orban brawurowo ogłosił, że "z powodu ciągłości przywództwa starej i nowej partii" opozycyjna "Węgierska Partia Socjalistyczna (MSzP) ponosi odpowiedzialność za to, co robiła komunistyczna Węgierska Socjalistyczna Partia Robotnicza (MSzMP)" w latach 1947 - 1989.2)

Praktycznym potwierdzeniem tej głęboko słusznej tezy, było równoczesne przesłanie przez premiera Orbana do węgierskiego parlamentu, jedynie słusznego projektu błyskotliwej ustawy precyzującej (w pełnej harmonii z wypracowanymi przez wolski Ruch Oporu zasadami orzecznictwa), że "obie partie są organizacjami zbrodniczymi" i nakazującej ścigać opozycyjną partię socjalistyczną za takie zbrodnie komunistów sprzed lat, jak "utrzymywanie reżimu opartego na ucisku, pogwałcenie prawa, zdrada narodu, zdławienie demokracji po zakończeniu drugiej wojny światowej, zabijanie i torturowanie obywateli, dyskryminacja osób o odmiennych poglądach politycznych, nielegalna inwigilacja obywateli i zdławienie powstania w 1956 roku"

W dniu 30.12.2011 wielka inicjatywa legendarnego bojownika o wolność waszą i naszą, Wiktora Perły Balatonu Orbana, stała się faktem: węgierski parlament miażdżącą większością głosów zatwierdził jedynie słuszną poprawkę do konstytucji, uznającą opozycyjną Węgierską Partię Socjalistyczną MSZP za "organizację przestępczą", która ponosi pełną odpowiedzialność "za zbrodnie reżimu komunistycznego" na Węgrzech.

Ten wiekopomny akt sprawiedliwości dziejowej w zaprzyjaźnionym kroju, musi - co oczywiście oczywiste - napawać wielomilionową rzeszę Prawych Wolaków i prawdziwych patriotów, uzasadnioną, a nawet graniczącą z pewnością nadzieją, że natychmiast po dokonaniu historycznego Anschlußu Budapesztu do Wolski, stosowne zapisy wprowadzone zostaną również do wolskiej Konstytucji.

W połączeniu z przywróconą niechybnie w najbliższej przyszłości karą śmierci, pozwoli to wreszcie na sprawiedliwe osądzenie zbrodni stalinowskich, masakry poznańskiego czerwca 1956, gdańskich wydarzeń grudnia 1970, radomskiego czerwca 1976 oraz stanu wojennego 1981, i w konsekwencji dokonanie (zgodnie ze standardami innego zaprzyjaźnionego mocarstwa - Chin) publicznych egzekucji znienawidzonych przez cały Naród zbrodniarzy komunistycznych z przestępczej SLD, jak na przykład Wojciech Olejniczak, Grzegorz Napieralski czy Katarzyna Piekarska.

Entuzjastyczna reakcja internautów i prasy opiniotwórczej


Od grillowania do gulaszu z papryką
Wreszcie można było wyjść z podziemia i ogłosić dalekosiężny plan


Skandaliczne skutki liberalizacji Kodeksu Pracy w restaurowanej III RP i kwitnące Węgry

Nawet wysługująca się reżimowi "Gazeta Wybiórcza" musiała przyznać 22.12.2011, że Węgry wyprzedzają Wolskę o 1,7 długości w dbałości o rynek pracy.

Wprawdzie sterowana przez rosyjskich oligarchów agencja ratingowa "Standard&Poor's" obniżyła 22.12.2011 rating węgierskich obligacji państwowych do aktywów o charakterze spekulacyjnym, uzasadniając swój kłamliwy werdykt malejącą solidnością politycznych warunków ramowych w kraju, co komplikuje działania inwestorom i ma negatywny wpływ na średnioterminowe perspektywy wzrostu gospodarczego, podczas gdy pozytywny rating restaurowanej III RP został podtrzymany, ale to o niczym nie świadczy. Tym bardziej, że Komisarz ds. Okradania Uczciwych Obywateli Jacek Vincent Rostowski, wbrew oczywiście oczywistym faktom insynuuje już na drugi dzień w radiu TOK FM jakoby:

Działając wspólnie i w porozumieniu z manipulującymi danymi i opinią publiczną, będącymi na usługach oligarchów i bogaczy, agencjami ratingowymi tak zwany Eurostat twierdzi niebywale wręcz paradoksalnie, że poziom zagrożenia biedą na Węgrzech jest o 52% większy niż w okupowanej Wolsce. Tymczasem wystarczy policzyć ilu ludzi jest zagrożonych biedą w obu krajach:

Ergo zagrożonych biedą w Wolsce jest o 153% obywateli więcej, a polityczną odpowiedzialność za ten stan rzeczy ponosi tylko i wyłącznie Tymczasowy Rząd Okupacyjny. Twierdzenie niebywale wręcz paradoksalne gubernatoru Donaldu Tusku jakoby w latach 2006 - 2011 liczba zagrożonych biedą w okupowanej IV RP zmniejszyła się o ponad 7.500.000 (spadek z 34% do 14,3% - rzekomo tak szybkiego spadku nie zanotowano w żadnym innym kraju europejskim) należy włożyć pomiędzy typowe bajki propagandowe reżimu, który przypisuje sobie zasługi rządu kierowanego przez najwybitniejszego męża stanu wszech czasów Naszego Umiłowanego Przywódcę, Nowego Zbawiciela Wolski, niezłomnego i charyzmatycznego, przypadkowo niedointernowanego, Cudownie Ocalonego Prezesa-Premiera-prawie Prezydenta Jarosława (węg.: Jarosláth) Chwilowo-Odmienionego-Kaczyńskiego, który w latach 2006 - 2007 obniżył liczbę obywateli zagrożonych biedą o 7.499.999. Gdyby Tymczasowy Rząd Okupacyjny był choć w 20% tak skuteczny, jak rząd Naszego Umiłowanego Przywódcy, Nowego Zbawiciela Wolski, niezłomnego i charyzmatycznego, przypadkowo niedointernowanego, Cudownie Ocalonego Prezesa-Premiera-prawie Prezydenta Jarosława (węg.: Jarosláth) Chwilowo-Odmienionego-Kaczyńskiego, to liczba obywateli zagrożonych biedą w Wolsce zbliżyłaby się do liczby obywateli zagrożonych biedą na Węgrzech.

Światłe orędzie Wiktora Orbana dotyczące Europy i problemu uchodźców 28.02.2016

O Europie i jej przyszłości oraz o stanowisku Węgier:

O uchodźcach:

Przypisy

1)  "Wystąpienie o delegalizację Sojuszu wymaga stworzenia sądowi ewidencji różnego rodzaju działań SLD, z uzasadnieniem, że jest to prosta kontynuacja partii, które budzą bardzo daleko idące wątpliwości. SLD powstał z SdRP, w którą wcześniej przekształciła się PZPR. Nie może się udać kolejny numer, że zmieniamy nazwę, jesteśmy oczyszczeni i staliśmy się dobrymi, europejskimi socjaldemokratami. To środowisko udowodniło, że nie jest europejską socjaldemokracją, tylko grupą, która najpierw służyła obcej władzy w Polsce, a potem, funkcjonując w demokracji, postanowiła się bogacić niezgodnie z prawem. [...] Delegalizacja dzisiaj to nie to samo co delegalizacja „Solidarności”, to znaczy internowanie ludzi, wsadzanie do więzień i tak dalej. Chodzi o zabiegsymboliczny”" - Jarosław Kaczyński na konferencji prasowej w Kielcach (29.11.2004)
2)  "Z powodu ciągłości przywództwa starej i nowej partii Węgierska Partia Socjalistyczna (MSzP) ponosi odpowiedzialność za to, co robiła komunistyczna Węgierska Socjalistyczna Partia Robotnicza (MSzMP). [ w szczególności za ] utrzymywanie reżimu opartego na ucisku, pogwałcenie prawa, zdrada narodu, zdławienie demokracji po zakończeniu drugiej wojny światowej, zabijanie i torturowanie obywateli, dyskryminacja osób o odmiennych poglądach politycznych, nielegalna inwigilacja obywateli i zdławienie powstania w 1956 roku" - w uzasadnieniu projektu ustawy przesłanego do parlamentu, zgłoszonego przez partię Fidesz (22.11.2011)

Patrz też

Linki zewnętrzne