Gry i zabawy ludu wolskiego

Z Muzeum IV RP
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania
FacebookTwitterWykop

Wbrew temu, co rozpowszechniają wrogie media, Wolacy to naród kochający dobrą zabawę. Pomimo trwającej okupacji i szykan Rządu Tymczasowego, lud wolski nie traci ducha, organizując liczne imprezy masowe, jak festyny, pikniki, happeningi, zabawy ludowe i zawody sportowe.

Zawody sportowe

Mityng Golden League Series - Warszawa, 29.04.2009

W Warszawie, pod Pałacem Kultury, odbyła się Wszechwolska Olimpiada Sportów Ludowych. W tej sympatycznej imprezie wzięli udział Wolacy z różnych stron kraju, jednak przeważali dzielni gdańszczanie, którzy pomimo represji oraz pogłębiającego się w wyniku rządów Platformy Obywatelskiej kryzysu, tłumnie zawitali do Warszawy.

Dzięki trwającemu przypadkowo w Pałacu Kultury Kongresowi Europejskiej Partii Ludowej, zawody miały liczne grono obserwatorów wśród zagranicznych polityków i dziennikarzy. Oto fotoreportaż z tej niezwykle udanej imprezy.

Na zawody licznie stawili się kibice z narodowymi flagami
Wśród śpiewów i radosnej wrzawy rozpalono olimpijskie znicze
Zawodnicy gotowi do startu w konkurencji biegu przez płotki
Młody zawodnik bije rekord Wolski w rzucie oszczepem
Byli też szermierze wolskiej odmiany kendo (sztuka walki gazrurką)
Sportowe emocje udzieliły się licznie zgromadzonym kibicom

Mityng Golden League Series - Warszawa, 21.07.2009

W Warszawie, pod Pałacem Kultury, odbyła się II Wszechwolska Olimpiada Sportów Ludowych. W tej kolejnej sportowej imprezie, która stała się już nową, świecką tradycją, wzięli udział Wolacy z różnych stron kraju, jednak przeważali kibole i bohaterska załoga placówki "KDT" (wśród nich matka z półtorarocznym dzieckiem na ręku). Serwis fotograficzny poniżej:

Młody zawodnik bije rekord Wolski w pchnięciu kulą
Kolejny młody zawodnik bije rekord Wolski w biegu z przeszkodami
Brak profesjonalnego sprzętu sportowego nie powstrzymuje zawodników przed daniem z siebie wszystkiego
Mistrzowie szermierki przygotowywali się do zawodów w bardzo trudnych warunkach
Przed skokiem kluczową rolę odgrywa dobór właściwej tyczki...
...a sam konkurs skoku o tyczce rozgrywany był w ekstremalnych warunkach
Oprócz konkurencji technicznych, w programie zawodów znalazły się również konkurencje siłowe...
...a także zawody "Strong Men" w odmianie Fire Hardcore
Choć niektórzy z mistrzów zaznali goryczy porażki, to jednak zawsze mogli oni liczyć na pocieszenie i solidarność ze strony kolegów z drużyny
Niesłychanie cenną inicjatywą było precedensowe wystawienie w zawodach juniorów...
...oraz juniorek, co niewątpliwie przełoży się na przyszłe sukcesy reprezentacji narodowej
Podczas najważniejszych zawodów woda po walce ma jak wino smak

Mityng Golden League Series (memoriał Hipolita Cegielskiego) - Poznań, 23.10.2009

Areną kolejnych pasjonujących zawodów sportowych był Poznań, gdzie w dniu 23.10.2009 zorganizowano igrzyska upamiętniające postać wybitnego filologa, przemysłowca, działacza społecznego, dziennikarza i polityka, Gaspara Józefa Hipolita Cegielskiego (06.01.1813 - 30.11.1868).

Oprócz standardowego zestawu tradycyjnych dyscyplin sportowych, do programu zawodów po raz pierwszy w historii włączono również elementy kultury i sztuki, tak ważne przecież dla podtrzymania tożsamości narodowej Wolaków i bytu narodowego IV RP, systematycznie podważanych przez reżim okupacyjny na zlecenie wrogów skupionych w strukturach żydo-masońsko-liberal-postkomunistycznej lewicowej Unii Europejskiej.

Mityng Golden League Series "Powitanie zimy" - Warszawa, 15.12.2009

W przeprowadzonych w Warszawie pierwszych zimowych zawodach z cyklu Golden League Series, wzięła udział nieprzeliczona rzesza około 3,5 tysięcy zawodników, przybyłych głównie z północnych regionów Wolski.

Ze względu na zimowe warunki, organizatorzy zadbali o większy płomień tradycyjnego znicza olimpijskiego, dzięki czemu zawodnicy i kibice mogli się ogrzać.

Program mityngu obejmował tym razem głównie chód sportowy oraz elementy biegów.

Zabawy ludowe

Palenie kukiełek i innych artefaktów

Palenie kukiełek jest elementem procesu stopniowego przywracania ukształtowanej już w połowie XIV wieku niewątpliwie słusznej tradycji palenia na stosach osób mających związki z siłami nieczystymi, najczęściej z szatanem (czarownice) lub wykazujących objawy herezji, a więc kontestujących jedynie słuszną w określonym okresie ideologię.

Pożyteczny ten obyczaj został niestety czasowo zarzucony na przełomie XVIII i XIX wieku - ostatni na dzisiejszych ziemiach wolskich, a jednocześnie ostatni w Europie przypadek spalenia czarownicy na stosie, miał miejsce w miasteczku Reszel (niem.: Rößel) na Warmii w dniu 21.08.1811, na terenie ówczesnego Królestwa Prus, kiedy to spalona została Barbara Zdunk, oskarżona o czary i podpalenie.

W czasach IV RP, w obliczu ostrej ofensywy wrogów narodu dążących do wymazania Wolski z mapy świata, a w szczególności w okresie tymczasowego przejęcia władzy przez przestępczą Platformę Obywatelską, niesłychanie ważne staje się przywracanie Wolakom pamięci historycznej i powracanie do dawnych tradycji, które jednocześnie stanowić mogą bardzo pożyteczne i skuteczne narzędzie zwalczania sił okupacyjnych.

Na konieczność przywrócenia pożytecznej tradycji palenia czarownic i innych wszelkiej maści heretyków na stosach, zwrócił uwagę jeden z największych żyjących Wolaków, Ojciec Tadeusz Rydzyk, który w kwietniu 2007 r., w błyskotliwym wystąpieniu do studentów Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej, zaproponował na początek wprowadzenie do codziennej praktyki samospalania się przez czarownice, które nie do końca identyfikują się z jego jedynie słusznymi poglądami:

Należy wyrazić nadzieję, że raz zasiane1) przez Ojca Tadeusza ziarno wykiełkuje i społeczeństwo z czasem dojrzeje do pełnego przywrócenia w naszej Ojczyźnie niesłychanie pożytecznej tradycji palenia wrogów Narodu i wiary. Dla efektywnego i pełnego wdrożenia tego obyczaju, niezbędne jest jednak zastosowanie okresu przejściowego, w którym - dla oswojenia społeczeństwa z ciekawą nowinką - spalaniu podlegać będą kukły przedstawiające poszczególnych wrogów, zaś oni sami spaleni zostaną w dalszej kolejności, po zakończeniu pełnym sukcesem procesu przywracania pożytecznego obyczaju.

Warszawa - 04.06.1993

Za prekursora stopniowego przywracania w nowożytnej Wolsce niesłychanie pożytecznej tradycji spalania czarownic, niewątpliwie uznać należy samego Ojca Narodu, który wdrażanie tego procesu rozpoczął już w mrocznych czasach znienawidzonej przez cały Naród III Rzeczypospolitej. W dniu 04.06.1993 Największy z Wolaków brawurowo poprowadził przed warszawskim Belwederem, ówczesną siedzibą prezydenta "Bolka" (pseudonim operacyjny: "Lech Wałęsa"), kilkusettysięczny patriotyczny wiec, którego głównymi elementami były transparenty z czerwoną świnią i napisami "Bolek" oraz wykrzykiwane przez prawdziwych patriotów hasła: "Precz z Wałęsą!", "Bolek do Moskwy!", "Miałeś, chamie, złoty róg!", "Targowica!". Kulminacyjnym momentem wiecu było spalenie kukły TW "Bolka" (pseudonim operacyjny: "Lech Wałęsa").

Warszawa - 29.08.2008

Na ulicach Warszawy odbywa się wielotysięczna manifestacja związkowców z "Solidarności" w głęboko słusznym proteście przeciwko proponowanej przez Tymczasowy Rząd Okupacyjny "wizji rozwoju Polski opartej na kryterium szybkiego, doraźnego zysku, obniżania za wszelką cenę kosztów czy nieprzestrzegania standardów bezpieczeństwa". Mimo represji ze strony funkcjonariuszy reżimu, podczas manifestacji związkowcy obnażają też odważnie brutalną prawdę o "konsumowaniu przez pracodawców [...] i menedżerów, z których wielu zarabia na poziomie europejskim [...], zysków i wzrostu gospodarczego kosztem pracowników" oraz - kierując się świętym oburzeniem i jedynie słusznym gniewem - spalają kukłę Słoneczka Peru

W przewidywaniu brutalnych ataków siepaczy reżimu, husaria "Solidarności" szarżowała pod osłoną bazuki
Na razie pod kancelarią premiera płonie tylko jego kukła...
...ale ogromny jasny płomień z pewnością rozniesie pożogę

Warszawa - 29.04.2009

Rozgrywane w tym dniu zawody (patrz wyżej) uczczono pokazami fajerwerków (niem.: Feuerwerk), wśród których niewątpliwie najpiękniejsza była bogato iluminowana i profesjonalnie wyeksponowana płonąca kukła samozwańczego premiera Donaldu Tusku

Tak wspaniałe wyeksponowanie płonącego premieru Tusku wymagało prawdziwego mistrzostwa
Płonąca kukła wspaniale komponowała się z tradycyjnym zniczem olimpijskim

Warszawa - 16.07.2009

Twórczo nawiązując do pradawnego obyczaju topienia Marzanny lud stolicy wyruszył w radosnym pochodzie, aby - zgodnie z nową, świecką tradycją - spalić kukłę Hanny Gronkiewicz-Waltz (pseudonim mafijny "Bufetowa" vel "HGW").

Poznań - 23.10.2009

Odbywającym się w Poznaniu zawodom w ramach Memoriału Hipolita Cegielskiego (patrz: wyżej), towarzyszył niesłychanie udany festyn ludowy, podczas którego nie mogło się oczywiście obyć bez pokazów tradycyjnych fajerwerków (niem.: Feuerwerk) oraz demonstracji alternatywnych, czy też uzupełniających sposobów egzekucji wrogów narodu.

Sugestywne te pokazy niewątpliwie wlały w serca obserwujących je patriotów sympatyzujących z ogólnonarodowym Ruchem Oporu, nadzieję, a faktycznie nawet pewność, rychłego zwycięstwa nad okupantami, których żałosny koniec mieli okazję podziwiać w zaprezentowanej scenizacji.

Warszawa - 07.04.2010

Z okazji przypadającego w tym dniu światowego Dnia Zdrowia, przedstawiciele aktywnie wspierających Ruch Oporu patriotycznych organizacji "Solidarność" i OPZZ, dla wszystkich patriotów, którym bliska jest idea odzyskania Wolski z brudnych łap liberałów, zorganizowali wspaniały festyn ludowy na ulicach Warszawy.

Główną atrakcją tego wielkiego widowiska, była miła sercom wszystkich prawdziwych Wolaków inscenizacja egzekucji jednej z najbardziej znienawidzonych funkcjonariuszek reżimu okupacyjnego, osławionej Komisarz do spraw Prywatyzacji bądź Likwidacji Szpitali, Ewy Kopacz.

O niebywałej staranności organizatorów przy przygotowywaniu imprezy, może świadczyć fakt, że w drobiazgowo wyreżyserowanej inscenizcji egzekucji Ewy Kopacz, wykorzystano oryginalny i autentyczny strój, zakupiony od brawurowo zdemaskowanej w kwietniu 2007 roku przez Ojca Dyrektora Doktora Rektora Rydzyka prawdziwej czarownicy.

Krótki fotoreportaż z tego niespotykanie pouczającego i inspirującego widowiska zamieszczono poniżej.

Kukiełka znienawidzonej Komisarz Kopacz w stosownym stroju, pozyskanym od autentycznej czarownicy...
...który spektakularnie płonął razem z przestępczą Komisarz podczas egzekucji
Lotny Patrol Patriotycznegio Ludowego Trybunału Ruchu Oporu - porażający dowód bezczelnych kłamstw okupantów, którzy rozsiewali oburzające pogłoski, że egzekucja odbyła się bez sądu

Warszawa - 09.04.2011

W dniu tym najbardziej wartościowy element patriotyczny oraz kwiat ogólnonarodowej większości Prawych Wolaków, kilkusettysięcznym tłumem zebrał się pod ambasadą znienawidzonego zaborcy - Rosji, aby dać wyraz swemu oburzeniu haniebnym spiskiem i zamachem smoleńskim, w efekcie którego, na osobisty rozkaz Władimira Putina, Wybrany-Przez-Nieporozumienie agent WSI łże-prezydent Bronisław-Fałszywy Hrabia-Bydle-Komorowski (ros.: Бронислав Коморовский, pseudonim operacyjny: "Gajowy") oraz samozwańczy premier Donaldu Tusku, bestialsko zamordowali Lecha Kaczyńskiego.

Oczywiście oczywistym elementem tej patriotycznej akcji, musiało być - rzecz jasna - przykładne ukaranie przez spalenie inspiratora oburzającego mordu, Władimira Putina.

Płonący Putin doskonale prezentował się na tle znienawidzonej ambasady, stanowiąc porażający dowód niesłabnącego oporu Ruchu Oporu (Fot. Bartosz Bobkowski / Agencja Gazeta)

Lublin - 21.03.2013

Spalenie kukły znienawidzonego arcyzdrajcy Narodu Wolskiego, samozwańczego "premiera" rządu okupacyjnego Donalda Tuska, zostało przez kilkudziesięciotysięczną rzeszę boahterskich bojowników Młodzieży Wszechpolskiej z Lublina, błyskotliwie połączone z tradycyjnym obrzędem topienia Marzanny. W związku z tym fotoreportaż z tej sympatycznej patriotycznej uroczystości zamieszczono w rozdziale Tradycyjne wiosenne topienie Marzanny Tuskanny w dalszej części eksponatu.

Warszawa - 11.11.2013

Podczas odbywającego się "w pokojowej i rodzinnej atmosferze" kilkusettysięcznego Marszu Niepodległości, Prawym Wolakom udało się spalić kwaterę uzbrojonych po brudne zęby ochroniarzy pałacu namiestnikowskiego znienawidzonych ruskich współwładców kondominium rosyjsko-niemieckiego oraz - "w obronie normalności przeciwko dewiacjom" - spalić kiczowatą i prowokacyjną tęczę na Placu Zbawiciela, będącą haniebnym "symbolem zarazy, symbolem rewolucji lewackiej". Spalenie pedalskiego symbolu, prowokacyjnie zainstalowanego wbrew woli Wolaków na placu Zbawiciela w Warszawie, stanowiło już piąty z kolei akt kultywacji tej nowej świeckiej tradycji, która na stałe już weszła do wolskiego kalendarza patriotycznego.

Pikniki rekreacyjne

Jak powszechnie wiadomo, reżim okupacyjny bezpardonowo i konsekwentnie dąży do unicestwienia Narodu Wolskiego, a tym samym ostatecznego wymazania Wolski i jej emanacji państwowej - IV RP - z mapy swiata.

Najprostszą drogą do tego celu jest pozbawienie Wolaków ducha i poczucia wspólnoty, poprzez skierowanie ich zainteresowań na przyziemne sprawy codziennej walki o przetrwanie w warunkach spowodowanego przez liberałów z Platformy Obywatelskiej ogólnoświatowego kryzysu ekonomicznego.

Jedną z najlepszych odpowiedzi na te niecne knowania, jest organizowanie masowych imprez, służących podtrzymaniu ducha w Narodzie poprzez wspólne uczestnictwo w różnorodnych formach rekreacji, połączone z nieskrępowaną wszechobecną cenzurą liberałów wymianą wolnej myśli niepodległościowej wśród zwykłych obywateli.

W tym kontekście właśnie, na naszych oszczach, tworzy się wspaniała nowa świecka tradycja, polegająca na organizowaniu przez bohaterskie środowiska patriotyczne skupione wokół Ruchu Oporu, radosnych pikników rekreacyjnych dla tych wszystkich uświadomionych obywateli, którym na sercu leży dobro Ojczyzny.

Sopot - 28-30.08.2009

Impreza inaugurująca cykl patriotycznych pikników rekreacyjnych, zorganizowana została w znanym z niebywałych walorów turystyczno-rekreacyjnych Sopocie, w urokliwej okolicy w sąsiedztwie miejsca zamieszkania samozwańczego marionetkowego premieru Tusku.

Choć środowiska wrogów narodu bezczelnie i kłamliwie sugerują, że intencją organizatorów było zakłócenie spokoju i porządku publicznego przed domem premieru, to dla każdego logicznie myślącego obywatela oczywiście oczywiste jest, że piknik w sąsiedztwie mieszkania pana Tusku był wobec niego wyjątkowo przyjaznym gestem, gdyż miał ułatwić mu wzięcie udziału w imprezie, uwalniając nienarzekającego przecież na nadmiar wolnego czasu premieru od konieczności dalekich podróży.

Niestety ten wielkoduszny gest nie znalazł zrozumienia u Donaldu Tusku, który - pomimo wielokrotnie ponawianych serdecznych zaproszeń od głównego organizatora pikniku, pana Karola Guzikiewicza - nie przybył na imprezę pod niesłychanie kłamliwym pretekstem rzekomych uroczystości związanych z rzekomym chrztem rzekomego wnuka.

Na szczęście nieobecność premieru Tusku nie wpłynęła w najmniejszym stopniu na przebieg pikniku, który zakończył się niebywałym sukcesem.

Porażającym dowodem na to była bez wątpienia błyskawiczna reakcja prezydenta Kaczyńskiego, który już w dniu 31.08.2009 głęboko słusznie odznaczył głównego animatora akcji pikników rekreacyjnych, Karola Guzikiewicza, jednym z najwyższych odznaczeń państwowych - Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.

Warszawa - 26-30.03.2012

Kolejny piknik zorganizowany został pod nazwą "Miasteczko Emerytalne" w samym Centrum Warszawy (Aleje Ujazdowskie 1 / 3), bezczelnie opanowanej przez siepaczy reżimu pod wodzą osławionej Hanny Gronkiewicz-Waltz (pseudonimy mafijne: "Bufetowa" vel "HGW".

Dla licznie zgromadzonych zwykłych piknikowiczów oraz przybywających dostojnych gości, przygotowano liczne atrakcje i występy artystyczne. Przebieg pikniku ilustrują poniższe zdjęcia (za PAP)):

Obrzędy ludowe

Peregrynacja namiotu

Namiot obnośny w trakcie obrzędowej procesji

Członkowie stowarzyszenia Solidarni 2010 stworzyli nową, świecką tradycję: obnoszenie namiotu w procesji po Krakowskim Przedmieściu, na trasie od Pałacu Prezydenckiego do Placu Zamkowego i z powrotem. Tradycja tego obrzędu narodziła się w dniu pierwszej rocznicy Zamachu smoleńskiego i stanowi niezwykłe w swojej prostocie nawiązanie do słynnego wozu Drzymały.

Namiot musi być utrzymywany w ciągłym ruchu, aby strażnicy miejscy nie mogli uznać, iż został on postawiony w pasie drogi publicznej bez wymaganego prawem zezwolenia. W utrzymywaniu namiotu w nieustannym ruchu bierze udział kilkunastu wykwalifikowanych tragarzy, rekrutujących się spośród elity Prawych Wolaków, z niezrównaną dziennikarką niezależną Ewą Stankiewicz na czele.

Wymowa kultywowania tego obrzędu jest oczywiście oczywista: bohaterscy i nieugięci Prawi Wolacy robią kuku Wybranemu-Przez-Nieporozumienie agentowi WSI łże-prezydentowi Bronisławowi-Fałszywemu Hrabiemu-Bydle-Komorowskiemu (ros.: Брониславу Коморовскому, pseudonim operacyjny: "Gajowy"), a samozwańczemu gubernatoru kondominium rosyjsko-niemieckiego Donaldu Tusku, mówią "takiego wała!", niedwuznacznie dając im obu do zrozumienia, że mogą im skoczyć.

Święcenie szalików

Obrzęd święcenia szalików klubowych przed Cudownym Obrazem Najświętszej Marii Panny na Jasnej Górze. W tle młody kibol Legii dumnie wznosi swój świeżo poświęcony szalik z napisem "Witamy w piekle" (Fot. Sebastian Adamus/AG)

Ta nowa, zupełnie nieświecka tradycja, narodziła się w dniu 08.01.2012 podczas patriotycznej pielgrzymki kiboli na Jasną Górę. Na uroczystej mszy świętej przed Cudownym Obrazem Najświętszej Marii Panny Królowej Polski (a już wrótce Wolski), doszło do zauważalnego wzmożenia uczuć patriotycznych i religijnych zebranego tam kwiatu wolskiej młodzieży, co nie uszło uwadze wzruszonego do głębi organizatora pielgrzymki, ks. Jarosława Wąsowicza, który mówił:

Po czym poświęcił uroczyście liczne klubowe szaliki, w tym okazały szalik fana Legii, opatrzony dumnym napisem "Witamy w piekle".

Tradycyjne wiosenne topienie Marzanny Tuskanny (2013)

Nawet pogańskie tradycje mogą być z powodzeniem wykorzystywane do celów głęboko patriotycznych, czego porażające dowody dała kilkudziesięciotysięczna rzesza bohaterskich bojowników Młodzieży Wszechpolskiej z Lublina, która w dniu 21.03.2013 tradycyjnie uczciła pierwszy dzień wiosny, topiąc w wodach Bystrzycy kukłę znienawidzonego ciemiężcy i arcyzdrajcy Narodu Wolskiego, samozwańczego "premiera" Donalda Tuska, która - dla zwiększenia siły patriotycznego przekazu - została przed utopieniem błyskotliwie podpalona.

Poniżej zaprezentowano fotoreportaż z tej sympatycznej patriotycznej ceremonii (zdjęcia - Wojciech Pacewicz | PAP).

Tradycyjne wiosenne topienie ministra (2014)

W dniu 21.03.2014 bohaterscy reprezentanci młodzieżowej komórki Państwa Podziemnego w Krakowie, nie zważając na zagrożenie brutalnymi represjami, przeprowadzają tradycyjne wiosenne topienie w Wiśle, tym razem znienawidzonego przez wszystkich Wolaków tak zwanego "ministra zdrowia" Bartosza Arłukowicza. Jak było do przewidzenia, tchórzliwy "minister" bezczelnie nie przybywa na patriotyczną uroczystość i patrioci zmuszeniutopić jedynie symbolizującą go kukłę.

Marsze ludowe

Marsz Niepodległości 2017 - dossier fotograficzno-ideowe

Patrz też

Linki zewnętrzne

Przypisy

1) "Kochani... należy siać, siać, siać! Trzeba siać, aby urosło. Siać... siać, a jak nie będziecie siać, to... to i tak urośnie" - Tadeusz Rydzyk na antenie Radia Maryja (2005)