Gospodarska wizyta

Z Muzeum IV RP
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania
FacebookTwitterWykop

Wprowadzenie

W ramach wycieczki dookoła Wolski, zapowiadanej wcześniej jako element walki o odbudowę pozycji Partii, nadwyrężonej nieco wyborami 21.10.2007, w dniu 11.02.2008 Wielki Brat nawiedził Wielkopolskę.

Spośród wielu miejscowości, które miały honor gościć największego w dziejach Wolaka, znalazł się również Nowy Targ, do którego Jarosław Kaczyński zawitał 11.02.2008 w godzinach wczesnowieczornych. Ta sympatyczna gospodarska wizyta zakończyła się na tyle miażdżącym sukcesem, że redaktorzy serwisu internetowego Partii uznali za stosowne przytoczyć pełną z niej relację za portalem podhale24.pl.

Dyrekcja Muzeum IV RP zdecydowała się w całości zacytować ten ważny dokument, stanowiący porażający dowód na niesłychaną wciąż popularność Geniusza Mazowsza wśród Wolaków oraz będący dobitnym potwierdzeniem, że idee PiSjanizmu są w społeczeństwie wciąż żywe. Ortografię relacji zachowano za oryginałem.

Prezes PiS w Nowym Targu i Ludźmierzu

Mimo zmroku i przejmującego chłodu, około 150 osób1) - sympatycy, działacze PiS i lokalni samorządowcy - przyszło późnym popołudniem na ulicę Długą powitać byłego premiera i prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego.

Kaczyński przyjechał do Nowego Targu z Nowego Sącza. Po drodze zatrzymał się jeszcze w Krościenku, gdzie złożył kwiaty pod pomnikiem ks. Jerzego Popiełuszki.

Do Nowego Targu dotarł mocno spóźniony - prawie godzinę, około godziny 18:30.

Przyjechał lancią z czteroosobową ochroną funkcjonariuszy Biura Ochrony Rządu.2) Pod biurem senatora Tadeusza Skorupy przy ul. Długiej 72 czekali na niego sympatycy, lokalni działacze partyjni, posłowie oraz podhalańscy samorządowcy. Było bardzo tłoczno, ochroniarze z trudem torowali drogę byłemu premierowi.

Senator Skorupa w stroju góralskim wita Jarosława (przemówienie wygłasza metodą z filmu "Rejs")

Przed wejściem do biura czekał na niego senator Skorupa, ubrany w strój góralski. Towarzyszyli mu m.in. burmistrz miasta Marek Fryźlewicz i starosta nowotarski Krzysztof Faber. Kaczyńskiego powitała muzyka górska,3) otrzymał też bukiet róż.4) Prezesowi PiS towarzyszyli m.in. posłowie Joachim Brudziński, Arkadiusz Mularczyk oraz parlamentarzyści z Podhala - Anna Paluch i Edward Siarka.5)

Kaczyński wziął następnie udział w poświeceniu i otwarciu biura senatora Tadeusza Skorupy. Po uroczystym przecięciu wstęgi wygłosił krótkie przemówienie.

Po przemówieniu odbyło się poświecenie biura, którego dokonał ks. Tadeusz Juhas, kustosz9) sanktuarium w Ludźmierzu. Prawie wszyscy zebrani chcieli wejść do środka, ale tylko części z nich to się udało. W środku panował ogromny ścisk, każdy chciał być blisko premiera.10)

Po uroczystości odbyła się krótka konferencja prasowa. Dziennikarze pytali Kaczyńskiego głównie o to, czy brał udział w zagłuszaniu pielęgniarek, podczas ubiegłorocznego protestu sióstr pod Kancelarią Premiera.11) Stanowczej odpowiedzi czy premier zagłuszał[ [pielęgniarki]]12) - odpowiedzi: tak lub nie - twardo domagał się dziennikarz "Tygodnika Podhalańskiego" Jerzy Jurecki.13) Doszło do małej scysji.

Pytany na koniec o wrażenia z wizyty, odpowiedział:

Po konferencji Kaczyński otrzymał w prezencie od Wojciecha Orawca z Komitetu "Porozumienie Orła Białego" najnowszy numer gazety "Na Placówce", wydawanego w Zakopanem pisma obozu niepodległościowego na Podhalu, a od innych gości - sweter góralski15) oraz drewnianą płaskorzeźbę przedstawiającą godło polski.16)

Po wyjściu z biura senatora Skorupy Kaczyński udał się pod Ratusz, gdzie pod płaskorzeźbą Jana Pawła II zapalił znicz, a pod tablicą upamiętniającą ofiary bolszewizmu złożył wiązankę kwiatów. W Ratuszu przyjął go i powitał burmistrz Marek Fryźlewicz. Były premier złożył m.in. wpis do księgi pamiątkowej miasta.17)

Jarosław Kaczyński odjechał następnie do Ludźmierza, gdzie w Domu Związku Podhalan wziął udział w otwartym spotkaniu z działaczami partii i mieszkańcami Podhala. Na koniec wziął udział w mszy świętej w intencji Ojczyzny w tutejszym sanktuarium.

Jak się dowiedzieliśmy od lokalnych działaczy PiS, Jarosław Kaczyński nie planował zostać na Podhalu (spekulowano, że ma nocować u senatora Skorupy), ale około godziny 22 zamierzał wyjechać w podróż powrotną do Warszawy.18)

Chlubna kontynuacja nowej świeckiej tradycji podczas restaurowania IV RP

W dniu 22.12.2016 r. sam Nasz Umiłowany Przywódca, Naczelnik Państwa Wolskiego, Dobry Pasterz i Nowy Zbawiciel Wolski, Obrońca Europy przed islamem, Wielki Higienista, niezłomny i charyzmatyczny, przypadkowo niedointernowany, Cudownie Ocalony Prezes-Premier-prawie Prezydent Jarosław (węg.: Jarosláth) Chwilowo-Odmieniony-Kaczyński nawiedził Białą Podlaską, aby uroczyście rozpocząć program Mieszkanie Plus:

Dossier fotograficzne dostojnego wbicia

Przypisy

1)  Zainteresowanie wizytą było rzeczywiście porażające - mimo późnej pory na powitanie prezesa stawiło się aż 0,44 % populacji Nowotarżan!

2)  Oto skutki nieodpowiedzialnych i złośliwych decyzji ministra Schetyny - Wielki Brat z towarzyszącymi mu posłami i ochroną (w sumie 7 osób, nie licząc dwójki parlamentarzystów z Podhala) musi gnieździć się w jednej Lancii!

3)  Autorzy relacji nie wyjaśniają pojęcia "muzyka górska", jakkolwiek - znając niespotykane talenty muzyczne i olbrzymie możliwości wokalne Wielkiego Brata - można być pewnym, że jest to niewątpliwie bardzo wysmakowany i estetyczny gatunek muzyki, stanowiący przeciwieństwo "muzyki doliniarskiej" (knajackiej), tak charakterystycznej dla wszelkich uroczystości z udziałem Donaldu Tusku lub jego kamratów.

4)  Z tego fragmentu relacji można wnosić, że na uroczystości była też obecna posłanka Jolanta Szczypińska, która jednak wolała występować tam incognito.

5)  Nie jest jasne, dlaczego posłowie Joachim Brudziński i Arkadiusz Mularczyk nazwani zostali w relacji "posłami", zaś posłowie Anna Paluch i Edward Siarka - "parlamentarzystami". Natomiast oczywiste jest ponad wszelką wątpliwość, że pan Brudziński i pani Paluch nie mają nic wspólnego ze zdemaskowanym wcześniej przez prezesa i jego towarzyszy brudnym palcem, poseł Mularczyk nie jest wolnomularzem, zaś parlamentarzysta Siarka nie jest młodszym bratem Siary.

6)  Choć prezes Kaczyński, wykazując się olbrzymim taktem i miłosierdziem, nie wymienił kto krzywdził biedny lud, to jednak oczywiste jest, że miał tu na myśli przestępczy element wywodzący się z Platformy Obywatelskiej i innych ogniw szarej sieci korporacji i netłorków.

7)  Prezes wyraził słuszne przekonanie, że pan senator będzie się skarżył we własnym biurze, gdzie "obywatel może się poskarżyć". Czym kończy się skarżenie się w innych miejscach, przekonali się już cyniczni odszczepieńcy, których nieodpowiedzialne wybryki na szerszych forach zawiodły w polityczny niebyt.

8)  Były premier pozwolił sobie na nutkę kokieterii względem miejscowych parlamentarzystów - oczywiste jest przecież, że na każdej ziemi parlamentarzyści Partii będą się dobrze wywiązywać.

9)  Niestety na uroczystość nie zaproszono kustoszy Muzeum IV RP - stąd konieczność relacji z drugiej ręki.

10)  Tak właśnie uwielbiany jest przez cały Wolaków Ojciec Narodu!

11)  Jak widać, konferencja została zdominowana przez łże-dziennikarzy wrogich mediów.

12)  Zadane pytanie jest zupełnie bezsensowne i świadczy tylko o kompromitującej niewiedzy i zupełnym zaślepieniu chorego z nienawiści "dziennikarza" - wiadomo, że premier nie był w stanie zagłuszać telefonów komórkowych pielęgniarek, choćby z powodów technicznych. Powszechnie wiadomo, że telefony komórkowe działają w zakresie fal 880 - 960 MHz (standard GSM 900) lub 1710 - 1880 MHz (standard GSM 1800), zaś przeciętny człowiek jest w stanie emitować fale w zupełnie innym zakresie częstotliwości (od 16 Hz do 20 kHz), zaś u posiadającego wyjątkowe predyspozycje prezesa, zakres ten - co wykazały pomiary emisji podczas jego publicznych występów, (np. brawurowego odśpiewania Mazurka Dąbrowskiego) - jest dużo, dużo węższy. Siłą rzeczy więc Jarosław Kaczyński, emitujący fale o częstotliwości różniącej się co najmniej kilkusetkrotnie od pasma pracy telefonów komórkowych, nie mógł ich żadną miarą zagłuszać.

13)  Wydaje się, że tak znani volksdeutsche i kolaborujący z niemieckimi mediami "dziennikarze", jak Jerzy Jurecki z "Tygodnika Podhalańskiego", w dodatku kompletnie pozbawieni kompetencji merytorycznych, nie powinni być wpuszczani na konferencje prasowe przedstawicieli Partii. Bezczelne stawianie przez nich pytań zamkniętych i w dodatku domaganie się kategorycznej odpowiedzi "tak - nie", jest szczytem nieodpowiedzialności oraz wyrazem niespotykanego chamstwa, które powinno zostać osądzone przez Radę Etyki Mediów. Uzasadnione wydaje się także wszczęcie śledztwa i oskarżenie pana Jureckiego o próbę podważenia pryncypiów demokracji PiSjanistycznej.

14)  Prezes bardzo słusznie zbeształ pana Jureckiego i zwrócił uwagę na rzeczywisty podtekst pytania, jakim było odwrócenie uwagi zebranych od niekończącego się pasma porażek i kompromitacji Platformy Obywatelskiej i jej zauszników w Tymczasowym Rządzie Okupacyjnym. Pełen katalog tych klęsk Jarosław Kaczyński miał właśnie zaprezentować zebranym.

15)  Z satysfakcją należy przypomnieć, że to już drugi sweterek w legendarnej kolekcji dyktatora mody męskiej - pierwszym były premier został obdarowany przez Wielką Wolkę Marię Drewnowską w lutym 2007 r., gdy złamał sobie rączkę na dziedzińcu Pałacu Prezydenckiego, celowo nieodśnieżonym przez służby pozostające pod komendą przywódczyni lokalnego ramienia liberalnej mafii, Hanny Gronkiewicz-Waltz (pseudonim Bufetowa vel HGW).

16)  Zachowano oryginalną ortografię.

17)  Jarosław Kaczyński znany jest z wyjątkowo mądrych i oryginalnych wpisów do ksiąg pamiątkowych. Tę niewątpliwie unikatową zdolność doskonale ilustruje jego wpis do księgi jednej z restauracji, dokonany w dniu 03.07.2006.

18)  Niestety relacja w tym miejscu nie jest precyzyjna, co powoduje, że Naród pogrążony jest w maksymalnej niepewności, nie mając wiedzy, czy spekulacje o noclegu u pana senatora były słuszne, czy też prezes ciemną nocą, stłoczony w samochodzie Lancia z dwoma posłami i czterema BOR-owcami, podąża do domu.

Patrz też

Linki zewnętrzne