Oczy państwa

Z Muzeum IV RP
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania
FacebookTwitterWykop

Definicja

Oczy państwa - kryptonim operacyjny pododdziałów służb specjalnych, które w czasach IV RP powołane zostały przez kierowniczą siłę Narodu i jej koalicjantów dla zapewnienia bezpieczeństwa politykom.

Kryptonim ten funkcjonuje również jako użyteczne wyrażenie nowoczesnej nowomowy, zastępujący niezręcznie w niektórych kontekstach brzmiący termin służby specjalne, cynicznie dezawuowany przez wszelkiej maści wrogów narodu, a w szczególności funkcjonariuszy liberalnych okupantów Wolski.

Geneza

Wyrażenie O. p. zostało brawurowo wprowadzone do tezaurusa nowomowy w dniu 24.05.2008 przez wybitnego ignoranta i Wielkiego Wolaka Pawła Poncyljusza, w audycji "Ranni politycy" na antenie Radia TOK FM, przy okazji bezlitosnej demaskacji cynicznego kłamstwa i podłego nadużycia semantycznego znanego odszczepieńcy i poszukującego łatwego zarobku nieudolnego emigranta, Kazimierza Marcinkiewicza:

Zakres i formy działania Oczu państwa

Zakres i sposoby działania O. p. w IV RP wynika bezpośrednio z analizy treści wypowiedzi pana Poncyljusza:

  1. W krajach rządzonych w zgodzie z doktrynami nowoczesnego PiSjanizmu oraz oświeconego Kaczyzmu, "Oczy państwa" zapewniają pełną opiekę jako normalną i rutynową formą wspierania polityków przez władzę, dbając o szeroko rozumiane dobro obywateli
  2. "Oczy państwa" z poświęceniem zapewniały bezpieczeństwo każdemu politykowi, niezależnie od jego woli, a nawet wiedzy, co świadczy o niespotykanie niesłychanej trosce Partii o zachowanie pełnych standardów demokratycznych oraz o przestrzeganiu obowiązujących zasad
  3. Choć w deklaracji pana Poncyljusza nie zostało to jasno określone, to oczywiście oczywiste jest, że ochrona zapewniana przez funkcjonariuszy "Oczu państwa" dotyczyła zarówno polityków koalicji, jak i opozycji, co tym bardziej świadczy o niespotykanie niesłychanej trosce Partii o zachowanie pełnych standardów demokratycznych oraz o przestrzeganiu obowiązujących zasad
  4. W ramach zapewnienia bezpieczeństwa, za każdym ministrem, oprócz podsłuchiwania go, na pewno chodził funkcjonariusz "Oczu państwa"
  5. Każdy światły i świadomy polityk przyjmował opiekę oferowaną przez "Oczy państwa" z wdzięcznością dla kierowniczej siły Narodu, a w szczególności jej Wielkiego Przywódcy, Jarosława Kaczyńskiego
  6. "Oczy państwa" podchodziły do swoich obowiązków niesłychanie poważnie, zapewniając bezpieczeństwo polityków nie tylko poprzez minimalistyczny podsłuch, ale również, z pełnym poświęceniem i zaangażowaniem starały się budować doskonalszy system ich ochrony, który obejmował również chodzenie za obiektami chronionymi, a najprawdopodobniej - choć przez charakterystyczną skromność odnowicieli nie zostało to powiedziane wprost - nawet pełną inwigilację, łącznie z kontrolą korespondencji itp. Świadczy to jeszcze bardziej o niespotykanej trosce Partii o zachowanie pełnych standardów demokratycznych oraz o przestrzeganiu obowiązujących zasad
  7. Nawet jeżeli "Oczy państwa" nie zdołały podsłuchać lub podpatrzeć nic interesującego, to dla zapewnienia całkowitego bezpieczeństwa inwigilowanego podmiotu, wymyślały fikcyjne historyjki. Jako niesłychanie znakomity przykład niespotykanej inwencji twórczej i zaangażowania "Oczu", służyć może znana bajka fantastyczna pod tytułem "Afera odrolnieniowa", dzięki której wyjątkowo bezpiecznie mógł się poczuć jeden z najlepszych wicepremierów w dziejach IV RP, Andrzej Lepper.

Patrz też

Linki zewnętrzne